W jakich warunkach żyli będą migranci na pokładzie „Bibby Stockholm”? [galeria]

Jak będzie wyglądało imigranckie życie na barce „Bibby Stockholm” dla osób, które szukają azylu w Wielkiej Brytanii? 

Osoby, które próbują uzyskać prawo azylu w Wielkiej Brytanii, w czasie rozpatrywania ich wniosków, mają być przetrzymywani na barce „Bibby Stockholm”. Specjalnie przystosowany statek jest zacumowany porcie Portland w hrabstwie Dorset. Barka ma trzy piętra, a jego długość jest równa długości boiska do piłki nożnej. Jest w stanie pomieścić 506 osób w 222 pokojach. „Bibby Stockholm” z jednej strony ma „odciążyć” wynajmowane przez rząd hotele do przetrzymywania imigrantów, a z drugiej działać jako czynnik odstraszający dla osób, które sądzą, że z łatwością dostaną się na Wyspę.

- Advertisement -

Zgodnie z założeniami osoby będą tam przebywać od trzech do sześciu miesięcy, a pierwsi mieszkańcy „Bibby Stockholm” wejdą na pokład już w przyszłym tygodniu. W jakich warunkach będą żyli? Jak będzie wyglądało ich codzienna egzystencja? Czym będą się zajmowali, jak będą spędzać czas wolny?

Zapraszamy na podróż po pokładzie „Bibby Stockholm”:

Jak wyglądają warunki, w jakich będą przebywać szukający azylu w UK?

Migranci mieszkający na pokładzie będą mieli prawo schodzić na ląd. Raz na godzinę będzie jeździć autobus, który kursuje po okolicy w godzinach od 7:00 do 23:00. Jeśli spóźnią się na ostatni kurs, to będą mogli zadzwonić do lokalnej firmy taksówkarskiej, z którą podpisano odpowiednią umowę.

„Powiedziałabym, że to nie jest pływające więzienie. Ludzie nie są ograniczeni wyłącznie do przebywania na pokładzie statku” – jak komentowała na łamach „The Daily Mirror” pani Palk z Home Office, która kierowała „wycieczką” po pokładzie. Powiedziała, że nie jest to „luksusowy obiekt”, ale „spełnia wymogi, jakie są mu stawiane”.

Na barce będzie jednocześnie od czterech do sześciu funkcjonariuszy ochrony, oprócz oddzielnej grupy funkcjonariuszy na zewnątrz.

Migranci po przybyciu otrzymają pakiet wprowadzający i orientacyjny. Dowiedzą się z nich, gdzie się znajdują i poinformowani zostaną, jak zachowywać się w lokalnej społeczności, czego unikać i jakie zachowania są nieakceptowalne. Zapoznają się także z zasadami panującymi na pokładzie, w tym o zakazie palenia na pokładzie

Na „Bibby Stockholm” znajduje się sala lekcyjna, w której dwa razy w tygodniu będą odbywały się lekcje języka angielskiego, a także wielowyznaniowa przestrzeń do refleksji. Nie zabraknie również niewielkiej siłowni oraz boisk na zewnątrz do uprawiania sportów.

Menu jest „wrażliwe kulturowo”, przewiduje opcje halal. Typowe śniadanie będzie składało się z jajek, naleśniki, płatek owsianych i falafelów.

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Najtańsze wakacje all-inclusive. Jeden kraj zdecydowanie wygrywa w rankingu

Skrócili greckie wakacje, bo w „hotelu czuli się jak w gigantycznym piecu”

Mieszkańcy Wysp odwołują wakacje przez upały na południu Europy

Od sierpnia podrożeje alkohol w sklepach. Ceny jakich trunków wzrosną najbardziej?

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Polacy stworzyli w Wielkiej Brytanii technologię, która może zmienić codzienną komunikację

Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii stworzyli LinkyMe - technologię, która może zmienić codzienną komunikację kierowców.

Strajk RMT sparaliżuje metro w Londynie. Sprawdź, które linie staną

Związek zawodowy RMT zapowiedział dwa 24-godzinne protesty pracowników londyńskiego metra – 2 i 4 czerwca.

W UK kradną psy. Jak zabezpieczyć zwierzaka?

Buldog francuski, krótkonosy celebryta parków i zdjęć z Instagrama, stał się symbolem współczesnych kradzieży zwierząt.

Ostrzeżenie dla osób podróżujących do Wielkiej Brytanii

Linie lotnicze wydały ostrzeżenie dla osób podróżujących do Wielkiej Brytanii, aby przybyli na lotniska z trzygodzinnym zapasem.

Czy błąd policjantów kosztował życie studenta Henry’ego Nowaka? Nagrania z kamerki policjantów szokują!

Priorytetem jest ratowanie życia człowieka. A Nowak był ranny, nie był agresywny i nie miał przy sobie żadnej broni. Rany były widoczne. Krwawił. Nie był zagrożeniem. Zmarł na ulicy, zakuty w kajdanki.

Przeczytaj także