W pierwszej połowie br. na Wyspach Brytyjskich odcięto od sieci ponad 5 TWh energii odnawialnej. To tyle, ile wystarczyłoby do zasilenia wszystkich gospodarstw domowych w Szkocji przez pół roku. Wielka Brytania straciła 4,6 TWh, czyli o 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Dlaczego marnowanie energii jest tak powszechne?
Problem ograniczania pracy elektrowni wiatrowych i słonecznych staje się coraz poważniejszym wyzwaniem dla energetyki. Raport Montel Analytics podkreśla, że do sieci trafiło zaledwie 63 proc. dostępnej energii wiatrowej, a resztę zmarnowano. Elektrownie otrzymały w zamian 152 mln funtów rekompensat, które ostatecznie pokrywają konsumenci w swoich rachunkach za prąd.
Największe ograniczenia dotknęły północnej Szkocji
W północnej Szkocji odcięto 4 TWh energii wiatrowej, czyli aż 86 proc. wszystkich strat w Wielkiej Brytanii. Koszty dla podatników i odbiorców wyniosły z tego tytułu 116 mln funtów.
Przyczyna jest prosta – sieć przesyłowa w Szkocji nie nadąża za rozwojem farm wiatrowych. Brakuje odpowiednich linii, które mogłyby przesłać nadwyżki energii na południe kraju, gdzie zapotrzebowanie jest największe. W efekcie turbiny muszą być wyłączane, a wyprodukowana energia przepada.
Energia, która mogłaby pójść dla Dublina, ostatecznie poszła w błoto
W całej Irlandii (wspólny rynek ISEM) zmarnowano 905 GWh energii odnawialnej. Tyle wystarczyłoby do zasilenia wszystkich gospodarstw w hrabstwie Dublin przez pół roku. W czerwcu 2025 roku wyłączono 24 GWh prądu ze słońca, prawie siedem razy więcej niż rok wcześniej.

W Irlandii nie wypłaca się rekompensat za niewykorzystaną energię. To oznacza, że producenci ponoszą straty sami, choć planowane reformy mogą to w przyszłości zmienić.
Do 2040 roku straty mogą sięgnąć 20 TWh rocznie
Choć problem strat rośnie, całkowite koszty ograniczeń w Wielkiej Brytanii spadły o 7 proc. rok do roku. To efekt rozwoju systemu Contracts for Difference, który ogranicza wysokość rekompensat dla wytwórców.
Niestety na horyzoncie rysuje się nowe zagrożenie w postaci samoczynnego ograniczania produkcji przez instalacje fotowoltaiczne. Prognozy National Energy System Operator wskazują, że do 2040 roku skala strat może sięgnąć 10–20 TWh rocznie. Powodem będą bariery przesyłowe obok m.in. wygasających kontraktów dotacyjnych.