Huragan Goretti przyniósł Wielkiej Brytanii jedne z najpoważniejszych zimowych zniszczeń ostatnich lat. Porywy wiatru przekraczające 150 km/h, intensywne opady śniegu i gwałtowne spadki temperatur doprowadziły do przerw w dostawach prądu w ponad 60 tysiącach domów w Anglii i Walii. 60 tysięcy domów bez prądu, zamknięte lotniska, drogi i szkoły. To najtrudniejsza zima od 10 lat w UK
W wielu regionach kraj znalazł się na granicy paraliżu komunikacyjnego. Natomiast służby ratunkowe i samorządy otwarcie mówią o walce z żywiołem.
Najtrudniejsza zima od 10 lat w UK – ostrzeżenia pogodowe utrzymane do jutra
Met Office utrzymuje aktualne ostrzeżenia pogodowe przed śniegiem i oblodzeniem w kilku częściach Wielkiej Brytanii, które będą obowiązywać jeszcze przez najbliższe godziny i dni. Ostrzeżenie żółte przed śniegiem i lodem w Irlandii Północnej weszło w życie o 17:00 czasu GMT i pozostanie aktywne do jutra do 11:00. Podobne żółte ostrzeżenie przed oblodzeniem obejmuje obszary południowo-zachodniej Anglii, Midlands i północnej Anglii i będzie obowiązywać do 12:00 jutro. Z kolei żółte ostrzeżenie przed śniegiem i lodem w większości Szkocji oraz północno-wschodniej Anglii jest utrzymane do 15:00 jutro. Na ten moment są to jedyne aktywne alerty, jednak sytuacja może się zmienić, jeśli Met Office wyda nowe wytyczne. Na niedzielę prognozowane jest kolejne żółte ostrzeżenie przed śniegiem i lodem obejmujące większość Szkocji i północnej Anglii w godzinach 02:00–15:00.
Zmniejszone ostrzeżenia pogodowe, komunikacja i powalone drzewa
Ostrzeżenia pogodowe w całym kraju zostały częściowo zmniejszone – Traffic Scotland ograniczyło liczbę alertów śniegowo-lodowych do dziesięciu, choć National Highways nadal apeluje o ostrożność na drogach. Komunikacja powoli wraca do normy – w Birmingham New Street uruchomiono ograniczony rozkład jazdy, Northern Rail wznowił niektóre linie. Natomiast East Midlands Railway ponownie obsługuje połączenia, choć z opóźnieniami i odwołaniami.
Mimo to wiele regionów wciąż zmaga się z konsekwencjami huraganu Goretti: w Kornwalii oraz na Wyspach Scilly dziesiątki tysięcy gospodarstw pozostają bez prądu. Natomiast silne wiatry powaliły drzewa, niszcząc samochody i blokując lokalne drogi, szczególnie w Falmouth i okolicach.
Najnowsze ostrzeżenia Met Office
Meteorolodzy ponownie wydali ostrzeżenia pogodowe przed śniegiem i oblodzeniem na piątek 9 stycznia, ponieważ pozostałości burzy Goretti nadal wpływają na warunki atmosferyczne w całej Wielkiej Brytanii. Met Office utrzymuje żółte ostrzeżenia dla wielu regionów, obejmujące części Szkocji, północnej Anglii, Yorkshire, a także północno-zachodniej Anglii i Midlands, gdzie spodziewane są kolejne śnieżne opady oraz tworzenie się lodu na nawierzchniach.
Intensywne opady mogą powodować akumulację śniegu szczególnie na terenach wyżej położonych – miejscami od kilku do nawet kilkunastu centymetrów, zanim przejdą w deszcz lub mokry śnieg w niższych partiach kraju. Ostrzeżenia przed śniegiem i oblodzeniem dotyczą także części Irlandii Północnej, gdzie warunki pogodowe nadal sprzyjają powstawaniu śliskich dróg i lokalnych opadów śniegu, a ryzyko utrudnień transportowych utrzymuje się przez cały dzień.
Lotniska zamknięte, fala opóźnień w całym kraju
Jednym z najbardziej widocznych symboli chaosu stało się lotnisko w Birmingham, które całkowicie wstrzymało operacje na pasach startowych z powodu intensywnych opadów śniegu. Setki pasażerów utknęły w terminalach lub szukają w panice alternatywnych połączeń. Dostępnych połączeń jest coraz mniej.
Problemy są również na lotnisku East Midlands Airport, oraz lotniska na Wyspach Normandzkich (Jersey, Guernsey, Alderney). Te porty są dzisiaj zamknięte.
Na innych lotniskach sytuacja nie jest lepsza. Heathrow i Manchester notują masowe opóźnienia oraz odwołania lotów. Głównie na trasach krajowych i europejskich. Linie lotnicze przekierowują samoloty do portów zapasowych. Dlatego powstaje efekt domina paraliżującego komunikację. Kolejne rejsy nie mogą wystartować. Załogi przekraczają dopuszczalne normy pracy. Natomiast pasażerowie pozostają bez jasnych informacji o dalszej podróży. Najtrudniejsza zima od 10 lat w UK pokazała, jak mocno pogoda może wpływać na codzienne życie.
Goretti powoduje kryzys pogodowy. Transport na granicy wydolności
Problemy nie kończą się w powietrzu. Sieć kolejowa w Midlands i Walii działa w trybie awaryjnym, z wieloma zawieszonymi połączeniami i ograniczoną liczbą kursów. W kilku miejscach drzewa powalone przez wiatr zablokowały linie tramwajowe i główne arterie drogowe.
Na autostradach doszło do serii kolizji z udziałem ciężarówek. Natomiast zalegający śnieg i oblodzenie sprawiły, że część dróg – zwłaszcza w rejonach górskich i wiejskich – jest dzisiaj praktycznie nieprzejezdna. Służby drogowe pracują w trybie ciągłym, ale same przyznają, że skala opadów przekracza standardowe możliwości reagowania.
60 tysięcy gospodarstw domowych bez prądu przy silnych mrozach
Najdotkliwiej skutki huraganu odczuwają mieszkańcy regionów dotkniętych awariami sieci energetycznej. Ponad 60 tysięcy gospodarstw domowych pozostaje bez prądu, a w niektórych miejscowościach przerwy w dostawach energii trwają już kilkanaście godzin.

fot. shutterstock.com
Brak zasilania oznacza nie tylko problemy z ogrzewaniem i łącznością, ale też zakłócenia w funkcjonowaniu sklepów. Ludzie żyją w ciemności i mrozie, bez ciepłego jedzenia i komunikacji z bliskimi. Dogrzewają się czym mogą, jednak obecnie uzależnienie od prądu jest ogromne. Część dostaw żywności i paliwa nie dotarła na czas, bo ciężarówki nie mogły wyjechać z centrów logistycznych lub utknęły na zamkniętych trasach. W kilku miastach sieci handlowe informują o opóźnieniach w uzupełnianiu świeżych produktów. To dodatkowo potęguje poczucie niepewności wśród mieszkańców.
Szkoły zamknięte, apel o pozostanie w domach
Władze lokalne w Midlands, Walii i części Szkocji zdecydowały o zamknięciu setek szkół. Dla wielu uczniów oznacza to kolejny tydzień bez zajęć stacjonarnych. Część placówek wraca do nauczania zdalnego. Natomiast inne wstrzymują działalność całkowicie z powodu braku ogrzewania lub problemów z dojazdem nauczycieli.
Równolegle samorządy i służby ratunkowe apelują do mieszkańców, by ograniczyli wychodzenie z domów do absolutnego minimum. Chodzi nie tylko o bezpieczeństwo indywidualne, ale też o umożliwienie ekipom energetycznym, drogowym i ratunkowym sprawnego usuwania skutków żywiołu. „Każda niepotrzebna podróż zwiększa ryzyko wypadków i opóźnia działania naprawcze” – podkreślają przedstawiciele władz lokalnych.
Najtrudniejsza zima od 10 lat w UK – słabości systemu
Goretti pokazał, jak wrażliwa pozostaje brytyjska infrastruktura na ekstremalne zjawiska pogodowe. Choć zimowe burze nie są w Wielkiej Brytanii nowością, skala obecnych zakłóceń wywołała pytania o przygotowanie sieci energetycznych, transportu i systemów kryzysowych na coraz częstsze anomalie klimatyczne.
Eksperci ostrzegają, że podobne sytuacje będą się powtarzać. Tymczasem dla tysięcy rodzin najważniejsze jest dziś jedno – kiedy wróci prąd, kiedy ruszą pociągi i samoloty oraz kiedy codzienne życie przestanie przypominać walkę z żywiołem. Na razie odpowiedzi na te pytania pozostają niepewne. Natomiast Wielka Brytania wciąż zmaga się z konsekwencjami jednej z najbardziej dotkliwych zim ostatniej dekady.

