Pasażerowie Ryanaira otrzymali od przewoźnika ostrzeżenie, aby uniknąć utrudnień na lotniskach. W przeciwnym razie ryzykują spóźnienie na lot.
System Wjazdu i Wyjazdu (EES) poważnie zaburzył funkcjonowanie europejskich lotnisk i linii lotniczych, które muszą sprostać większym opóźnieniom. Kolejki do kontroli granicznej znacznie się wydłużyły, a wielu podróżnych musiało czekać nawet kilka godzin. Niektórzy z powodu dużych opóźnień przegapili loty.
Szef Ryanaira ostrzega pasażerów
Prezes Ryanair, Michael O’Leary, zaapelował do wszystkich pasażerów o zapewnienie sobie wystarczającej ilości czasu na lotniskach. Wyraźnie zaznaczył, że loty nie będą wstrzymywane dla osób oczekujących w kolejkach, nawet jeśli znajdują się już na lotnisku.
W podcaście Travel Expert z Simonem Calderem, O’Leary powiedział:
– Nie będziemy czekać na nikogo. Jeśli utkniesz, jeśli nie będzie cię przy bramce wejściowej po zakończeniu wejścia na pokład, samolot odleci bez ciebie. Nie opóźniamy lotów dla osób, które utknęły w kolejkach do kontroli paszportowej. Muszą albo stawić się na lotnisku wcześniej, albo być przy bramce wejściowej. W przeciwnym razie nie polecą.

Europejskie lotniska z największymi opóźnieniami
Niedawno pisaliśmy też o tym, że irlandzki przewoźnik wskazał 15 europejskich lotnisk (w tym jedno polskie), które mają najdłuższe kolejki. Wśród nich znalazły się: Lizbona, Teneryfa Południowa, Madryt, Lanzarote, Alicante, Malaga, Mediolan Bergamo, Mediolan Malpensa, Werona, Paryż Beauvais, Berlin, Kolonia, Frankfurt Hahn, Kraków i Budapeszt.
Wadliwy system
Tani przewoźnik w ostrych słowach narzeka na system EES i apeluje o zawieszenie go na najbardziej newralgicznych lotniskach. Dyrektor operacyjny Ryanaira, Neal McMahon, powiedział:
– Rodziny wybierające się na zasłużone letnie wakacje powinny myśleć o walizkach, kremie do opalania i sangrii, a nie stać godzinami w kolejkach. Prawda jest taka, że system EES nie działa prawidłowo. A rodziny płacą cenę za system, który nie działa miesiące po uruchomieniu. Pasażerowie nie powinni być poligonem doświadczalnym dla niedokończonej infrastruktury granicznej. Popieramy apele państw członkowskich UE o pilne rozszerzenie elastyczności EES. To dałoby lotniskom i służbom granicznym czas na ulepszenie infrastruktury, naprawę zepsutych urządzeń i zatrudnienie większej liczby pracowników. Aby rodziny mogły podróżować po Europie bez zakłóceń.
