W Leeds trwa postępowanie dotyczące śmierci 51-letniej Gosii Wiktor, którą policja znalazła ciężko ranną 11 czerwca 2026 roku w mieszkaniu przy Foster Square w dzielnicy Belle Isle. Kobieta zmarła przed przybyciem ratowników. Policja szybko zakwalifikowała sprawę jako zabójstwo. Natomiast kilka dni później 52-letni mężczyzna został oskarżony i doprowadzony przed sąd. Morderstwo Polki w Leeds wywołało duże poruszenie w lokalnej społeczności.
Morderstwo Polki w Leeds. Co wydarzyło się 11 czerwca 2026 roku?
Do zdarzenia doszło w czwartek rano, 11 czerwca 2026 roku. Służby zostały wezwane do jednego z domów przy Foster Square w Belle Isle po zgłoszeniu dotyczącym:„obaw o stan kobiety”. Na razie policja nie ujawniła, kto zgłosił zagrożenie.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze znaleźli 51-letnią Gosię Wiktor ciężko ranną. Mimo natychmiastowej pomocy medycznej kobieta zmarła na miejscu. Wkrótce potem policja rozpoczęła formalne śledztwo w sprawie zabójstwa.
Na miejscu zdarzenia obecny był również 52-letni mężczyzna. Ratownicy przewieźli go do szpitala w stanie krytycznym. Po udzieleniu pomocy policja aresztowała go pod zarzutem udziału w zdarzeniu.
Morderstwo Polki w Leeds. Śledztwo i zatrzymanie podejrzanego
Sprawą zajęła się jednostka Homicide and Major Enquiry Team z West Yorkshire Police. W kolejnych dniach potwierdzono, że zatrzymany mężczyzna – Jack J., 52 lata, z Tingley – jest formalnie oskarżony o morderstwo.
Po opuszczeniu szpitala trafił do policyjnego aresztu i stanął przed Leeds Magistrates’ Court 16 czerwca 2026 roku. Na tym etapie śledztwa nie ujawniono motywu ani dokładnych okoliczności zdarzenia. Natomiast policja koncentruje się na zabezpieczeniu i analizie dowodów.
Kim była Gosia Wiktor
Rodzina zmarłej opisała ją jako osobę niezwykle ciepłą, pozytywną i ważną dla najbliższych. W oficjalnym oświadczeniu przekazanym policji podkreślono, że była „ukochaną matką, córką, siostrą, ciocią i kuzynką”, a także „sercem rodziny”.

Bliscy napisali, że jej odejście pozostawiło ogromną pustkę i że trudno im pogodzić się z jej stratą. Podkreślili, że nie mogą uwierzyć, iż już nigdy nie usłyszą jej śmiechu ani nie zobaczą uśmiechu.
W mediach społecznościowych pojawiło się wiele wspomnień od przyjaciół i znajomych. Jedna z osób napisała, że Gosia zawsze była uśmiechnięta i rozświetlała każde pomieszczenie. Natomiast inna określiła ją jako piękną, życzliwą osobę, z którą praca była czystą przyjemnością.
Morderstwo Polki w Leeds. Postępowanie sądowe i dalsze kroki
Po postawieniu zarzutów sprawa trafiła do sądu magistrackiego, a kolejnym etapem będzie decyzja o dalszym prowadzeniu postępowania. Sprawa, w przypadku tak poważnych zarzutów, może zostać przekazane do sądu koronnego.
Śledczy analizują obecnie materiał dowodowy, w tym ustalenia z miejsca zdarzenia, wyniki badań oraz zeznania świadków. Kluczowe będzie także określenie dokładnej sekwencji wydarzeń, które doprowadziły do śmierci kobiety.

fot. westyorkshire.police.uk
Na tym etapie policja podkreśla, że śledztwo pozostaje otwarte. Dlatego policja szczegółowo bada wszystkie okoliczności zdarzenia.
Sprawa, która wywołuje emocje
Śmierć Gosi Wiktor wywołała silne emocje w Leeds, szczególnie w dzielnicy Belle Isle, gdzie doszło do tragedii. Mieszkańcy oraz znajomi ofiary licznie dzielą się wspomnieniami i wyrazami współczucia.
