Przedłużeniem dzieciństwa tradycyjnie kojarzonego z podwórkiem, rowerem i spotkaniami z rówieśnikami jest ekran smartfona. Coraz więcej państw, ekspertów i rodziców zastanawia się, gdzie powinna przebiegać granica między cyfrową swobodą a koniecznością ochrony najmłodszych.
Social media w UK nie znikną, ale w kontekście ich uzależniających funkcji w Wielkiej Brytanii toczy się dyskusja o ograniczeniu dostępu dzieci do platform społecznościowych.
Dzieci spędzają w social mediach kilka godzin dziennie
Dla współczesnych nastolatków internet nie jest dodatkiem do życia, lecz jego naturalnym środowiskiem. Szacuje się, że ponad 90 proc. młodych ludzi w krajach rozwiniętych korzysta z mediów społecznościowych. Smartfon stał się podstawowym narzędziem komunikacji, rozrywki i pozyskiwania informacji. Social media w UK także kwitną.
Typowy nastolatek spędza w mediach społecznościowych od 2 do 4 godzin dziennie. W niektórych przypadkach czas ten przekracza 5 godzin. Przez to granica między światem offline i online coraz bardziej się zaciera. Media społecznościowe pełnią funkcję komunikatora, miejsca autoprezentacji, platformy rozrywki, a często także głównego źródła wiadomości i trendów.
Zakazać czy ograniczyć?
Wraz z rosnącą popularnością platform społecznościowych pojawia się pytanie o skuteczne metody ochrony dzieci w sieci. Jednym z najczęściej proponowanych rozwiązań jest wprowadzenie ograniczeń wiekowych, a nawet zakazu korzystania z mediów społecznościowych przed ukończeniem 16 lat. Jak przypomina BBC, Australia jako pierwsze państwo na świecie zdecydowała się na tak radykalny krok.
Nie wszyscy są jednak przekonani, że zakazy to najlepsza droga. Część specjalistów podkreśla, że młodzi użytkownicy bardzo szybko znajdują sposoby omijania ograniczeń. Robią to np. poprzez podawanie fałszywego wieku lub korzystanie z narzędzi ukrywających lokalizację i tożsamość. W rezultacie aktywność dzieci przeniesie się do jeszcze mniej kontrolowanych i zarazem bardziej niebezpiecznych przestrzeni internetu.

Dlatego coraz częściej mówi się o rozwiązaniach pośrednich, które zamiast blokować dostęp do całych platform, ograniczają najbardziej uzależniające funkcje – np. nieskończone przewijanie treści czy automatyczne odtwarzanie filmów.
Izba Gmin odrzuciła zakaz dla internautów poniżej 16 lat
Temat powrócił do debaty po tym, jak zaproponowano poprawkę do procedowanej ustawy o dobrostanie dzieci i szkołach, przewidującą wprowadzenie pełnego zakazu. Ostatecznie poprawkę odrzucono – 307 osób zagłosowało przeciw.
Izba Gmin odrzuciła pomysł wprowadzenia całkowitego zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia, ale sprawa nie została definitywnie zamknięta. W Wielkiej Brytanii wciąż trwają konsultacje społeczne dotyczące możliwych ograniczeń dla najmłodszych użytkowników internetu.
Rząd Partii Pracy zapowiedział jednak bardziej wyważone podejście – zamiast całkowitego zakazu rozważane są przepisy ograniczające najbardziej szkodliwe i uzależniające funkcje platform społecznościowych.

