Skandal w Irlandii – obraźliwy, antypolski napis „Jobpath Macht Frei” pojawił się w Cork

Fot: Twitter

Napis nawiązujący do hitlerowskiego hasła "Arbeit Macht Frei", który wisiał nad bramą wjazdową do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, pojawił się nad drzwiami do ośrodka pomocy społecznej w Cork w formie "Jobpath Macht Frei".

- Advertisement -

O tym skandalu rozpisywały się irlandzkie media, w tym serwis "Irish Post", "Irish Examiner" czy "Echo Live". Temat ten został również poruszony przez Państwowe Muzeum Auschwitz‑Birkenau w Oświęcimiu, która na swoim koncie na Twitterze zwróciło uwagę, że hasło, które zostało zawieszone przed wejściem do hitlerowskiego obozu zagłady było "fałszywą, cyniczną iluzją, którą SS dawali więźniom obozu Auschwitz". "Te słowa stały się jedną z ikon ludzkiej nienawiści" – czytamy dalej w komentarzu wraz z prośbą o usunięcie tego napisu sprzed biura Cork Employment Services Office.

CZYTAJ TAKŻE: W poniedziałek rano funt zareagował na sobotnie wydarzenia związane z Brexitem

O sprawie poinformowali Polacy mieszkający w Cork, jeszcze w minioną środę, w godzinach popołudniowych. Interwencja była bardzo sprawna – po zaledwie 20 minutach obraźliwa i antypolska naklejka została usunięta. Zajście jest również badane przez lokalną policję. Trwa poszukiwanie sprawców. 

Z kolei irlandzki wydział ds. zatrudnienia i opieki społecznej poinformował, że do tego incydentu doszło bez ich wiedzy. Jego pojawienie się na budynku zlokalizowanego przy Hanover Street w Cork było wynikiem działań "nieznanych osób" i nikt nie wydał na niego żadnego zgody. Było to działanie całkowicie nielegalne i niezgodne z prawem. Usunięto go tak szybko, jak to było możliwe, a w oficjalnym oświadczeniu wydanym przez Department of Employment Affairs & Social Protection przeproszono za to zajście.

 

GORĄCY TEMAT: Johnson kontra Bercow: Dziś spiker Izby Gmin może zablokować głosowanie nad umową ws. Brexitu

Dodajmy, że JobPath to rządowy program pomocy dla osób długotrwale bezrobotnych. W swoich założeniach ma im pomóc w powrocie na rynek pracy. Jak czytamy na łamach portalu "Polonia Irlandia" polega on na tym, że osoby te zatrudniane są przez prywatne firmy, ale ich wynagrodzenie pokrywa państwo. Przynajmniej przez pierwsze 12 miesięcy. Później firma może zdecydować o jego zwolnieniu lub przedłużeniu umowy.

Program jest szeroko krytykowany. Powodem jest fakt, że osoby którym "płaci państwo" są przez pracodawców traktowani bardzo źle.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

ASDA i Sainsbury’s pilnie wycofują zabawki znanej firmy!

Sieci handlowe ASDA i Sainsbury’s pilnie wycofują zabawki znanej firmy z rynku po wykryciu potencjalnego zagrożenia zdrowotnego. Sieci proszą klientów o pilny zwrot zabawek.

W których brytyjskich miastach koszty energii rosną najszybciej i dlaczego?

Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Regulator rynku energii, Ofgem, ma ogłosić nowe limity cen na kolejne miesiące. Już teraz rząd przewiduje dalszy wzrost rachunków od lipca.

Tragiczna śmierć Polki i jej nowo narodzonej córeczki

Kobieta została znaleziona w swoim domu w miejscowości Carrick-on-Suir w Greenhill Village w piątek 8 maja 2026 roku. Rodzina i lokalna społeczność są wstrząśnięci.

Praca w Holandii 2026: w tych branżach Polacy znajdą zatrudnienie najszybciej

O pracę w Holandii nie jest trudno, nawet osobom, które nie mówią po niderlandzku. Też Polacy z powodzeniem znajdują w tym kraju zatrudnienie.

Strajk pogotowia zaczyna się dzisiaj. Czy jest zagrożenie dla chorych?

Największe obawy podczas strajku pogotowia dotyczą bezpieczeństwa pacjentów. Kierownictwo służby ratunkowej przyznaje wprost, że sytuacja może prowadzić do opóźnień w udzielaniu pomocy

Przeczytaj także