System council tax w Wielkiej Brytanii od lat budzi krytykę. Podatek lokalny nadal opiera się na wycenach nieruchomości z 1991 roku. W efekcie dwa domy, które kiedyś były warte tyle samo, mają ten sam podatek, choć obecna wartość może być diametralnie inna. Przykładem są domy w wielu regionach Anglii, za które płaci się więcej, niż za dużo cenniejsze nieruchomości w Londynie. Premier Andy Burnham otwarcie mówi o potrzebie zmian. Od czasu pierwszych zapowiedzi część reform stała się już obowiązującym prawem z konkretnymi datami, a część pozostała jedynie medialną spekulacją.
Dlaczego council tax uznawany jest za niesprawiedliwy?
Stawki podatku lokalnego opierają się na tzw. bandach — kategoriach wartości nieruchomości ustalonych na podstawie wycen sprzed ponad trzech dekad. W praktyce obecny system council tax nadal bazuje na wycenach nieruchomości z 1991 roku. Domy zostały przypisane do określonych kategorii podatkowych, od Band A do Band H.
Przez ponad trzy dekady ceny nieruchomości w różnych regionach kraju zmieniały się bardzo nierównomiernie. W efekcie powstała sytuacja, w której właściciele bardzo drogich domów w niektórych częściach Wielkiej Brytanii płacą relatywnie mniej niż osoby mieszkające w znacznie tańszych nieruchomościach w innych regionach. Nieruchomości w Londynie i na południu Anglii zyskały na wartości znacznie bardziej niż te na północy kraju. Efekt: właściciel skromnego domu w tańszym regionie może dziś płacić proporcjonalnie więcej niż właściciel drogiej rezydencji w prestiżowej dzielnicy.
Co już jest pewne i wejdzie w życie od kwietnia 2027?
To zmiany wynikające z zakończonej konsultacji rządowej, dotyczące administracji i egzekwowania podatku:
- Więcej czasu na spłatę zaległości — zamiast obecnych dwóch tygodni na uregulowanie całej rocznej kwoty po przegapieniu jednej raty, gospodarstwa domowe dostaną 63 dni, a rady będą zobowiązane ustalić plan spłaty
- Limit opłat egzekucyjnych — koszty związane z tzw. liability order (dokumentem umożliwiającym bardziej agresywną windykację) zostaną ograniczone do maksymalnie 100 GBP
- 12 rat zamiast 10 domyślnie — rachunek rozłoży się na więcej mniejszych płatności, co ma ułatwić zarządzanie budżetem domowym
- Zmiana nazwy ulgi dla osób z niepełnosprawnością intelektualną — z „severe mental impairment” na „Significant Cognitive Impairment”, bez zmiany zasad kwalifikacji
- Zachowane zniżki aż do 100% dla emerytów. Emeryci mogą nie płacić Council Tax.
Czym jest Mansion Tax i czy zastąpi Concil Tax?
To osobna, potwierdzona reforma, oficjalnie nazwana High Value Council Tax Surcharge. Dotyczy wyłącznie nieruchomości wartych powyżej 2 milionów funtów (nie miliona, jak wcześniej spekulowano). Wejdzie w życie od kwietnia 2028 roku i jest to dodatkowa opłata, poza Council Tax. Reforma ta jest już przedmiotem sporu — kilka londyńskich samorządów zaapelowało do rządu o jej wycofanie, argumentując, że nieproporcjonalnie uderzy w ich mieszkańców. Mansion Tax – stawki oraz więcej informacji.
Czy rząd zastąpi council tax jednym podatkiem od wartości nieruchomości?
Nie — a przynajmniej nie na razie. W lipcu 2026 roku pojawiły się doniesienia o planach zastąpienia council tax i stamp duty jednym podatkiem w wysokości 0,48% wartości nieruchomości rocznie. Downing Street oficjalnie zdementował te plany. Premier Andy Burnham przyznał jednak, że „duże decyzje” dotyczące reformy wciąż są przed rządem. Szczególny nacisk kładzie się na sprawiedliwość systemu band podatkowych.
Kto może zapłacić więcej po reformie?
To wciąż pytanie otwarte w odniesieniu do pełnej rewaloryzacji — bez konkretnego projektu ustawy nie da się wskazać dokładnych „wygranych i przegranych” tej części reformy. Jasne jest natomiast już dziś, kto zapłaci więcej w ramach potwierdzonych zmian: właściciele nieruchomości wartych powyżej 2 mln GBP od 2028 roku (mansion tax) oraz — pośrednio — mieszkańcy zalegający z płatnościami, dla których zmienią się zasady windykacji (na korzyść, nie niekorzyść, dając więcej czasu na spłatę).
Największe obawy dotyczą właścicieli nieruchomości o wysokiej wartości. Jeżeli rząd zdecyduje się na ponowną wycenę domów i mieszkań, część najdroższych nieruchomości może zostać przesunięta do wyższych kategorii podatkowych. W praktyce oznaczałoby to wzrost rachunków dla wielu właścicieli luksusowych domów, szczególnie w regionach, gdzie ceny nieruchomości wzrosły najbardziej.

fot. shutterstock.com
Zmiany mogłyby natomiast przynieść korzyści części gospodarstw domowych posiadających mniej wartościowe nieruchomości. Jeżeli nowy system zostałby oparty na aktualnych cenach rynkowych, niektórzy mieszkańcy mogliby zobaczyć niższe rachunki.
Jednocześnie reforma byłaby ogromnym wyzwaniem politycznym. Każda zmiana systemu podatkowego oznacza zwycięzców i przegranych, a rząd musiałby zmierzyć się z niezadowoleniem osób, które po latach płacenia określonej stawki nagle zobaczyłyby wyższe opłaty.
Czy będzie pełna rewaloryzacja wszystkich nieruchomości?
Nie ma na to obecnie żadnej konsultacji, projektu ustawy ani konkretnej daty. System band z 1991 roku pozostaje w mocy dla zdecydowanej większości nieruchomości. Jedyna potwierdzona zmiana dotyczy najdroższych domów objętych mansion tax od 2028 roku.
Zmiana, która może wpłynąć na domowe budżety
Council tax jest jednym z najważniejszych źródeł finansowania lokalnych usług publicznych. Dlatego odpowiada za finansowanie takich usług jak szkoły, opieka społeczna, utrzymanie dróg czy gospodarka odpadami. Dlatego każda reforma tego podatku będzie miała znaczenie nie tylko dla właścicieli nieruchomości, ale również dla całych społeczności.
Jeśli rząd zdecyduje się na przebudowę systemu, Wielka Brytania przeżyje największą zmianą w council tax od momentu jego wprowadzenia. Pytanie nie brzmi już tylko, czy system wymaga reformy. Brzmi ostatecznie kto zapłaci więcej, a kto ostatecznie zyska na nowym podziale podatkowych obciążeń.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę rozwoju sytuacji. Reforma council tax to temat rozwojowy, do którego regularnie wracamy w miarę pojawiania się nowych informacji.
