Miliony osób mogą stracić PIP przez jeden szczegół

Rząd w Londynie postanowił zrobić generalny remont w zasiłkach. Dla milionów osób pobierających Personal Independence Payment będzie to symbolicznie nie tyle wymiana tapet co wyrzucenie z domu wszystkich mebli.

Prawie 4 miliony mieszkańców Wielkiej Brytanii korzystających z PIP musi przygotować się na największe od lat zmiany w systemie świadczeń dla osób z niepełnosprawnościami. Brytyjski resort pracy i zabezpieczenia społecznego zapowiedział kompleksowy przegląd zasad przyznawania wsparcia. Finał reform ma zostać przedstawiony jesienią tego roku.

Samo zdobycie punktów nie wystarczy

Największa zmiana w Personal Independence Payment dotyczy sposobu oceniania codziennego funkcjonowania osoby ubiegającej się o świadczenie. Dotychczas system opierał się głównie na sumowaniu punktów. Jeśli ktoś przekroczył próg 8 punktów, otrzymywał podstawową stawkę świadczenia. Przy 12 punktach można było liczyć na wyższą wypłatę.

- Advertisement -

Według nowych propozycji samo przekroczenie progu punktowego nie będzie już gwarancją otrzymania pieniędzy. Wnioskodawca będzie musiał zdobyć minimum 4 punkty w przynajmniej jednym z 10 obszarów dotyczących życia. Bardzo możliwe stanie się zdobycie nawet wymaganych 8 lub 12 punktów… i niezakwalifikowanie się do świadczenia.

Osoba uzyskująca po 2 punkty w kilku różnych kategoriach może przekroczyć wymagany próg. Lecz jeśli w żadnym pojedynczym obszarze nie osiągnie minimum 4 punktów, świadczenia nie otrzyma.

Personal Independence Payment a zagubione dokumenty

Wielu beneficjentów popełnia szkolny błąd. Po przyznaniu świadczenia odkłada dokumenty do szuflady, a po kilku latach nie pamięta już nawet, jakie odpowiedzi zaznaczyło w formularzu PIP 2.

Oryginalna decyzja zawiera dokładny wykaz punktów przyznanych za każdy element codziennego funkcjonowania oraz mobilności. Dzięki temu można sprawdzić, czy po zmianach dana osoba nadal spełni nowe kryteria.

Jeżeli dokument zaginął, warto jak najszybciej skontaktować się z DWP i poprosić o kopię formularza. Bywa że po kilku latach stan zdrowia pogarsza się albo poprawia. Część osób korzysta przy wypełnianiu formularzy z pomocy bliskich, a inni po prostu nie pamiętają szczegółów sprzed lat. Ludzka pamięć działa wybiórczo – dokument pamięta wszystko.

Dowody mogą uratować ci skórę

Beneficjenci powinni tworzyć własną dokumentację zdrowotną jeszcze przed kolejną komisją. Nie potrzeba opasłych segregatorów przypominających archiwum szpitalne. Wystarczy zwykły dziennik zdrowia prowadzony w telefonie lub komputerze.

Personal Independence Payment
Beneficjenci powinni tworzyć własną dokumentację zdrowotną / fot. Shutterstock.com

Warto zapisywać sytuacje, w których choroba utrudnia życie z uwagi na problemy z poruszaniem się, silny ból, duszności, utratę równowagi itp. Liczy się konkret – data, godzina i opis sytuacji. Regularne wizyty u lekarzy, fizjoterapeutów czy psychologów na pewno będą równie przydatnym dowodem potrzebnym do oceny.

Konsultacje czy kosmetyka?

Rząd przekonuje, że zmiany w Personal Independence Payment konsultuje z organizacjami charytatywnymi oraz środowiskami osób z niepełnosprawnościami. Minister ds. zabezpieczenia społecznego Stephen Timms zapewnia, że reforma ma być „bardziej sprawiedliwa”.

Krytycy odpowiadają, że w praktyce może chodzić przede wszystkim o ograniczenie liczby osób kwalifikujących się do PIP. Nic dziwnego, skoro zasady punktowe sprawiają wrażenie stworzonego z chirurgiczną precyzją sita, przez które część obecnych beneficjentów nie będzie w stanie się przecisnąć.

Przypomnijmy, że po ostatniej waloryzacji osoby pobierające PIP otrzymują od 30,3 do 194,6 funtów tygodniowo. W skali roku osoby z najwyższym poziomem wsparcia mogą liczyć na ponad 10 tys. funtów pomocy finansowej.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Więzienie zamiast wsparcia. Stefania G. zabiła matkę w Wigilię

Stefania G., 64-letnia kobieta urodzona w Polsce, która w latach 90. wyemigrowała do Wielkiej Brytanii, przez ponad dwie dekady była jedyną opiekunką swojej matki – Tamary G., 86 lat. W Wigilię 2025 zamordowała swoją matkę. Dziś usłyszała wyrok.

Długie oczekiwanie na SOR powodem 1300 zgonów miesięcznie w Anglii

Eksperci alarmują, że skala problemu wzrosła niemal dziesięciokrotnie w ciągu ostatniej dekady. Długie oczekiwanie na SOR zabija.

Miliony złotych po zmarłych leżą w ZUS. Zobacz jak odzyskać składki za bliskich, którzy zmarli w Polsce

Mieszkając poza granicami Polski, często tracimy kontakt z tamtejszym...

Co trzeci rodzic rezygnuje z zatrudnienia przez sztywne zasady pracy

Brak możliwości dostosowania godzin lub formy pracy do życia rodzinnego zmusił ich do rezygnacji z zatrudnienia.

Różnice w wysokości pomocy finansowej w różnych rejonach UK

W Wielkiej Brytanii powstały uderzające różnice wysokości pomocy finansowej w zależności od regonu zamieszkania świadczeniobiorców.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie