Wielkanoc w Wielkiej Brytanii zapowiada się wyjątkowo niespokojnie. Nad kraj nadciąga dynamiczny układ niskiego ciśnienia. Sztorm Dave przyniesie silny wiatr, opady deszczu, a miejscami nawet śnieg. Najtrudniejsze warunki meteorolodzy prognozują na północy kraju, jednak zmiany pogody odczuje niemal cały UK.
Sztorm Dave – skąd się bierze i dlaczego będzie tak silny
Sztorm Dave to szybko pogłębiający się niż znad Atlantyku. Tego typu układy są charakterystyczne dla brytyjskiego klimatu. Jednak tym razem jego intensywność zwraca szczególną uwagę meteorologów. Gdy niż gwałtownie się pogłębia, rośnie różnica ciśnienia, co bezpośrednio przekłada się na siłę wiatru.
To właśnie dlatego w krótkim czasie prognozowany jest wzrost prędkości porywów wiatru nawet do 80–90 mph (130–145 km/h) w najbardziej odsłoniętych rejonach Szkocji. W wielu innych częściach północnej Wielkiej Brytanii wiatr osiągnie 50–70 mph. Too oznacza realne zagrożenie dla infrastruktury i transportu.
Gdzie uderzy najmocniej – północ pod największą presją
Najsilniejsze skutki sztormu odczują:
- Szkocja
- Irlandia Północna
- północna Anglia
- północna Walia
To właśnie tam obowiązują ostrzeżenia pogodowe i tam prognozowane są najbardziej niebezpieczne warunki. Oprócz silnego wiatru pojawią się także intensywne opady śniegu w wyżej położonych terenach północnej Szkocji. W górach może spaść nawet 10–20 cm śniegu. Natomiast w połączeniu z wiatrem możliwe są lokalne zamiecie śnieżne.
Dodatkowym problemem będą ulewne opady deszczu przemieszczające się z zachodu na wschód, co może prowadzić do lokalnych podtopień i utrudnień na drogach.
Problemy na drogach i w ruchu pociągów
Sztorm Dave to nie tylko silny wiatr, ale cały zestaw zagrożeń. Najważniejsze z nich to możliwe uszkodzenia dachów i infrastruktury, utrudnienia w transporcie drogowym i kolejowym oraz ryzyko przerw w dostawach prądu. Wiele osób wyrusza w podróż w trakcie długiego weekendu. Silny wiatr, deszcz i śnieg mogą powodować poważne utrudnienia na drogach, powalić drzewa lub zrywać trakcję.

fot. shutterstock.com
W północnych regionach dodatkowym problemem będzie śnieg i ograniczona widoczność. Meteorolodzy podkreślają, że szczególnie niebezpieczne mogą być krótkotrwałe, bardzo silne podmuchy wiatru, które pojawią się nagle i lokalnie.
Wielki Piątek i Wielka Sobota – pogoda zacznie się psuć
Jeszcze przed nadejściem sztormu pogoda zacznie się stopniowo pogarszać. Wielki Piątek przyniesie opady deszczu w większości kraju, choć południowy wschód pozostanie relatywnie suchy. Z północy napłynie chłodniejsze powietrze, które w Szkocji przyniesie przelotne opady śniegu.
Kulminacja nastąpi w sobotę po południu i wieczorem, gdy sztorm zacznie nabierać siły.
A co z Londynem? Spokojniej, ale również wietrznie
Mieszkańcy Londynu mogą odetchnąć z ulgą. Stolica nie znajdzie się w centrum uderzenia sztormu. Pogoda w Londynie będzie wyraźnie łagodniejsza niż na północy kraju.
Nie oznacza to jednak pełnego spokoju. W weekend będzie wietrznie. Pojawią się również przelotne opady deszczu, ale też okresy przejaśnień, zwłaszcza w niedzielę i poniedziałek. Temperatury pozostaną umiarkowane, zbliżone do normy sezonowej.
Wielkanoc i Poniedziałek Wielkanocny – stopniowa poprawa
W niedzielę po południu sztorm zacznie przemieszczać się nad Morze Północne, choć na północy nadal możliwe będą przelotne opady śniegu i silny wiatr. Na południu pogoda zacznie się stopniowo stabilizować.
Poniedziałek Wielkanocny zapowiada się jako najspokojniejszy dzień całego weekendu. Choć nie zabraknie chmur, pojawią się także przejaśnienia i chwile ze słońcem, szczególnie w południowej Anglii.
Niespokojna Wielkanoc w całym UK
Choć Sztorm Dave najmocniej uderzy w północną część kraju, jego wpływ będzie odczuwalny w całej Wielkiej Brytanii. To będzie Wielkanoc z wyraźnym podziałem. Trudne warunki na północy i bardziej zmienna, ale łagodniejsza pogoda na południu.
Jedno jest pewne: tegoroczny świąteczny weekend nie będzie należał do spokojnych, a aura przypomni, jak dynamiczna potrafi być brytyjska pogoda.

