Zakup domu w Holandii znów kosztuje więcej. W drugim kwartale 2026 roku ceny istniejących domów własnościowych wzrosły średnio o 4,2 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. To już dziesiąty kwartał z rzędu, w którym ceny rosną.
Nie oznacza to jednak, że w całym kraju sytuacja wygląda tak samo. Różnice między poszczególnymi gminami są bardzo duże. W jednych miejscach ceny rosną o kilka procent, w innych o kilkanaście. Są też lokalizacje, w których domy potaniały.
To ważna informacja dla osób, które planują zakup nieruchomości. Wysokie ceny w Amsterdamie, Hadze czy Utrechcie nie oznaczają, że cały holenderski rynek jest równie drogi. Szukając domu poza największymi miastami, można nadal znaleźć znacznie bardziej przystępne oferty.
Ceny domów w Holandii. Tylko sześć gmin ze spadkiem cen
W drugim kwartale ceny domów w Holandii spadły tylko w sześciu holenderskich gminach. Największy spadek odnotowano w Noord-Beveland. W ciągu roku ceny były tam niższe o 5,1 proc.
Na kolejnych miejscach znalazły się Ouder-Amstel ze spadkiem o 2,8 proc. oraz Hillegom, gdzie ceny obniżyły się o 2,5 proc. Tańsze niż rok wcześniej były również domy w Valkenswaard, Veldhoven i IJsselstein.
To niewiele w porównaniu z liczbą gmin, w których ceny poszły w górę. Pokazuje jednak, że na holenderskim rynku nadal można znaleźć miejsca, gdzie presja cenowa jest słabsza.

fot. shutterstock.com
Warto przy tym pamiętać, że spadek cen w konkretnej gminie nie oznacza automatycznie, że każdy dom stał się tańszy. Statystyki pokazują zmianę cen transakcyjnych na poziomie całej gminy. Na ostateczną cenę konkretnej nieruchomości wpływają między innymi jej metraż, stan techniczny, lokalizacja i typ budynku.
Największe wzrosty zaskakują skalą
Po drugiej stronie rynku znalazły się gminy, w których ceny rosły bardzo szybko. Najmocniej wyróżniło się Oost Gelre. Ceny domów były tam aż o 21 proc. wyższe niż rok wcześniej.
W Voorst wzrost wyniósł 19,4 proc., a w Pekela 16,2 proc. Tak duże różnice pokazują, że średnia dla całej Holandii może być myląca. Wzrost o 4,2 proc. nie opisuje sytuacji osoby, która szuka domu właśnie w jednej z tych gmin.
Podobny obraz widać w danych regionalnych. W drugim kwartale ceny rosły szybciej na północy i wschodzie kraju niż na zachodzie. W Noord-Nederland wzrost wyniósł 6,2 proc., a w Oost-Nederland 5 proc. Dla porównania w West-Nederland ceny zwiększyły się o 3,6 proc.
Ceny domów w Holandii. Gdzie szukać tańszego domu?
Jeżeli najważniejszym kryterium jest cena, warto spojrzeć poza najbardziej konkurencyjne części Randstad. Dotyczy to przede wszystkim północnej i wschodniej Holandii. W tych regionach można znaleźć więcej nieruchomości w niższych przedziałach cenowych niż w najbardziej popularnych lokalizacjach zachodniej części kraju.
Nie oznacza to jednak, że zakup na północy czy wschodzie zawsze będzie najlepszą okazją. Szybki wzrost cen w takich gminach jak Oost Gelre, Voorst czy Pekela pokazuje, że tańsze lokalizacje również szybko nadrabiają dystans.
Dlatego przy szukaniu domu warto patrzeć nie tylko na dzisiejszą cenę. Liczy się także tempo wzrostu cen, dostępność mieszkań, czas dojazdu do pracy i liczba ofert pojawiających się na rynku.
Dlaczego ceny nadal rosną?
Podstawowy problem pozostaje ten sam: Holandia nadal ma za mało mieszkań. Popyt jest wysoki, a dostępnych nieruchomości w atrakcyjnych lokalizacjach wciąż brakuje.
Jednocześnie wzrost cen nie jest już tak dynamiczny jak wcześniej. Jednym z powodów są wyższe koszty kredytów hipotecznych. Wyższe oprocentowanie zmniejsza zdolność kredytową kupujących. Osoba, która przy tej samej pensji mogła wcześniej pożyczyć więcej, dziś musi często szukać tańszego domu.
Na rynek trafia też więcej mieszkań sprzedawanych przez właścicieli wynajmowanych nieruchomości. Zaostrzenie zasad dotyczących najmu oraz wyższe obciążenia podatkowe sprawiają, że część właścicieli rezygnuje z wynajmu i sprzedaje mieszkania. Dotyczy to zwłaszcza tańszych lokali.
Tańszy dom jest możliwy, ale trzeba szukać szerzej
Najważniejszy wniosek dla kupujących jest prosty: holenderski rynek mieszkaniowy nie jest jednolity.
Jeżeli ktoś szuka domu wyłącznie w najbardziej popularnych miastach, musi liczyć się z wysokimi cenami i dużą konkurencją. Jeżeli jednak jest gotowy wydłużyć dojazd i spojrzeć na mniejsze gminy, możliwości wyboru są większe.
Dane pokazują też, że warto obserwować lokalne rynki, a nie tylko ogólnokrajową średnią. W skali Holandii ceny wzrosły o 4,2 proc., ale w jednej gminie spadły o ponad 5 proc., a w innej wzrosły o ponad 20 proc.
