Grupa ponad 150 ekspertów w liście skierowanym do Andy’ego Burnhama ostrzegła, że kraj nie jest przygotowany na kryzys żywnościowy.
W zeszłym tygodniu minister obrony Wes Streeting ostrzegł, że brytyjskie gospodarstwa domowe powinny gromadzić niewielkie zapasy gotówki, wody butelkowanej i żywności w puszkach na wypadek sytuacji kryzysowej lub wojny. W ubiegłym miesiącu również Krajowe Biuro Audytu (NAO) zwróciło uwagę, że rząd musi podjąć skuteczniejsze działania na rzecz zwiększenia odporności systemów zaopatrzenia w żywność.
Brak przygotowania na kryzys żywnościowy
Tym razem eksperci poinformowali, że gospodarstwa domowe nie będą w stanie samodzielnie gromadzić zapasów żywności. Dlatego wezwali rząd do stworzenia krajowych, lokalnych oraz społecznościowych systemów magazynowania żywności. Aby móc wykorzystać je w sytuacjach awaryjnych.
W liście do Andy’ego Burnhama eksperci zwrócili uwagę na „zbytnią pewność siebie” władz w kwestii bezpieczeństwa żywnościowego. Jest to niepokojące, gdyż kryzysy takie jak zmiany klimatu, cyberataki, czy problemy energetyczne mogą wywrzeć ogromną presję na system zaopatrzenia.
Apel do premiera ma stanowczy ton. W liście czytamy: „Bolesna prawda jest taka, że system żywnościowy zbudowany w ostatnich dekadach nie jest przystosowany do wyzwań teraźniejszości ani przyszłości. Krajowa produkcja w Wielkiej Brytanii jest rażąco niewystarczająca w przypadku wielu rodzajów żywności”.
Autorzy dodają: „Opinii publicznej wpajano przekonanie, że żywność po prostu zawsze będzie dostępna. Może tak jednak nie być. O ile brytyjski system żywnościowy nie zostanie przekształcony tak, by sprostać realiom niestabilności klimatycznej, ekosystemowej i geopolitycznej”.
„Wielka Brytania (podobnie jak cały Zachód) wkracza w nową erę. Dostawy żywności będą w niej zakłócane, oczekiwania społeczne mogą nie zostać spełnione. A żywność może stać się narzędziem nacisku politycznego” – stwierdzono w dokumencie.
System cechuje olbrzymie marnotrawstwo
Wstrząsy te uderzą w system, który cechuje się ogromnym marnotrawstwem. A także uzależnieniem od importu i brakiem zrównoważenia środowiskowego. Ponadto system ten napędza dążenie do prywatnego zysku, a nie troska o odporność”. List wysłano przed upływem poniedziałkowego terminu zgłaszania uwag w ramach konsultacji dotyczących aktualizacji ustawy CCA (Civil Contingencies Act). Umożliwia ona rządowi wprowadzanie bezprecedensowych zmian legislacyjnych w sytuacjach nadzwyczajnych.
Eksperci wzywają również rząd do utworzenia nowego systemu lokalnych komitetów ds. odporności żywnościowej. W oparciu o ustawę Civil Contingencies Act 2004 (CCA). W celu przeanalizowania uzależnienia Wielkiej Brytanii od kilku wielkich koncernów spożywczych. A także importu żywności oraz do wsparcia decentralizacji brytyjskich łańcuchów dostaw żywności.
Zdaniem ekspertów Wielka Brytania powinna także zwiększyć produkcję roślin strączkowych, orzechów, owoców i warzyw. Jak również „dostosować” krajową produkcję żywności do potrzeb żywieniowych. Wśród autorów listu znaleźli się dr Tim Lang (profesor emerytowany w dziedzinie polityki żywnościowej na City St George’s University of London), prof. Paul Behrens z Uniwersytetu Oksfordzkiego. A także inni naukowcy i przedstawiciele lokalnych organizacji charytatywnych.
