Na pograniczu polsko-niemieckim kolej to krwiobieg regionu łączący pracę, rodzinę i kulturę. Tymczasem firma Verkehrsgesellschaft Mecklenburg-Vorpommern odpowiedzialna za organizowanie regionalnego transportu kolejowego poinformowała pasażerów o spodziewanym długim okresie funkcjonowania bez pociągów na ważnej trasie transgranicznej. Dlaczego podróż pociągiem nie będzie możliwa?
Najpierw przyzwyczajenie się do zawieszenia ruchu na linii Szczecin – Angermünde, a teraz zapowiedź wyłączenia kolejnego odcinka – w kierunku Löcknitz – od 13 grudnia 2026 do 11 grudnia 2027 roku. Przez to szczecinianie nie będą mieli okazji podróżowania pociągiem do Niemiec.
Bez pociągu między Szczecinem a Niemcami
Połączenie trzeba wyłączyć ze względu na przebudowę odcinka od dworca Szczecin-Główny aż do Niemiec. Rok bez pociągów pozornie brzmi jak zwykła niedogodność, ale w praktyce to ponad 300 dni kolejowego blackoutu, w których dziesiątki tysięcy mieszkańców stracą podstawowe narzędzie mobilności. Poza tym przy robotach budowlano-remontowych przerwa może nieoczekiwanie się wydłużyć. Jest to wpisane w ryzyko.
Wstrzymanie ruchu kolejowego wpływa na rynek pracy, turystykę i drobną przedsiębiorczość. Weekendowe wypady, wizyty rodzinne, koncerty czy partnerskie projekty miast – wszystko to opiera się na swobodnej dostępności. A dostępność w transporcie publicznym to nie slogan, tylko liczby ukryte za czasem przejazdu, przesiadkami czy skoordynowaniem rozkładów.
Jazda autobusem a podróż pociągiem
Zastępcza komunikacja autobusowa ma być odpowiedzią na transportu kolejowego. Na papierze wszystko się zgadza: kursy będą, połączenie zostanie zachowane. Doświadczenia z ostatnich lat pokazują, że autobus oznacza co najmniej dwukrotnie dłuższy czas przejazdu, chociażby ze względu na zły stan nawierzchni w Niemczech. To nie jest kosmetyczna różnica.

Od kilku lat pasażerowie trasy Szczecin – Angermünde funkcjonują w modelu „autobus zamiast pociągu”. Planowane zakończenie prac po niemieckiej stronie tej linii przewidziano na czwarty kwartał 2027 roku.
Problemem nie jest sam czas podróży. Dochodzi do niego kwestia punktualności i synchronizacji. Autobus nie zawsze poczeka na pociąg, podobnie jak pociąg nie zaczeka na autobus. Przez niewielki bufor na przesiadkę podróż zamienia się w logistyczną łamigłówkę.
