Fot. Getty
Eksperci alarmują – ponad 2 mln dzieci w Anglii żyje w zbyt ciasnych domach albo wychowuje się w rodzinach, których nie stać jest na opłacenie podstawowych rachunków. Są to „tragiczne” warunki dla ich rozwoju.
Badania dotyczące kryzysu mieszkaniowego rysują ponury obraz życia wielu dzieci w tym kraju. Okazuje się, że jedno na pięcioro dzieci w Anglii – czyli ponad dwa miliony – mieszka w domu zbyt ciasnym i nieposiadającym podstawowych warunków do odpowiedniego rozwoju, także z uwagi na fakt, że rodziców zwyczajnie nie stać na opłacenie niektórych potrzeb. Wnioski ekspertów z National Housing Federation są niezwykle alarmujące – okazuje się, że nawet 8,5 mln ludzi w Anglii boryka się z jakimś problemem mieszkaniowym. Największym kłopotem okazuje się przeludnienie, które dotyka prawie 3,7 mln osób. Co trzecią z takich osób jest dziecko, które niejednokrotnie musi dzielić z dorosłym nie tylko pomieszczenie, ale czasem także i łóżko. A to może u nieletniego, znajdującego się w stadium rozwoju, powodować depresję i lęki, a także prowadzić do wystąpienia problemów w edukacji i w nawiązywaniu/utrzymywaniu relacji. Z oficjalnych statystyk wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat przeludnienie wzrosło o 13 proc., a to głównie z powodu niedofinansowania przez rząd mieszkań socjalnych i braku rodzinnych domów socjalnych.
Bieda w Anglii to poważny problem
Obecnie w Anglii nawet 1 milion dzieci żyje w rodzinach, których nie stać na opłacenie czynszu lub spłatę kredytu hipotecznego. Wielu rodziców, wynajmujących mieszkanie u prywatnych landlordów, jest tak przytłoczonych wysokimi czynszami i gwałtownie rosnącymi kosztami energii, żywności i życia, że nie zostaje im już wiele na sfinansowanie podstawowych potrzeb dziecka. Niestety, badanie NHF pokazało także, że aż 293 000 domów, w których wychowują się dzieci, nie spełnia ich potrzeb pod względem wymagań zdrowotnych – na przykład brakuje im choćby skrawka miejsca na zewnątrz. Dodatkowo ok. 283 000 dzieci jest faktycznie bezdomnych, co oznacza, że mieszkają one w cudzych domach, ponieważ ich rodzin nie stać na własne mieszkanie.

