W pobliżu bazy lotniczej RAF Fairford, z której korzystają siły USA, przeprowadzono aresztowania pięciu mężczyzn podejrzanych o terroryzm. Ewakuowano także mieszkańców pobliskiej wsi Whelford.
Już od pierwszych dni wojny na Bliskim Wschodzie z bazy lotniczej RAF Fairford korzystają siły powietrzne USA do ataków na Iran. Jeszcze w lipcu irańska Gwardia Rewolucyjna ostrzegła Wielką Brytanię przed udostępnianiem tej bazy amerykańskim bombowcom. Brytyjski rząd dobrze zdawał sobie sprawę o konieczności podjęcia środków ostrożności w tym miejscu, jednak w niedzielę alarm podniosła przypadkowa mieszkanka wsi Whelford, dzięki której udało się aresztować podejrzanych o terroryzm mężczyzn.
Podejrzanym w sprawie jest nie tylko Iran. Wcześniej pojawiły się także ostrzeżenia dotyczące ewentualnego sabotażu ze strony Rosji.
Aresztowania przy bazie RAF – co już wiemy?
W niedzielę po północy policja otrzymała od mieszkanki wsi Whelford zgłoszenie dotyczące trzech podejrzanych pojazdów zmierzających w stronę bazy RAF Fairford. Kobieta powiedziała później, że dostrzeżenie ich było „czystym przypadkiem”. Na antenie BBC Radio 4 relacjonowała, że po powrocie do domu zastała zablokowany podjazd i drogę. Wtedy zobaczyła „dużą grupę mężczyzn w kapturach i maskach”.
– Gdy mnie zauważyli, rzucili się do ucieczki. Część wbiegła na pole, a inni skierowali się w stronę sąsiedniej wsi Kempsford. Zrozumiałam wtedy, że dzieje się coś bardzo nietypowego – dodała.
Kobieta przekazała w audycji, że próbowała dodzwonić się do policji Ministerstwa Obrony stacjonującej w bazie RAF Fairford, ale nikt nie odbierał. Następnie zadzwoniła pod numer alarmowy. Jak stwierdziła, „w ciągu 10 minut wieś zaroiła się od uzbrojonych policjantów”.
– Uważam, że mój telefon pod numer alarmowy pokrzyżował ich plany. Jestem absolutnie zszokowana, że to na mnie – zwykłej obywatelce – spoczął obowiązek zauważenia i zgłoszenia tej sytuacji. Ktoś tu ewidentnie zawiódł – dodała kobieta.
Po tym, jak aresztowano pięciu mężczyzn pod zarzutem przestępstw związanych z materiałami wybuchowymi i terroryzmem, na miejscu pojawiły się ekipy pirotechniczne. Przeszukały one szereg pojazdów w pobliżu bazy RAF Fairford w hrabstwie Gloucestershire.

Ewakuacja domów w okolicy
Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano dziesiątki domów w okolicy. Policja hrabstwa Gloucestershire poinformowała ewakuowanych mieszkańców, że nie będą mogli wrócić do swoich domów w niedzielę w nocy. Nocleg zapewniły tym osobom władze lokalne.
Ewakuacja objęła mieszkańców 85 gospodarstw domowych. Niektórzy z nich powiedzieli BBC, że we wczesnych godzinach porannych w niedzielę obudziła ich policja nakazując opuszczenie domów.
– Musieliśmy tylko szybko narzucić na siebie ubrania i wyjść. Nic nie wiedzieliśmy – powiedziała jedna z mieszkanek.
Minister obrony Wes Streeting odmówił komentarza na temat trwającej operacji. Poinformował tylko, że pozostaje w kontakcie ze swoim amerykańskim odpowiednikiem, Pete’em Hegsethem.
Zapytany o ewentualny udział Iranu, stwierdził, że jest „zdecydowanie za wcześnie na komentarze czy spekulacje, a takie postępowanie byłoby nieodpowiedzialne”.
