W październiku 2026 w Wielkiej Brytanii wchodzi w życie kilka zmian, które mogą odbić się na domowych budżetach. Część z nich zapowiedział premier Andy Burnham w swoim pierwszym przemówieniu na konferencji Partii Pracy. Oto przegląd 7 najważniejszych. Większość z nich jest niekorzystna dla przeciętnego obywatela.
Rząd tnie wydatki na potęgę i widać to we wprowadzanych zmianach. Wielu z nas cieszy się, że wyłudzanie zasiłków ma być ograniczone a system bardziej szczelny. Jednak zmiany dają po kieszeniach wszystkich. A ofiarami wielu są niewinni obywatele, którzy niesłusznie tracą świadczenia.
1. Wyższy limit cen energii (od 1 października)
Nowy limit cen (price cap) wyznaczony przez Ofgem osiągnął najwyższy poziom od trzech lat. Jeśli nie wiesz czym jest price cap przeczytaj „Price cap wyjaśniony„. Dla typowego gospodarstwa domowego z płatnością przez polecenie zapłaty (direct debit) za gaz i prąd średni roczny rachunek wzrośnie do około £1,723. To podwyżka o około £5 miesięcznie, czyli £60 rocznie, jeśli zużycie się nie zmieni. Ofgem tłumaczy wzrost wysokimi cenami hurtowymi gazu, związanymi z trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie. Dla wielu gospodarstw domowych rachunki za media pochłaniają większość przychódów.
2. Zniesienie VAT z rachunków za prąd (od 1 października)
Rząd likwiduje 5-procentowy VAT na domowy prąd. Dotychczas dostawcy naliczali go od zużytej energii i od opłaty stałej. Zmiana ma obniżyć roczny limit cen Ofgem o około £45. Kanclerz John Healey zapowiedział, że koszt tej ulgi (£850 mln) pokryje rezygnacja z programu cyfrowych dowodów tożsamości. To zniweluje chwilowo podwyżkę limitu cen energii.
3. Nowy podatek za vapowanie (od 1 października)
Wchodzi nowa akcyza na produkty waporyzacyjne (Vaping Products Duty) w wysokości £2.20 za każde 10 ml płynu. Jednocześnie wzrasta akcyza na tytoń: o inflację RPI plus dwa punkty procentowe, a dodatkowo o £2.20 za 100 papierosów lub 50 g tytoniu. Według rządu cel to utrzymanie opłacalności przejścia z papierosów na e-papierosy, a jednocześnie ograniczenie atrakcyjności waporyzatorów, zwłaszcza wśród młodych ludzi i osób niepalących.
4. DWP ściągnie pieniądze od dłużników bezpośrednio z ich kont bankowyc
Departament Pracy i Emerytur (DWP) zyskuje większe uprawnienia w walce z nadużyciami w systemie świadczeń. Będzie mógł pobierać pieniądze bezpośrednio z kont bankowych bez wyroku sądu.
5. DWP może zabrać prawo jazdy za długi
To najbardziej kontrowersyjne uprawnienie nadane DWP przez rząd. Pisaliśmy o tym wcześniej, ale prawo do zabrania prawa jazdy za długi w DWP, nadal wywołuje wiele dyskusji. W najpoważniejszych przypadkach, gdy dług wobec państwa przekracza £1,000, a osoba nie potrzebuje samochodu do pracy, sąd będzie mógł odebrać prawo jazdy. Przepisy formalnie wejdą w życie w czerwcu 2027 roku, ale egzekwowanie zacznie się już w październiku, żeby dłużnicy mogli wcześniej spłacić zaległości lub ustalić plan spłaty. DWP chce odzyskać do £14,6 mld w ciągu pięciu lat.
6. Warm Home Discount i Winter Fuel Payment
Ruszają programy obu zasiłków. Większość uprawnionych w Anglii i Walii dostanie zniżkę Warm Home Discount automatycznie. . Zniżka jest naliczana na rachunku, nie wypłacana gotówką. Jeśli chodzi o Winter Fuel Payment, osoby urodzone przed 27 czerwca 1960 r. dostanie pieniądze automatycznie.
7. Będą dane o inflacji, które decydują o zasiłkach na kolejny rok
Office for National Statistics (ONS) opublikuje dane o inflacji. Jest to ważny moment, bowiem te dane są używane przez DWP do określania wzrostu Universal Credit i innych benefitów w kolejnym roku podatkowym.
8. Dłuższy czas na skargę do sądu pracy
Nie jest to zmiana stricte finansowa, ale może wiązać się z dochodem. Od 1 października czas na złożenie większości spraw do sądu pracy (employment tribunal) wzrasta z trzech do sześciu miesięcy. To realna zmiana dla pracowników, np. przy zwolnieniach czy dyskryminacji.
9. Budżet państwa (28 października)
Nowy kanclerz John Healey przedstawi swój pierwszy budżet. Obiecuje ograniczenie wydatków publicznych i zajęcie się wysokimi kosztami zadłużenia oraz presją na firmy. Wiadomo, że jest presja na wyższe podatku, bo luka fiskalna wynosi według szacunków od około £7 mld do £17 mld. Największe obawy budzi zmniejszenie limitu wpłat na Cash ISA ma spaść do £12,000, reforma podatku od zysków kapitałowych (CGT), np. opodatkowanie części transakcji jak dochodu, co mogłoby zwiększyć wpływy bez podnoszenia stawki i wyższe stawki podatku od oszczędności i dywidend. Są też obawy o cięcia w emeryturach i zmiany w podatkach od nieruchomości (domy wakacyjne na wynajem, niższy próg „mansion tax„, wyższy podatek od zysków z wynajmu). Jednak to wciąż spekulacje. Nic jeszcze nie jest wiadomo, a nowy kanclerz John Healey zapowiedział tylko, że budżet „spełni nasze reguły fiskalne”
