Berlińska Misja Miejska znalazła się w dramatycznej sytuacji po serii podpaleń, które doprowadziły do zniszczenia wszystkich jej autobusów przeznaczonych do pomocy osobom bezdomnym. To kolejny cios dla organizacji, która każdego zimowego sezonu wspiera potrzebujących na ulicach niemieckiej stolicy. Podpalenia autobusów z pomocą dla bezdomnych są okrutnym procederem, który realnie utrudnia niesienie pomocy potrzebującym.
Czy podpalenia mają ze sobą związek? Jaka jest ich przyczyna i jak można pomóc bezdomnym osobom w Berlinie?
Trzy podpalenia autobusów kilka dni
Według berlińskiej policji, do ostatniego incydentu doszło w czwartek, 1 stycznia. Wówczas pracownicy ochrony zatrzymali 43-letniego mężczyznę podejrzanego o podpalenie zimowego autobusu. Świadkowie oraz ochroniarze ugasili płonący pojazd na parkingu w śródmieściu Berlina.
Nie był to jednak pierwszy atak. Już w nocy z 27 na 28 grudnia doszczętnie spłonął pojazd typu VW Crafter. Natomiast w wyniku drugiego pożaru inny autobus został lekko uszkodzony. Policja bada, czy wszystkie trzy podpalenia są ze sobą powiązane.
„W wyniku tych podpaleń wszystkie trzy nasze autobusy zimowe zostały wyłączone z eksploatacji” – poinformowała Stadtmission (Berlińska Misja Miejska).
Autobusy ratują życie w najtrudniejszych warunkach
Autobusy Misji Miejskiej to nie luksus, lecz niezbędna pomoc dla osób bezdomnych. W okresie zimowym pojazdy te zaopatrują potrzebujących w śpiwory, gorącą herbatę i zupę. Na specjalne życzenie przewożą także osoby bezdomne do noclegowni.
Z danych organizacji wynika, że w ubiegłą zimę z usług autobusów skorzystało 2100 osób. Wszystkie pojazdy są finansowane wyłącznie z darowizn. Natomiast ich obsługą zajmuje się 60 wolontariuszy oraz dwóch pracowników etatowych.
Solidarność mieszkańców Berlina
Po pierwszym podpaleniu, berlińska społeczność zareagowała niezwykle życzliwie. Wypożyczalnie samochodów zaoferowały pojazdy zastępcze. Natomiast prywatni darczyńcy udostępnili swoje samochody tymczasowo. Napłynęły również liczne listy i propozycje pomocy oraz darowizny na zakup nowych autobusów.
„Ta solidarność daje nam nadzieję, że mimo dramatycznej sytuacji, będziemy w stanie kontynuować pomoc potrzebującym” – komentuje przedstawiciel Misji Miejskiej.
Śledztwo trwa
Podejrzany 43-latek w momencie zatrzymania był nietrzeźwy. Policja bada, czy mężczyzna odpowiada również za podpalenia wcześniejszych autobusów.
„To nie tylko atak na nasze pojazdy, ale także na osoby najbardziej potrzebujące w naszym mieście” – podkreślają przedstawiciele berlińskiej organizacji pomocowej.
Podpalenia autobusów z pomocą dla bezdomnych w Berlinie to wydarzenie, które wstrząsnęło miastem. Niemniej jednocześnie pokazało ogromną solidarność lokalnej społeczności. Misja Miejska apeluje o wsparcie finansowe i rzeczowe, aby mogła nadal ratować osoby bezdomne w najbardziej wymagającym okresie zimy.

