Płacy minimalna w Niemczech to temat, który zyskał na znaczeniu w codziennym życiu pracowników i w debacie politycznej. Choć oficjalnie od stycznia minimalne wynagrodzenie wzrosło do 13,9 euro za godzinę, wciąż tysiące osób mogą nie otrzymywać na czas należnej im zapłaty.
Jak informuje Welt, problem dotyczy nie tylko pojedynczych firm, ale całych branż – od hoteli i gastronomii po budownictwo i transport.
2 500 procedur w gastronomii i hotelarstwie
Kontrole finansowe przeprowadzone w 2025 roku obejmowały 25 765 pracodawców, a w 6 121 przypadkach wszczęto postępowania z powodu domniemanych naruszeń ustawy o płacy minimalnej.
Co czwarta kontrola ujawniała nieprawidłowości; w branży hotelarskiej i gastronomicznej stwierdzono ich 2 500. Inne sektory z dużą liczbą naruszeń to firmy budowlane, spedytorzy oraz salony fryzjerskie i kosmetyczne. Drobne przewinienia odnotowano w taksówkach, sklepach z napojami czy służbach ochrony.
Najczęstsze naruszenia mają charakter systemowy. Nieprawidłowo rejestrowane są godziny pracy albo pracownicy są namawiani do nadgodzin niewliczanych do wynagrodzenia. Czasem stosuje się potrącenia za zużycie sprzętu bądź odzież roboczą.
Podobna szara strefa działa w domach niemieckich seniorów
Około 300 tys. opiekunek z Polski i innych krajów Europy Wschodniej codziennie gotuje, pomaga w higienie i czuwa nocą przy osobach starszych i niesamodzielnych. Bez tych ludzi niemiecki system opieki domowej załamałby się z dnia na dzień.
Niemieckie prawo pracy wymaga minimalnego wynagrodzenia i co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Uniemożliwia to tradycyjną opiekę domową prowadzoną przez jedną osobę przez całą dobę. Aby legalnie spełnić te wymogi, konieczny byłby system zmianowy. Ten jednak wiązałby się z lawinowym wzrostem kosztów. Ani rodziny, ani system ubezpieczeń nie byłyby w stanie go udźwignąć, dlatego politycy przymykają oko na problem.

Problem pojawia się także przy tzw. pozorowanym samozatrudnieniu, gdy pracownik formalnie jest „wolnym strzelcem”, a w rzeczywistości wykonuje stałe obowiązki za stawkę poniżej minimalnej. Przez to nawet przy oficjalnym wzroście stawki minimalnej faktycznie wiele osób zarabia mniej.
Kontroli powinno być więcej, ale nie ma komu ich przeprowadzić
Kontrola finansowa obejmuje tylko niewielką część firm zatrudniających pracowników na minimalnym wynagrodzeniu. Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego podwyżka dotknęła 4,8 mln miejsc pracy, a faktyczna liczba osób oszukanych może sięgać nawet 2,5 miliona.
Politycy apelują o zwiększenie liczby inspekcji, ale ograniczona liczba personelu do przeprowadzania kontroli nie pozwala wdrożyć pomysłu w życie.

