Z wizytą regionie Birmingham, który był terenem wojny gangów, ale lokalni mieszkańcy ani myślą się przeprowadzać

Wiele mówi się o strefach „no go” na terenie UK, o tym, że w niektórych dzielnicach niektórych miast lepiej się nie pokazywać, jeśli jest się białym, a niektóre sąsiedztwa rządzą się swoimi własnymi prawami. 

Nathan Clarke z lokalnego serwisu „Birmingham Live” postanowił sam sprawdzić, jak jest naprawdę. Wybrał się do Lozells, luźno zdefiniowanego obszaru śródmiejskiego w zachodnim Birmingham. Jest skupiony przy Lozells Road i jest znany ze swojej wielorasowej populacji, a przez wiele lata był nękany walkami dwóch gangów (Burger Bar Boys i Johnson Crew), które przez prawie trzy dekady toczyły krwawe boje, co sprawiło, że lokalni mieszkańcy znaleźli się w krzyżowym ogniu. Wydawałoby się więc, że mieszkańcy w takie sytuacji  będą chcieli go opuścić, ale nic takiego nie ma miejsce! Lokalna społeczność tego miejsca jest ze sobą niezwykle zżyta i troszczy się o siebie nawzajem. 

- Advertisement -

Wojny gangów, narkotyki i… śmieci

– Z zewnątrz słyszy się wiele złych rzeczy o Lozells – komentuje 66-letni Carlos O'Garro, który zajmuje się zamiataniem ulic. – Nie twierdzę, że złe rzeczy się tu nie zdarzają, ale ludzie tutaj tworzą prawdziwą społeczność. Ten obszar zawsze ma złą reputację, ale nie widzę tu większych problemów niż gdziekolwiek indziej – podsumowuje.

Carlos sprzątał ulice Lozells Road przez ostatnie 15 lat. Towarzysząc Clarke`owi podczas zbierania materiałów, idąc z nim razem w dół głównej ulicy, zatrzymuje się, aby porozmawiać z prawie każdym przechodniem. – Jestem tu codziennie i czuję się bezpiecznie. Czuję się dumny, że tu pracuję – podsumowuje Carlos.

Dlaczego lokalni mieszkańcy nie chcą opuszczać Lozells?

Pracownik lokalnego sklepu, który nie chciał podać swoich personaliów, zwraca uwagę na problemy Lozells. – Jest tu wielu HMO (Hand Money Over), wielu żebraków. Dużym problemem są również śmieci. Jeśli chodzi o gangi, to nie ma już z tym kłopotu, ale narkotyki nadal są dużym problemem. Mieszkałem tutaj przez całe życie, ale w ciągu ostatnich kilku lat okolica się pogorszyła – kończy.

Shamsun Choudhury mieszka w okolicy od 40 lat. Po strzelaninie w lipcu zeszłego roku mama trójki dzieci powiedziała, że obawia się o bezpieczeństwo swoich dzieci, mówiąc, że okolica „zaczyna przypominać Amerykę z tymi wszystkimi strzelaninami i dźgnięciami”.

– Mój mąż zawsze chciał się przeprowadzić, ale brakowałoby mi tego, co tu mam. Znam moich sąsiadów, znam wszystkich na mojej ulicy. Lozells jest świetne. Uwielbiam tu mieszkać. Oczywiście są tu przestępstwa, ale przechodzimy wobec nich do porządku dziennego i żyjemy dalej. Jedna rzecz, która mnie denerwuje, to śmieci – kwituje.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Ten samochód ma kosztować zaledwie 8700 funtów. Wielka Brytania może być jednym z pierwszych krajów, w których się pojawi

Chcesz się napić wody w trakcie prowadzenia samochodu? Możesz za to słono zapłacić

Rodzina wybrała się na wakacje all-inclusive. W pokoju hotelowym przeżyli szok

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Dlaczego warto zaplanować powrót do Polski na Holistic Talk 2026?

24 października 2026 roku Bielsko-Biała, ogłoszona Polską Stolicą Kultury, ugości trzecią edycję konferencji Holistic Talk.

Klątwa Oranje trwa od 52 lat. Czy reprezentacja Holandii przełamie ją na mundialu 2026?

Holandia występowała w finale mistrzostw świata w 1974, 1978 i 2010 roku i za każdym razem posmakowała porażki.

Brytyjczycy rozczarowani Brexitem. Czy będzie ponowne referendum?

Choć poparcie dla ponownego głosowania wzrosło, organizacja referendum w najbliższym czasie nie jest przesądzona. Powrót do UE nie byłby taki prosty.

Brytyjski hydraulik wybrał życie w Polsce i nie żałuje

Okazuje się, że życie w Polsce może być bardziej komfortowe niż w Wielkiej Brytanii nawet dla Brytyjczyka.

Przeczytaj także