Woda z kranu w Wielkiej Brytanii teoretycznie należy do najbezpieczniejszych i najlepiej kontrolowanych na świecie. Oficjalny nadzór nad jej jakością sprawuje Drinking Water Inspectorate (DWI). DWI potwierdza, że publiczne wodociągi w Anglii i Walii dostarczają wodę o bardzo wysokiej jakości i bezpieczną do picia. Jednocześnie jednak DWI przyznaje, że woda z kranu zawiera tak zwane wieczne chemikalia. A więc czy można bezpiecznie pić wodę z kranu w UK? Czy jednak lepiej kupować butelkowaną?
Dla Polaków w Wielkiej Brytanii woda z kranu jest często zbyt twarda i wysusza skórę. Wielu narzeka także na jej smak. Jednak w ostatnich latach coraz częściej pojawia się pytanie o tzw. PFAS – „wieczne chemikalia”, które mogą trafiać do środowiska i w niewielkich ilościach również do wody.
Pomimo zapewnień DWI o wysokiej jakości brytyjskiej kranówki, wiele osób obawia się ją pić i kupuje wodę butelkowaną, co do której jakości również istnieją poważne obawy. Nie tylko przez PFAS ale także przez mikroplastik. Gdzie leży prawda? Sprawdzamy, co na ten temat mówi oficjalny regulator i czy jest się czego obawiać.
Czym są PFAS i dlaczego budzą emocje?
PFAS (per- i polifluoroalkilowe substancje) to grupa ponad 5 tysięcy związków chemicznych używanych w wielu miejscach. Można je znaleźć w kosmetykach, odzieży wodoodpornej, opakowaniach żywności, teflonowych patelniach czy środkach czystości.
PFAS są nazywane „wiecznymi chemikaliami”, ponieważ bardzo wolno ulegają rozkładowi i mogą utrzymywać się w środowisku przez długi czas.
Czy PFAS są groźne dla zdrowia?
Niestety co do tego nie ma pewności. Bowiem DWI podkreśla, że nie wszystkie PFAS są dobrze przebadane. Więc tak naprawdę nawet nie wiemy czy i jak szkodzą ludziom.
Wiadomo, że część z tych chemikaliów (np. PFOA, PFOS) została powiązana z negatywnymi skutkami zdrowotnymi przy wysokiej ekspozycji, dlatego ich stosowanie jest w wielu krajach ograniczane lub zakazane.
PFAS – zarówno kranówka i butelkowana skażone?
Dla zwolenników wody butelkowanej nie mamy dobrych wiadomości. O ile według DWI w niektórych źródłach wody surowej (przed uzdatnianiem) wykryto śladowe ilości PFAS. To zdaniem organizacji jednak poziomy te nie mają ostrego ani natychmiastowego wpływu na zdrowie. Wodociągi są zobowiązane do monitorowania PFAS i podejmowania działań, jeśli poziomy przekroczą wytyczne.
Jednak woda butelkowana sprzedawana w Wielkiej Brytanii również może zawierać PFAS, a w niektórych przypadkach ich poziomy są wyższe niż w wodzie z kranu. Najnowsze badania i analizy pokazują, że problem „wiecznych chemikaliów” dotyczy nie tylko wodociągów, ale także produktów komercyjnych, które wielu konsumentów uważa za „bezpieczniejsze”.

PFAS wykryto w wodzie butelkowanej sprzedawanej w UK
Badania naukowców z University of Birmingham wykazały, że PFAS występują zarówno w wodzie z kranu, jak i w wodzie butelkowanej dostępnej w dużych miastach Wielkiej Brytanii. W analizie próbek z 15 krajów, w tym UK, ponad 99% próbek wody butelkowanej zawierało PFOA i PFOS. Są to dwa najbardziej znane i problematyczne PFAS. To oznacza, że woda butelkowana nie jest wolna od „wiecznych chemikaliów”, a w wielu przypadkach ich poziom może być porównywalny lub wyższy niż w wodzie kranowej.
Czy woda butelkowana jest bezpieczniejsza niż kranowa?
W świetle obecnych danych — niekoniecznie, a czasem wręcz przeciwnie. Woda kranowa jest stale monitorowana przez Drinking Water Inspectorate (DWI), które ma jasno określone wytyczne dotyczące PFAS.
Woda butelkowana natomiast nie podlega tak rygorystycznym i częstym kontrolom jak wodociągi i nie ma jednolitych limitów PFAS dla produktów komercyjnych. Co więcej poziomy PFAS mogą się różnić między markami i partiami.
W praktyce oznacza to, że woda z kranu w UK bywa lepiej kontrolowana niż woda butelkowana.
Jakie normy obowiązują w Wielkiej Brytanii?
Choć nie ma jeszcze ustawowych limitów PFAS, DWI wprowadziło ostrożnościowe wytyczne:
- dopuszczalny poziom dla sumy 48 PFAS wynosi 0,1 mikrograma na litr (0,1 µg/l),
- wodociągi muszą podejmować działania, jeśli poziom PFAS zbliża się do tej wartości, np.
- dodatkowe oczyszczanie,
- mieszanie wody z różnych źródeł,
- wyłączenie ujęcia z eksploatacji, jeśli nie da się szybko obniżyć poziomu PFAS .
DWI podkreśla, że nawet przekroczenie wytycznej nie oznacza, że woda jest natychmiast niebezpieczna. Lecz że margines bezpieczeństwa jest mniejszy i trzeba podjąć działania.
Czy warto pić wodę z kranu w UK?
Biorąc pod uwagę powyższe informacje, można czuć się skołowanym i co więcej każdy musi podjąć decyzję samodzielnie. Jednak dla większości mieszkańców UK, woda z kranu jest bezpieczna i zdrowa. Lub dokładniej mówiąc zdrowsza niż butelkowana.
Jeśli nawet nie ma pewności co do poziomów PFAS w obu rodzajach wody, pijąc wodę z kranu unika się mikroplastiku oraz innych chemikaliów, które mogą przenikać do wody z butelek.

