Niedobory żywności są „najgorsze, jakie kiedykolwiek widziałem” – twierdzi szef Co-op

Niedobory żywności w brytyjskich marketach, są "na gorszym poziomie, niż kiedykolwiek widziałem", twierdzi Steve Murrells, dyrektor generalny brytyjskiej sieci Co-operative Group (Co-op).

Biznesmen stojący na czele szóstego największego sprzedawcy produktów spożywczych w Wielkiej Brytanii nie ma wątpliwości, że obecna sytuacja na rynku jest niełatwa. "Niedobory [żywności w sklepach – przyp. red.] są na gorszym poziomie niż kiedykolwiek widziałem" – komentował Steve Murrells na łamach "The Times". Zdaniem dyrektora generalnego Co-op sytuacja ta jest spowodowana zarówno konsekwencjami wyjścia Wielkiej Brytanii ze struktur unijnych, jak i wpływem pandemii Covid-19. Bezpośrednio za braki niektórych produktów na półkach niektórych marketów odpowiada niedobór kierowców ciężarówek, którymi są one dostarczane do sklepów. 

- Advertisement -

Szef sieci Co-op komentują obecną sytuację związaną z pustymi półkami

Szacuje się, że liczba pracowników, których brakuje w tym sektorze sięga od 90 do nawet 100 tysięcy. Warto w tym miejscu dodać, iż 14 tysięcy przedstawicieli tego zawodu opuściło Wielką Brytanię w zeszłym roku, według statystyk, na które powołuje się portal "The Daily Mirror". Tylko w zeszłym miesiącu Co-op ogłosił plany zatrudnienia dodatkowych 3000 pracowników.

Zasadniczo problem "pustych półek" dotyczy wszystkich największych sieci działających w Wielkiej Brytanii. Przedstawiciele tzw. "wielkiej czwórki" brytyjskiej branży retail (Tesco, Morrisons, Sainsbury’s i Asda) odnotowały braki niektórych towarów w ostatnich tygodniach. Rzecz jasna, sytuacja była zróżnicowana pod każdym względem. W niektórych regionach i miastach braki były bardziej odczuwalne, a w innych – znacznie mniej lub wręcz w ogóle. Do władz firm Aldi i Lidl również docierały skargi klientów w tym względzie.

Zdaniem Steve Murrellsa jeszcze nigdy nie było tak źle

Helen Dickinson, dyrektor naczelna British Retail Consortium, zwróciła uwagę, że w wyniku obecnej sytuacji najbardziej ucierpią sami konsumenci. "Do tej pory zakłócenia zostały zredukowane do minimum, dzięki niesamowitej pracy detalistów i ich dostawców" – komentowała na łamach portalu "The Metro". "Detaliści podnoszą stawki, oferują premie i wprowadzają nowe programy szkolenia kierowców, a także bezpośrednio wspierają swoich dostawców w przepływie towarów, ale rząd będzie musiał odegrać swoją rolę". BRC wzywa rząd, aby wprowadził tymczasowe wizy dla kierowców, zwiększył liczbę egzaminów w kraju oraz wprowadził zmiany w zakresie finansowania szkolenia.

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Wyspa Sark. Niezwykłe miejsce, gdzie czas się zatrzymał w miejscu

Wyspa Sark to jedno z najbardziej niesamowitych, a zarazem...

Strajki autobusów w Londynie uderzą w dojazdy do pracy. Oto wszystkie daty

Strajki autobusów w Londynie. Pasażerowie muszą przygotować się na zmiany w dniach protestów. Dowiedz się kiedy kierowcy odmawiają pracy i z jakich powodów!

Sprawdź swój kod podatkowy. Miliony pracowników w UK tracą setki funtów miesięcznie

Dla osób, które płacą zbyt wysoki podatek, może to oznaczać odzyskanie pieniędzy. Dla tych, którzy płacą zbyt mało — uniknięcie nieprzyjemnej niespodzianki w postaci wysokiego rachunku od HMRC.

Uwaga na wzrost kar i nowe pomysły Reform UK. Problem dotyczy również małych firm

Problem nielegalnego zatrudnienia nie dotyczy wyłącznie migracji. To również kwestia uczciwej konkurencji. Firma zatrudniająca legalnie ponosi koszty podatków, ubezpieczeń, wynagrodzeń zgodnych z prawem. Dlatego kontrole i wzrost kar to realna przyszłość.

Na co warto ubezpieczyć się w UK?

Jakie ubezpieczenia naprawdę warto mieć w UK? Sprawdź, czym są life insurance, income protection i critical illness cover.

Przeczytaj także