Debata wokół reformy niemieckiego systemu wsparcia dla studentów BAföG pokazuje dziś znacznie więcej niż tylko spór o pieniądze. W tle pojawia się pytanie o przyszłość edukacji, mobilności młodych ludzi i dostępności studiów dla mniej zamożnych rodzin. Dla tysięcy Polaków studiujących lub planujących studia w Niemczech sprawa ma bardzo praktyczny wymiar: czy obywatele Polski także mogą otrzymywać BAföG i na jakich zasadach?
Niemcy spierają się o pieniądze dla studentów
System BAföG, czyli Bundesausbildungsförderungsgesetz, od lat stanowi fundament finansowego wsparcia studentów i uczniów w Niemczech. Obecnie rządowa koalicja CDU/CSU i SPD znalazła się jednak w ogniu krytyki po tym, jak pojawiły się wątpliwości dotyczące planowanej reformy programu.
Niemieckie media opisują chaos komunikacyjny i konflikt pomiędzy resortem finansów a ministerstwem badań naukowych. Reforma miała podnieść przede wszystkim dodatek mieszkaniowy dla studentów oraz stopniowo powiązać podstawową wysokość świadczenia z poziomem niemieckiego zabezpieczenia socjalnego.
Komentatorzy zwracają uwagę, że problem nie jest marginalny. Koszty życia w niemieckich miastach akademickich rosną szybciej niż wsparcie państwa. Ceny wynajmu pokoju w Berlinie, Monachium czy Hamburgu od dawna przekroczyły poziom, który wielu studentów jest w stanie samodzielnie udźwignąć.
Dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” ostrzegł nawet, że oczekiwanie, iż studenci mają po prostu „więcej pracować”, może mieć antyinteligencki wydźwięk. Inne gazety podkreślają, że już dziś około 70 procent studentów dorabia podczas studiów.
BAföG – czym właściwie jest?
BAföG to państwowe wsparcie finansowe dla osób uczących się w Niemczech. Świadczenie ma pomóc pokryć koszty życia i nauki osobom, których nie stać na samodzielne finansowanie studiów. W przypadku studentów część środków jest bezzwrotną dotacją, a część nieoprocentowaną pożyczką państwową.
W 2026 roku maksymalna wysokość wsparcia dla studentów mieszkających poza domem rodzinnym wynosi około 992 euro miesięcznie.
Prawo do BAföG zależy między innymi od:
- dochodów rodziców,
- własnych dochodów i majątku studenta,
- rodzaju studiów,
- wieku,
- statusu pobytowego i obywatelstwa.
Czy Polacy mogą dostać BAföG?
Tak — ale nie każdy student z Polski automatycznie otrzyma świadczenie.
Jako obywatele Unii Europejskiej Polacy mogą ubiegać się o BAföG, jednak niemieckie przepisy przewidują dodatkowe warunki dla obywateli innych państw UE.
Najczęściej wsparcie przysługuje Polakom, którzy:
- pracują legalnie w Niemczech i mają status pracownika,
- mieszkają w Niemczech od dłuższego czasu,
- mają prawo stałego pobytu,
- albo są członkami rodzin osób pracujących w Niemczech.
W praktyce oznacza to, że sam przyjazd z Polski na studia nie zawsze wystarcza do uzyskania BAföG. Niemieckie urzędy często sprawdzają, czy student jest realnie związany z niemieckim rynkiem pracy lub systemem społecznym.
Praca studenta może mieć znaczenie
W przypadku obywateli UE ogromne znaczenie ma status pracownika. Jeśli polski student regularnie pracuje w Niemczech — nawet w niepełnym wymiarze godzin — może zwiększyć swoje szanse na uzyskanie świadczenia.

fot. shutterstock.com
To właśnie dlatego wielu studentów z Polski łączy naukę z pracą w gastronomii, logistyce, handlu czy usługach. Niemieckie przepisy uznają bowiem część pracujących studentów za osoby aktywne zawodowo, co może otworzyć drogę do BAföG.
Jednocześnie debata polityczna pokazuje pewien paradoks. Niemieccy politycy coraz częściej mówią o konieczności „większej samodzielności” studentów, mimo że większość z nich już pracuje.
Darmowe studia, ale coraz droższe życie
Niemcy nadal pozostają jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków edukacyjnych dla Polaków. Studia publiczne są w większości bezpłatne, a poziom nauczania pozostaje wysoki. To właśnie dlatego liczba studentów z Polski na niemieckich uczelniach od lat utrzymuje się na wysokim poziomie.
Problemem stają się jednak koszty życia. W wielu miastach akademickich ceny najmu mieszkań rosną szybciej niż stypendia i zarobki studentów. Coraz trudniej znaleźć pokój w akademiku, a prywatny wynajem pochłania często większość budżetu młodych ludzi.
Nieprzypadkowo część niemieckich komentatorów uważa, że skuteczniejszym rozwiązaniem niż sama podwyżka BAföG byłaby masowa budowa nowych akademików.
Reforma ważna także dla Polaków
Dla polskich studentów studiujących za Odrą obecny spór polityczny ma konkretne konsekwencje. Jeśli reforma zostanie ograniczona lub opóźniona, trudniej będzie utrzymać się osobom pochodzącym z mniej zamożnych rodzin.
Niemcy od lat budowały wizerunek kraju otwartego na edukację i mobilność europejską. BAföG jest jednym z symboli tego modelu. Dzisiejsza debata pokazuje jednak, że nawet w najbogatszej gospodarce Europy rośnie napięcie między polityką oszczędności a inwestowaniem w młode pokolenie.
Coraz częściej pojawia się też pytanie, czy państwo naprawdę chce wspierać studentów. Czy raczej przerzucać koszty edukacji na samych młodych ludzi. I właśnie dlatego dyskusja o BAföG wywołuje w Niemczech tak silne emocje.
