W hrabstwie Kent na południowym wschodzie Anglii służby medyczne walczą z ogniskiem zapalenia choroby. Zapalenie opon mózgowych wywołało duże zaniepokojenie wśród studentów i mieszkańców regionu.
Najwięcej przypadków odnotowano w mieście Canterbury, gdzie znajduje się kampus University of Kent. W wyniku choroby zmarły już dwie osoby, a jedenaście trafiło do szpitala. Tysiące osób zostało objętych nadzorem epidemiologicznym i otrzymuje profilaktyczne antybiotyki.
Pierwsze przypadki w połowie marca
Pierwsze informacje o zachorowaniach pojawiły się 13 marca 2026 roku, kiedy służby zdrowia potwierdziły przypadki zapalenia opon mózgowych wśród studentów i uczniów szkół średnich w regionie Canterbury. W kolejnych dniach potwierdzano następne zakażenia, a władze rozpoczęły szeroko zakrojone działania epidemiologiczne.
15 marca 2026 roku media poinformowały o pierwszej ofierze śmiertelnej – 21-letnim studencie związanym z University of Kent. Dzień później, 16 marca, potwierdzono śmierć drugiej osoby. Zmarła 18-letnia uczennica szkoły średniej w pobliskim Faversham.
Według dotychczasowych informacji potwierdzono kilkanaście przypadków choroby. Jedenaście osób zostało hospitalizowanych. Natomiast służby zdrowia monitorują sytuację i starają się zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się infekcji.
Choroba bakteryjna o bardzo szybkim przebiegu
Zapalenie opon mózgowych to poważna choroba zakaźna polegająca na zapaleniu błon otaczających mózg i rdzeń kręgowy. W przypadku obecnego ogniska w Kent podejrzewa się zakażenie bakteriami meningokokowymi.
Bakterie przenoszą się głównie drogą kropelkową. Czyli poprzez kaszel, kichanie oraz bliski kontakt z zakażoną osobą. Do zakażenia może dojść także podczas korzystania z tych samych naczyń czy picia z jednej butelki. Z tego powodu choroba stosunkowo łatwo się rozprzestrzenia.
Lekarze podkreślają, że meningokokowe zapalenie opon mózgowych może rozwijać się bardzo szybko. Objawy mogą pojawić się nagle i w ciągu kilkunastu godzin doprowadzić do poważnych powikłań, takich jak sepsa, uszkodzenie mózgu czy niewydolność narządów. A nawet śmierć. Młodych, dotąd zdrowych ludzi.
Zapalenie opon mózgowych w Canterbury. Tysiące osób objętych profilaktyką
W związku z ogniskiem choroby brytyjskie służby zdrowia rozpoczęły szeroko zakrojoną akcję profilaktyczną. Za działania odpowiada UK Health Security Agency, która we współpracy z lokalną służbą zdrowia kontaktuje się z osobami potencjalnie narażonymi na zakażenie.
Tysiące studentów, uczniów i mieszkańców regionu zostało poinformowanych o możliwym kontakcie z chorymi. Osobom, które mogły mieć bliski kontakt z zakażonymi, podawane są profilaktyczne antybiotyki mające zniszczyć bakterie zanim rozwinie się choroba.
Na kampusie University of Kent oraz w kilku punktach medycznych w Canterbury uruchomiono specjalne dyżury medyczne. Podczas nich lekarze wydają leki oraz udzielają informacji o chorobie.
Niepokój wśród mieszkańców Canterbury
Sytuacja wywołała duże poruszenie wśród studentów i mieszkańców Canterbury. W mediach pojawiają się relacje o długich kolejkach po antybiotyki oraz o studentach, którzy tymczasowo opuszczają akademiki i wracają do domów.
Władze uniwersytetu zdecydowały się również ograniczyć część wydarzeń studenckich oraz wprowadzić zmiany w organizacji zajęć w najbliższych dniach.
Eksperci podkreślają jednak, że przy szybkim wykrywaniu przypadków oraz stosowaniu profilaktycznych antybiotyków ryzyko większej epidemii można znacząco ograniczyć. Służby zdrowia apelują jednocześnie o czujność i szybkie zgłaszanie się do lekarza w przypadku pojawienia się objawów choroby.

