Brytyjscy konsumenci mogą nieświadomie kupować łososia hodowanego na drobiu, ponieważ główni producenci przechodzą na tańsze opcje paszowe.
Niektóre brytyjskie supermarkety wykluczały wcześniej sprzedaż łososia karmionego kurczakami. Jednak w ostatnich miesiącach rosnąca liczba europejskich dostawców zaczęła karmić swoje ryby produktami ubocznymi pochodzenia drobiowego. Dlaczego wzbudza to protesty kupujących?
Czym dokładnie karmione są łososie?
Według ustaleń dziennika The Independent, łososie są karmione odpadami drobiowymi. Dla gazety wypowiedział się przedstawiciel grupy Lerøy Seafood Group, która dostarcza łososie do sieci Tesco. Zapewnił on, że karma dla ryb pochodzi wyłącznie z produktów ubocznych z drobiu pochodzącego od zwierząt hodowanych do spożycia przez ludzi. Firma wykorzystuje części drobiu, które nie nadają się do spożywania przez człowieka.
W praktyce odpady drobiowe są mielone i podawane rybom w postaci mączki drobiowej lub oleju. Łososie spożywają więc części drobiu oraz jego tłuszcz.

Które supermarkety sprzedają łososie karmione drobiem?
Jest to jeden z bardziej problematycznych aspektów tej sprawy. Bowiem producent nie ma obowiązku umieszczać informacji o sposobie karmienia na opakowaniu z rybą. Przez to kupujący, który nie chciałby spożywać łososia karmionego kurczakiem, nie będzie mógł w prosty sposób sprawdzić danej ryby.
Independent wysłało prośbę o komentarz do największych brytyjskich supermarketów.
Sainsbury’s oświadczyło, że nie zezwala na stosowanie składników pochodzenia drobiowego w paszy używanej dla łososia sprzedawanego pod własną marką.
Waitrose również poinformowało, że nie stosuje białka drobiowego w paszy dla swoich łososi.
Tesco, które wcześniej zakazywało stosowania mączki i oleju drobiowego w paszy dla ryb, nie odpowiedziało na prośbę o komentarz. Zaś Asda odniosła się do oświadczenia British Retail Consortium.
Czy ryby karmione drobiem mają Omega-3?
Konsumenci zwracają uwagę na to, że łososia powszechnie uważa się za bogate źródło kwasów Omega-3 (EPA i DHA). Jednak ryby nie produkują tych kwasów same. Kumulują je jedząc mniejsze ryby morskie i algi. Ryby żywione tłuszczami i białkiem pochodzącym z kurczaka będą miały inny profil tłuszczowy. Choć producenci starają się bilansować paszę, zastępowanie naturalnych źródeł morskich mięsem lądowym może wpływać na smaki i profil odżywczy ryby.
Konsumenci przestaną kupować łososia?
Łosoś w naturze jest drapieżnikiem morskim. Żywi się mniejszymi rybami, skorupiakami czy krylem. Nawet jeśli mamy świadomość, że łosoś hodowlany musi dostawać paszę, to dla wielu z nas było oczywiste, że pasza jest zgodna z naturalnym żywieniem ryby. Dla większości konsumentów myśl, że ryba morska zjada zmielone podroby i kości kurczaków, brzmi po prostu nienaturalnie i budzi opór.
Co więcej w przeszłości stosowanie odpadów zwierzęcych w paszach było ściśle zakazane w Europie ze względu na epidemię chorób (m.in. tzw. chorobę szalonych krów – BSE). Choć dzisiejsze wymogi sanitarne są bardzo rygorystyczne, a pasze z drobiu przechodzą rygorystyczne testy, część konsumentów wciąż obawia się potencjalnego przenoszenia patogenów lub pozostałości antybiotyków stosowanych w masowych hodowlach drobiu.
Dlaczego hodowcy wykorzystują resztki drobiu na paszę?
Dziko żyjące ryby (z których dotąd robiono mączkę rybną) są wyłowione do granic możliwości, a ich ceny drastycznie rosną. Kurczak jest wielokrotnie tańszą i powszechnie dostępną alternatywą. Jest to też korzystne dla klimatu, bowiem przetwarza się odpady, co obniża ślad węglowy produkcji drobiu.
Heather Richie, ekspertka ds. handlu detalicznego owocami morza i polityki rybołówstwa UE, powiedziała, że konsumenci powinni mieć możliwość „samodzielnego podjęcia decyzji, czy odpowiada im taka praktyka”.
Dodała:
„Jeśli metoda produkcji może wpłynąć na czyjąś decyzję o zakupie, istnieje uzasadniony argument za udostępnieniem tych informacji. Konsumenci nie powinni musieć badać całego łańcucha dostaw, aby dowiedzieć się, jak wyprodukowano ich żywność.
Supermarkety mają znaczny wpływ, ponieważ wyznaczają standardy, które muszą spełniać ich dostawcy… jeśli sprzedawca detaliczny wcześniej wykluczał składniki pochodzenia drobiowego ze swojego łososia, uzasadnione jest pytanie, czy ta polityka nadal obowiązuje. Jeśli ulegnie zmianie, klienci powinni mieć możliwość dowiedzenia się o tym”.
