Władze UK potwierdzają wprowadzenie sankcji wymierzonych w samego Władimira Putina

0
960

Wielka Brytania, podobnie jak USA oraz kraje UE, zdecydowała się na wprowadzenie dalszych sankcji wymierzonych w Rosję. Władze w Londynie podjęły decyzję o uderzeniu bezpośredniu w prezydenta Władimira Putina oraz ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa.

Władze brytyjskie zadeklarowały, iż prominentnym politykom Kremla grozi zamrożenie aktywów – ten środek ma zostać nałożony również przez UE i USA – ale nie zakaz podróżowania. Nie jest jasne, jak znaczące są aktywa Putina i Ławrowa w USA, UE i Wielkiej Brytanii oraz jaki praktyczny wpływ będą na nie miały te sankcje. Dodajmy, iż w przeciwieństwie do krajów unijnych i Wielkiej Brytanii, władze USA podjęły decyzję o nałożeniu zakazu podróżowania na prezydenta Rosji i szefa moskiewskiej dyplomacji. Dodajmy, iż informacje o sankcjach wymierzonych w Putina i Ławrowa pojawiają się tuż po tym, jak rząd UK ogłosił w czwartek pakiet zaostrzonych sankcji przeciwko Rosji. W piątek brytyjski minister transportu Grant Shapps zamknął przestrzeń powietrzną nad Wyspami dla rosyjskich samolotów. 

Władze w Londynie uderzają w Putina i Ławrowa

Dodajmy również, iż premier Johnson w dniu wczorajszym mocno naciskał, aby kraje zachodu usunęły Rosję ze systemu SWIFT, aby "maksymalnie zaszkodzić prezydentowi Putinowi i jego reżimowi". Niestety, nie wszystkie kraje chciały się zgodzić na taki ruch. Przeciwko wykluczeniu Rosji z europejskiego systemu finansowego były Niemcy, Węgry, Włochy i Cypr, choć są to nieoficjalne doniesienia. Później pojawiły się jednak informacje, że w Berlinie zmieniono zdanie. Minister finansów Christian Lindner potwierdził, że Niemcy są gotowe do zmiany zdania i "finansowa opcją atomowa" jest bardzo możliwa.

Przypomnijmy, w dniu wczorajszym premier Johnson opublikował w mediach społecznościowych przemówienie, w którym zwraca się zarówno do Ukraińców, jak i do Rosjan. W swoim krótkim apelu mówi, iż  "ta tragedia może i musi się zakończyć". "Oddajemy hołd zaciekłej odwadze i patriotyzmowi waszego rządu, wojska i narodu" – mówi szef brytyjskiego rządu. "Dzielni młodzi żołnierze i niewinni cywile są dziesiątkowani, czołgi rozjeżdżają miasta i miasteczka, a pociski na oślep spadają z nieba. Minęło jedno pokolenie albo więcej od czasu, gdy byliśmy świadkami takiego rozlewu krwi w Europie. Mieliśmy nadzieję, że już nigdy nie będziemy musieli oglądać takich scen" – podsumowuje.

Coraz bliżej do wykluczenia Rosji z systemu SWIFT

Boris Johnsona chce "maksymalnie zaszkodzić prezydentowi Putinowi i jego reżimowi"

Boris Johnson zapewniał o swoim wsparciu dla Ukrainy oraz podkreślał, iż cały czas znajduje się w kontakcie z Wołodymyrem Zełenskim. W jego przemowie nie zabrakło również zwrócenia się do drugiej strony konfliktu. Po rosyjsku powiedział, iż "nie wierzy, że ta wojna toczy się w imieniu" samych Rosjan.

"Rosja, podobnie jak Ukraina, jest wspaniałym krajem o bogatej historii i dumnym narodzie. (…) Jednak działania Putina prowadzą do całkowitej izolacji Rosji, odrzucanej przez resztę społeczności międzynarodowej, dotkniętej potężnymi sankcjami gospodarczymi i stojącej w obliczu niepotrzebnej i krwawej wojny, która już kosztuje niezliczoną liczbę istnień ludzkich, od niewinnych Ukraińców po rosyjskich żołnierzy, którzy już nigdy nie zobaczą swoich rodzin" – mówił Johnson.