Brytyjski premier "grozi" prywatyzacją brytyjskiego Passport Office. Jeśli podlegający pod Home Office urząd zajmujący się wydawaniem paszportów nie będzie działał bardziej wydajnie i efektywnie, może zostać zastąpiony przez prywatne firmy.
Według źródeł w otoczeniu Borisa Johnsona, na jakie powołują brytyjskie media, temat ten miał zostać poruszony podczas posiedzenia gabinetu premiera. Szef brytyjskiego rządu zwrócił uwagę swoim ministrom, że koszty, jakie ponoszą Brytyjczycy w związku z załatwianiem spraw paszportowych, mocno uderzają w ich budżety, szczególnie w okresie wakacyjnym i urlopowym. Boris Johnson zapowiedział, że w przyszłym tygodniu odbędzie rozmowę z osobami odpowiedzialnymi za działanie Passport Office. Zagroził, że jeśli nie będą w stanie zaoferować usług lepszej jakości, to sprawdzi czy "sektor prywatny lepiej poradzi sobie na ich miejscu". Zgodnie z doniesieniami podobny los może spotkać inny urząd, a mianowicie DVLA, który zajmuje się wydawaniem praw jazdy.
W ostatnim czasie Passport Office zmagało się z dużymi zaległościami. Powodem tej sytuacji był wzrost wniosków składanych przez obywateli UK po pandemii i Brexicie.
Premier UK grozi "prywatyzacją" urzędu wydającego paszporty
Jednak przedstawiciele Public and Commercial Services Union (Związek Usług Publicznych i Handlowych) w odpowiedzi na zarzuty premiera zwracają uwagę, że groźba prywatyzacji jest absolutnie absurdalna. Obecne problemy wynikają z braków personelu i złego zarządzania.
Warto również zwrócić uwagę na bardzo konkretne liczby w tej kwestii. Minister spraw wewnętrznych Kevin Foster zaznaczał, że Passport Office przetworzyło milion wniosków w zeszłym miesiącu. Dla porównania, w całym ubiegłym roku liczba ta sięgnęła siedmiu milionów.
Rzecznik prasowy Passport Office dodawał, że "ogromna większość wszystkich wniosków paszportowych jest rozpatrywana w ciągu 10 tygodni". "Aby sprostać temu zapotrzebowaniu, od kwietnia 2021 r. zwiększyliśmy liczbę pracowników o 500. Pomogło nam to obsłużyć więcej aplikacji niż kiedykolwiek wcześniej" – uzupełniał.
Przedstawiciele Passport Office bronią się konkretnymi danymi i liczbami
Jak podaje serwis informacyjny BBC, wzrost liczby wniosków paszportowych jest spowodowany przez osoby, które odkładały odnowienie swoich dokumentów, bo w pandemii i tak nie były im potrzebne, ze względu na obostrzenia nałożone na podróże. Pięć milionów wniosków zostało opóźnionych w 2020 i 2021 roku, gdy siły przerobowe Passport Office był ograniczone z powodu koronawirusa. Co więcej, z powodu Brexitu zmieniły się zasady podróżowania do niektórych krajów UE, przez co wielu Brytyjczyków zostało zmuszonych do wyrobienia paszportu.
