Fot. Getty
Wielka Brytania dostarczała dotychczas Ukraińcom sprzęt obronny, aby uniknąć oskarżenia o prowokowanie Moskwy. Jednak transakcja wiązana, jaką Downing Street właśnie zaoferowało Polsce ws. zamiany czołgów, to jawny wyraz woli aktywniejszego zaangażowania się w wojnę z Putinem.
Dotychczas Wielka Brytania uważnie wybierała, co wysłać na Ukrainę, żeby Putin nie mógł jej oskarżyć prowokowanie Rosji. Rząd brytyjski dostarczył walczącej Ukrainie 120 opancerzonych wozów patrolowych, w tym Mastiffa – ciężki, sześciokołowy opancerzony pojazd patrolowy typu MRAP, który charakteryzuje się zwiększoną odpornością na miny i ładunki wybuchowe i który może też być używany jako pojazd rozpoznawczy lub patrolowy. Poza tym Ukraińcy otrzymali od Brytyjczyków karetki Samarytan oraz opancerzone pojazdy zwiadowcze Sultan i Samson, do których obsługi muszą przejść specjalne szkolenie.
Wymiana czołgów między Polską i Wielką Brytanią
Wszystko wskazuje jednak na to, że Wielka Brytania chce jeszcze aktywniej zaangażować się w wojnę w Ukrainie. Brytyjczycy zaproponowali właśnie Polakom transakcję wiązaną, która ma polegać na tym, że Wielka Brytania dostarczy Polakom czołgi Challenger 2, a Polska, w zamian za to, wyśle Ukraińcom czołgi konstrukcji radzieckiej T-72. Decyzja dotycząca przeprowadzenia takiej wymiany czołgów wynika z oceny sytuacji, że Putin nie wycofa się zanim nie osiągnie jakiegoś rodzaju zwycięstwa. – Istnieje realna możliwość, że rosyjskie bombardowania Ukrainy będą trwać do końca przyszłego roku, a nawet, że Rosja będzie w stanie wygrać trwającą wojnę – powiedział Boris Johnson na konferencji prasowej w New Delhi. I dodał: – Putin dysponuje ogromną armią, ale jego sytuacja jest bardzo trudna, ponieważ popełnił katastrofalny błąd. Jedyną opcją, jaką ma teraz do dyspozycji, jest kontynuowanie tego przerażającego przedsięwzięcia, na czele z artylerią, by próbować skruszyć Ukraińców. Jest już bardzo blisko zdobycia przesmyku lądowego w Mariupolu. (…) Musimy być realistami w tym względzie.
