Dealerzy w UK zgłaszają spadek popytu na nowe BMW i Audi oraz wzrost zainteresowania używanymi modelami tańszych marek. Widać wyraźnie, że brytyjscy kierowcy stawiają na mniej prestiżowe, ale za to bardziej oszczędne samochody.
Z powodu trwającego kryzysu na Wyspach, rosnących kosztów utrzymania i pogłębiającej się inflacji na rynku auto-moto da się zauważyć wyraźnie zmiany. Kierowcy w obliczu coraz wyższych rachunków za w zasadzie wszystko coraz rzadziej decydują się na samochodowe marki z segmentu premium. Salony dealerskie na Wyspach sprzedają coraz mniej BMW i Audi, a klienci są żywiej zainteresowani używanymi pojazdami, szczególne modelami ze "średniej" półki, takimi jak Vauxhall Corsa, Volkswagen Golf i Ford Focus. Jak czytamy na łamach "Guardiana", wyraźne zmiany w tej kwestii dało się zauważyć dosłownie w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy. Wszystko, wskazuje na to, że w najbliższym czasie trend ten będzie się tylko umacniał.
Jak zmienia się branża motoryzacyjna w UK?
Jak obecny kryzys zmienia branżę motoryzacyjną w UK?
"Widać wyraźnie, że ludzie z droższych pojazdów przestawiają się na bardziej oszczędne" – komentowała na łamach portalu Lisa Watson z jednej firm zajmującej się finansowaniem zakupu samochodu. "Zaczęliśmy dostrzegać te zmiany w ciągu ostatnich dwóch do trzech miesięcy. Teraz stają się one bardziej widoczne".
Osoby kupujące auta w UK są wyraźnie "nerwowi" w kwestii znacznych wydatków w obliczu rosnących cen energii przed sezonem jesienno-zimowym. Jednocześnie, wygląda na to, że są zdeterminowani, aby zmieniać swoje cztery kółka na nowsze, ale poprzez choćby leasing czy zakup na raty.
Jakie samochody są częściej wybierane przez klientów?
Jedna z popularnych porównywarek ofert w zakresie leasingu samochodów odnotowała spadek liczby zapytań. W porównaniu z wrześniem 2021 roku mamy do czynienia z trendem spadkowym sięgającym 17%. Inna marka działająca w tej samej dziedzinie podaje, iż w styczniu sprzedano 1500 pojazdów, ale obecnie ich liczba regularnie spada.
"Rośnie liczba osób poszukujących tańszych alternatyw, ponieważ obawiają się o swoje wydatki" – komentował John Wilmot, zajmujący się leasingiem samochodów. "Ludzie są zaniepokojeni opłacaniem rachunków za energię, a ostatnią rzeczą, jaką chcą zrobić, jest przeciążenie się dodatkowymi płatnością za samochód. To naturalne, że szukają sposób na zmniejszenie tych wydatków" – dodaje,
Jego zdaniem rynek przechodzi zmiany. Osoby, które w przeszłości kupowały samochody, takie jak BMW i Audi, teraz przestawiają się na tańsze i wydajniejsze pojazdy. Jak ujął to Wilmot, kierowcy szukają "luksusowych samochodów", ale musi to być "luksus w przystępnej cenie".
