Z mapy Niemiec znikają sklepu stacjonarne. Wkrótce będzie ich mniej niż 300 tysięcy – tak mało sklepów nie było od czasu zjednoczenia kraju. Trend ten nie jest jedynie statystycznym spadkiem. To sygnał głębokich przemian w sposobie konsumpcji i funkcjonowaniu miejskich centrów handlowych.
Dlaczego znikają sklepy stacjonarne?
Główną przyczyną jest połączenie kilku czynników: rosnącej popularności zakupów online, spowolnienia gospodarczego, powściągliwości konsumentów w czasach niepewności oraz skutków pandemii COVID-19. Lockdowny z lat 2020–2021 zmusiły wiele sklepów do czasowego zamknięcia. Część nigdy nie wznowiła działalności. Obecnie handel internetowy rośnie. Natomiast konsumenci coraz częściej wybierają zakupy z domu, co dodatkowo odbiera klientelę sklepom tradycyjnym.
Konsekwencje dla pracowników
Znikają sklepy stacjonarne, a wraz z nimi miejsca pracy dla tysięcy osób zatrudnionych w handlu detalicznym. Pracownicy tracą nie tylko źródło dochodu, lecz także stabilność zawodową. To w połączeniu z rosnącą inflacją i wysokimi kosztami życia jest poważnym obciążenie dla rodzin. Upadłość sieci takich jak Görtz, Gerry Weber czy Eterna jest sygnałem ostrzegawczym dla całego sektora. Wysoka liczba bankructw, która w 2025 roku osiągnęła rekordowy poziom, pokazuje, że trend może przyspieszać.
Skutki dla lokalnych społeczności
Likwidacja sklepów stacjonarnych uderza także w lokalne społeczności. Puste witryny w centrach miast zmieniają charakter przestrzeni miejskiej. Ograniczają dostęp do podstawowych usług i wpływają na atrakcyjność handlową okolicy. Wiele mniejszych miast już odczuwa spadek ruchu pieszych. To negatywnie wpływa także na gastronomię, usługi i małe przedsiębiorstwa zależne od lokalnej klienteli.
Wyzwania dla właścicieli nieruchomości handlowych
Branża nieruchomości handlowych stoi przed poważnym problemem: pustostany w galeriach i centrach miast oznaczają spadek przychodów z najmu. Właściciele centrów handlowych muszą szukać nowych strategii – od adaptacji przestrzeni pod usługi, gastronomię i coworking, po przyciąganie innowacyjnych najemców. Bez takiej transformacji centra mogą stać się „miastami duchów”, tracąc znaczenie ekonomiczne i społeczne.

fot. shutterstock.com
Co dalej ze sklepami stacjonarnymi?
Branża handlowa spotyka się w Berlinie na corocznym kongresie poświęconym nieruchomościom handlowym, aby szukać rozwiązań dla tej kryzysowej sytuacji. Eksperci wskazują na potrzebę wsparcia małych i średnich przedsiębiorców, elastycznych regulacji najmu oraz integracji handlu stacjonarnego z cyfrowymi kanałami sprzedaży. Jednocześnie obserwujemy, że konsumenci wciąż cenią doświadczenie zakupowe w realnym świecie – kluczowe będzie stworzenie modelu biznesowego, który łączy wygodę e-commerce z atrakcyjnością tradycyjnego sklepu.
Znikają sklepy stacjonarne, a wraz z nimi miejsca pracy i centra życia miejskiego. Bez szybkiej reakcji polityki, biznesu i lokalnych społeczności, niemieckie miasta mogą stanąć przed głęboką przemianą, której skutki odczują nie tylko handlowcy, ale całe społeczeństwo.

