24-letni właściciel sklepu pobił swojego 59-letniego pracownika na śmierć po tym, jak klientka poskarżyła się, że ten mówił coś do jej córki „trzymając ręce w spodniach”. Do morderstwa doszło w południowym Londynie.
59-letni Abdul Rahman został brutalnie pobity przez 24-letniego właściciela sklepu, a następnie zaciągnięty pod drzwi pobliskiego supermarketu Aldi i tam pozostawiony z dotkliwymi obrażeniami ciała.
Zabił swojego pracownika
Następnego dnia 24-letni właściciel sklepu Counter News, Agash Jeyanandam, powiedział swojej dziewczynie, że w złości zaciągnął 59-letniego Rahmana do piwnicy swojego sklepu i tam pobił go metalowym prętem. Jak okazało się na rozprawie w sądzie – gdy doszło do ataku, w sklepie było jeszcze dwóch mężczyzn, 21-letni Darren Parchment i 24-letni Vijay Pethuru. Zarówno właściciel sklepu – Jeyanandam, jak i Pergamin oraz Pethuru zaprzeczają zamordowaniu 59-letniego Rahmana.
W sądzie Old Bailey prokurator, Paul Cavin powiedział:
– Uważamy, że wszyscy trzej są wspólnie odpowiedzialni za ciężkie pobicie pana Rahmana w sklepie należącym do Agasha Jeyanandama późnym wieczorem, 6 sierpnia 2022 roku. Następnie zaciągnięcie go i pozostawienie pod drzwiami pobliskiego sklepu Aldi, gdzie mężczyzna później zmarł.
Mordercę wydała policji jego dziewczyna
Prokurator dodał w sądzie także, że „dzień po znalezieniu ciała pana Rahmana, 8 sierpnia, kobieta, Sarveswari Selvaseelen, skontaktowała się z policją”.
– Powiedziała policji, że jej były chłopak, Agash Jeyanandam zadzwonił do niej i powiedział, że pobił kogoś, kto potem zmarł. Dodała, że około 11 rano zdała sobie sprawę, że ma kilka nieodebranych połączeń od Jeyanandama. Powiedział jej, że dzień wcześniej doszło do zdarzenia, w którym klientka poskarżyła się na jego pracownika, że ten podczas rozmowy z jej dzieckiem trzyma ręce w spodniach. I że matka złożyła skargę na Jeyanandama – relacjonował w sądzie prokurator.
24-latek twierdził, że był tak zły, że zabrał 59-latka do piwnicy sklepu i tam go pobił. Nieprzytomnego mężczyznę zawleczono pod drzwi pobliskiego sklepu Aldi i tam zostawiono. Gdy Jayanandam próbował następnego ranka wrócić do swojego sklepu, zobaczył, że Station Road jest zablokowana i dopiero wtedy dowiedział się, że ktoś (pan Rahman) zmarł.
Ciało 59-letniego mężczyzny zostało znalezione o godzinie 5.36 rano przez taksówkarza, który zobaczył, że ofiara ma podarte spodnie i nie oddycha. Gdy na miejsce przybyli ratownicy medyczni, stwierdzili zgon, a także ślady ciężkich urazów głowy i tułowia.
Prokurator dodał, że na „całym jego ciele były rany szarpane i siniaki, od twarzy po golenie”.
– Śmierć mogła nastąpić z wielu powodów, na przykład wiele złamań żeber spowodowałoby znaczny ból, który prawdopodobnie osłabiłby zdolność oddychania pana Rahmana. (…) Krótko mówiąc, ten człowiek był ofiarą brutalnego pobicia – powiedział prokurator.
Jeyanandama aresztowano w jego domu następnego dnia i powiedział wtedy policji:
– Przysięgam, że ten facet został zamordowany
Pergamin i Pethuru zostali aresztowani trzy dni później.
Zabójcy zostali złapani na podstawie nagrań z CCTV w pobliżu miejsca ataku.
Ofiara była pedofilem?
Nagrania z kamer CCTV pokazały także coś więcej. Widać na nich, jak 59-letni Rahman, zanim zginął, wyszedł wieczorem ze sklepu i zaczął iść za młodą dziewczyną, która na początku była ze swoją przyjaciółką, a następnie została sama.
Adwokat właściciela sklepu powiedział, że wniosek z nagrań jest taki, że pan Rahman czerpał satysfakcję seksualną ze śledzenia młodej dziewczyny.
– Matka tej młodej dziewczyny weszła najpierw do sklepu z kebabem, a potem do Counter News, sklepu pana Jayanandama, i tam dowiedziała się o zachowaniu pana Rahmana, a ten moment został również rejestrowany przez CCTV – dodał adwokat.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Wyprzedaż biletów w Ryanairze z okazji największego w historii jesienno-zimowego rozkładu lotów
Najtańsze wakacje all-inclusive. Jeden kraj zdecydowanie wygrywa w rankingu
