Sztuczna inteligencja zmienia rynek pracy szybciej niż jakakolwiek technologia ostatnich dekad. Automatyzacja nie jest już przyszłością – dzieje się teraz. Natomiast jej skutki zaczynają są obecnie widoczne w statystykach zatrudnienia. Czy AI zabierze kobietom pracę?
Coraz więcej raportów pokazuje, że to kobiety są grupą szczególnie narażoną na utratę pracy w wyniku rozwoju AI. Nie dlatego, że są mniej kompetentne, lecz dlatego, że struktura rynku pracy i sposób wdrażania technologii działają na ich niekorzyść.
W jakich branżach kobiety tracą pracę przez AI
Najbardziej zagrożone są sektory, w których kobiety stanowią większość zatrudnionych, a jednocześnie dominują zadania rutynowe, powtarzalne i oparte na przetwarzaniu informacji. To właśnie takie czynności najszybciej przejmują algorytmy.
Administracja
Na pierwszym miejscu znajduje się administracja i prace biurowe. Asystentki, pracowniczki back-office, księgowe, kadrowe czy specjalistki ds. obsługi klienta coraz częściej konkurują z systemami AI, które potrafią automatycznie przetwarzać dokumenty, generować raporty, odpowiadać na zapytania klientów i analizować dane.
Finanse
Drugim obszarem są finanse i usługi profesjonalne. Kobiety licznie pracują w działach compliance, analizie ryzyka, raportowaniu czy wsparciu operacyjnym. To stanowiska, które nie znikają całkowicie. Natomiast pracodawcy obecnie je redukują. Głównie dlatego, że jedna osoba wspierana przez AI może dziś wykonać pracę kilku.
Administracja i kadrowość w firmach technologicznych
Trzeci sektor to technologia, co może wydawać się paradoksalne. Kobiety są tam nadal mniejszością. Natomiast często zajmują role nietechniczne: product management, testy manualne, wsparcie użytkownika, dokumentacja, koordynacja projektów. Wiele z tych zadań jest obecnie automatyzowanych lub upraszczanych przez narzędzia oparte na AI.
Wreszcie handel detaliczny, media i marketing. Automatyczne systemy rekomendacji, generatory treści, chatboty sprzedażowe i narzędzia do analizy zachowań klientów zmniejszają zapotrzebowanie na tradycyjne role, w których kobiety dominowały od lat.
Czy AI zabierze kobietom pracę? Dlaczego to kobiety są bardziej narażone
Kluczowy powód nie leży w płci, lecz w historii rynku pracy. Kobiety częściej trafiały do zawodów stabilnych, administracyjnych i usługowych, Stanowiska te były bezpieczne. Natomiast kobiety nie raz pracowały całe życie w jednej firmie. Dziś jednak okazało się, że właśnie te role są najłatwiejsze do zautomatyzowania.

fot. shutterstock.com
Drugim czynnikiem są przerwy w karierze. Kobiety częściej niż mężczyźni przerywają pracę z powodu macierzyństwa lub opieki nad bliskimi. W erze AI, gdzie rekrutacja coraz częściej opiera się na algorytmach selekcji CV, takie przerwy bywają interpretowane jako brak ciągłości kompetencji. Systemy rekrutacyjne rzadko rozumieją kontekst życiowy, a to działa na niekorzyść kobiet, szczególnie tych w połowie kariery.
Trzeci problem to dostęp do przekwalifikowania. Programy reskillingu i upskillingu częściej trafiają do pracowników już zatrudnionych na stanowiskach technicznych lub menedżerskich. Kobiety z działów wsparcia, administracji czy obsługi klienta są pomijane. I to mimo, że to one najbardziej potrzebują nowych kompetencji cyfrowych.
Czy AI odbierze kobietom pracę na masową skalę
AI nie „zabierze” pracy kobietom wprost, ale może ją systemowo ograniczyć. Bez świadomych działań ryzyko polega nie na jednorazowej fali zwolnień, lecz na stopniowym wypychaniu kobiet z atrakcyjnych, dobrze płatnych ścieżek kariery. Mniej awansów, mniej ofert pracy. Natomiast większa konkurencja o role, które pozostaną.
Co można zrobić, by odwrócić ten trend
Eksperci podkreślają, że kluczowe są trzy działania. Po pierwsze, masowe inwestycje w przekwalifikowanie kobiet, szczególnie tych na średnim etapie kariery. Po drugie, zmiana sposobu rekrutacji, tak aby algorytmy i procesy HR oceniały potencjał, a nie tylko liniową historię zawodową. Trzecim obszarem jest realne wsparcie dla łączenia pracy z życiem prywatnym, ponieważ elastyczność staje się dziś warunkiem utrzymania talentów.
AI sama w sobie nie jest ani wrogiem, ani sprzymierzeńcem kobiet. To narzędzie. O tym, czy pogłębi nierówności, czy pomoże je zmniejszyć, zdecydują decyzje firm, rządów i systemów edukacji.

