Co dziesiąty nowy samochód w UK pochodzi z Chin. Co z podsłuchami?

Jeszcze kilka lat temu auta chińskich marek funkcjonowały w Wielkiej Brytanii bardziej jako ciekawostka niż realna alternatywa zakupowa. Dziś ten etap jest definitywnie zamknięty. Rynek przeszedł cichą, ale konsekwentną transformację. I w 2025 roku samochody z Chin stały się normalnym elementem krajobrazu motoryzacyjnego na Wyspach.

Co dziesiąty nowy samochód rejestrowany na Wyspach ma chiński rodowód, a roczna sprzedaż według danych cytowanych przez analityka Matthiasa Schmidta dla Guardiana przekracza 200 tys. egzemplarzy. To już nie margines, lecz silna tendencja rynkowa. Poprzez zmianę przyzwyczajeń kierowców ten trend wykroił na razie 10-procentowy udział w „torcie”.

- Advertisement -

Rynek głosuje portfelem, a nie sentymentem

Sukces chińskich marek nie opiera się na jednym modelu ani jednej firmie, ale to BYD notuje spektakularne wzrosty. BYD tylko w ubiegłorocznym wrześniu sprzedał w Wielkiej Brytanii rekordowe 11 271 samochodów, podczas gdy jeszcze rok wcześniej musiał zadowolić się 1 150 upłynnionymi egzemplarzami.

W tle biegnie niewygodny dla wielu producentów z Japonii i Europy nurt: lojalność wobec marek przegrywa z pragmatyką. Brytyjscy klienci coraz częściej pytają nie „co to za logo?”, lecz „co dostanę za te pieniądze?”.

Komputery na kołach pod obserwacją

Im większa obecność chińskich samochodów w Wielkiej Brytanii, tym głośniejsze obawy związane z bezpieczeństwem. Nowoczesne auta to dzisiaj komputery na kołach: zbierają dane, komunikują się z siecią, aktualizują oprogramowanie. W tych okolicznościach na Wyspach zaczęto szerzyć narrację o potencjalnym podsłuchiwaniu i zbieraniu wrażliwych informacji przez pojazdy produkowane w Państwie Środka.

samochody z Chin
Rynek znalazł się pomiędzy dynamicznym sukcesem sprzedażowym a nieufnością podsycaną przez geopolitykę / fot. Shutterstock.com

Pojawiły się nawet zalecenia mówiące o tym, by szczególnie wysocy rangą urzędnicy albo wojskowi nie prowadzili poufnych rozmów w samochodach elektrycznych z Chin, ostrzeżenia w instytucjach publicznych i ograniczenia parkowania w pobliżu infrastruktury krytycznej. Co istotne, wszystko to funkcjonuje bardziej na poziomie prewencji i spekulacji niż twardych dowodów. Brakuje jednoznacznych potwierdzeń o wykorzystywaniu danych w sposób nieuprawniony, ale sama technologia wystarczy, by uruchomić polityczną i medialną wyobraźnię.

Rynek w punkcie styku dwóch światów

W rezultacie brytyjski rynek znalazł się w punkcie styku dwóch światów – dynamicznego sukcesu sprzedażowego i rosnącej nieufności podsycanej przez geopolitykę. Zagrożenia cybernetyczne są globalne i dotyczą całego sektora motoryzacyjnego, niezależnie od kraju pochodzenia producenta. Jednocześnie trudno nie zauważyć, że narracje o bezpieczeństwie pojawiają się w momencie, gdy chińskie marki zaczynają zagrażać zachodnim koncernom ceną, skalą i tempem ekspansji. W tym sensie obawy o podsłuch mogą pełnić funkcję wygodnego hamulca.

Cała ta historia rozgrywa się bez rewolucyjnych haseł. Zmiana dokonuje się spokojnie, na ulicach i w statystykach. Chińskie auta przestały być „tym czymś nowym”, a stały się wyborem jak każdy inny.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Europa płonie, turyści odwołują wakacje. Gdzie jest najbardziej niebezpiecznie?

Europa przeżywa kolejny bardzo trudny sezon pożarowy. W wielu...

Czy dzieci z biednych rodzin chorują częściej? Wyniki badań porażają

Analiza danych brytyjskiej służby zdrowia NHS wykazała, że dzieci mieszkające w 20 procentach najbardziej ubogich rejonów Anglii są o około 40 procent bardziej narażone na hospitalizację z powodu chorób układu oddechowego.

Lecisz Ryanairem lub Wizz Airem? Sierpniowy strajk może pokrzyżować ci plany

8000 podróżnych dziennie na londyńskim lotnisku może ucierpieć przez odwołane loty, jeśli dojdzie do strajku.

Zmiany w zasiłkach w Wielkiej Brytanii. Część świadczeń tylko dla pracujących

Andy Burnham będzie dążył do zaostrzenia przepisów dotyczących opieki społecznej i zapowiada zmiany w zasiłkach w Wielkiej Brytanii.

Przełomowa reforma edukacji na Wyspach. Czy brytyjskie szkoły się zmienią na dobre?

Dla wielu rodzin zapowiedź ta przynosi powiew świeżego powietrza. Przez lata brytyjski system stawiał niemal wyłącznie na akademickie podejście

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie