Nowy Rok w bawarskim Aichach miał być początkiem spokojnych dni po świątecznej przerwie. Zamiast tego – jak podał Aichacher Nachrichten – stał się tłem dla dramatu, którym była śmierć Polaka – jednego z mieszkańców pracowniczego lokum.
W jednym z mieszkań pracowniczych doszło do sprzeczki między dwoma mężczyznami. 52-latek zmarł na miejscu.
Śmierć Polaka to efekt kłótni, która wymknęła się spod kontroli
Według ustaleń policji konfrontacja rozegrała się w Nowy Rok, w przestrzeni, która dla obu mężczyzn była codziennym schronieniem po pracy. Spór między 52-latkiem a 38-letnim współlokatorem przybrał gwałtowny charakter. W trakcie kłótni starszy z mężczyzn odniósł poważne obrażenia w okolicach głowy i twarzy. Mimo szybkiej reakcji służb nie udało się go uratować.
Obaj mężczyźni byli polskiego pochodzenia, pracowali w Niemczech i mieszkali w jednym obiekcie przeznaczonym dla pracowników.

To kolejny przypadek, który zwraca uwagę na trudne realia życia emigracyjnego wynikające z życia z dala od rodziny i stresu związanego z funkcjonowaniem za granicą. Gdy do tego dochodzi sylwester i być może alkohol, mamy gotowy przepis na tragedię. Nie wiadomo, w którym momencie nawarstwiająca się frustracja pęknie.
Zarzut i areszt
38-latek został zatrzymany przez policję na terenie posesji, w której doszło do zdarzenia. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa. Mężczyzna przebywa w areszcie.
Śledczy na razie nie ujawniają szczegółów dotyczących przebiegu zdarzeń ani tła konfliktu. Policja, podsumowując temat, przekazała, że sprawa pozostaje w toku, a służby zapowiadają dalsze czynności wyjaśniające.

