I co wzrośnie, jeśli VAT na żywność spadnie? Przy zmianach stawek VAT budżet państwa nie może być stratny. Dlatego proponowana reforma podatkowa w Niemczech wzbudza wiele pytań. Jaki będzie efekt działań rządu? I kto na tym zyska, a kto straci?
Dyskusja o reformie podatkowej w Niemczech coraz wyraźniej koncentruje się wokół jednej zmiany: wprowadzenia stawki 0 VAT na żywność. W założeniu to rozwiązanie, które odciąży gospodarstwa domowe o niższych i średnich dochodach, dla których wydatki na jedzenie stanowią znaczną część miesięcznego budżetu. Jednocześnie jednak propozycja ta nie jest prostą obniżką podatków. Jest natomiast częścią szerszej przebudowy systemu VAT określanej jako „21-10-0”.
W tym modelu stawka podstawowa miałaby wzrosnąć z 19 do 21 procent. Obniżona stawka VAT z 7 do 10 procent. Natomiast 0 VAT na żywność obejmie podstawowe produkty spożywcze. Rząd argumentuje, że taki układ ma utrzymać równowagę fiskalną i jednocześnie przesunąć ciężar podatkowy w stronę większej konsumpcji dóbr innych niż podstawowe.
0 VAT na żywność a logika budżetu państwa
Podstawowym punktem sporu pozostaje to, że reforma nie może obniżyć dochodów budżetowych netto. Oznacza to, że 0 VAT na żywność będzie „sfinansowany” innymi zmianami w systemie podatkowym. Szacunki wskazują, że sama rezygnacja z VAT na żywność oznaczałaby dla państwa wielomiliardowe ubytki. Te zostaną częściowo zrekompensowane podwyżką pozostałych stawek.
W efekcie reforma nie jest klasyczną ulgą podatkową. Jest przesunięciem obciążeń. Państwo zakłada, że więcej wpływów z wyższej stawki podstawowej oraz podniesionej stawki obniżonej zrekompensuje brak podatku na żywność i jednocześnie wygeneruje nadwyżkę.
Kto zyska na 0 VAT na żywność, a kto może stracić?
Z perspektywy gospodarstw domowych 0 VAT na żywność wydaje się najbardziej korzystny dla osób o niższych dochodach, emerytów i rodzin, które znaczną część budżetu przeznaczają na podstawowe zakupy. W ich przypadku nawet niewielkie obniżki cen realnie poprawiają siłę nabywczą.
Jednocześnie jednak reforma zakłada podniesienie podatków na szeroką gamę towarów i usług. To oznacza, że część produktów codziennego użytku, elektronika, usługi czy dobra konsumpcyjne będą droższe. W praktyce może to prowadzić do sytuacji, w której część gospodarstw domowych odczuje ulgę na zakupach spożywczych. I jednocześnie straci ją w innych obszarach wydatków.

/ fot. Shutterstock.com
Organizacje społeczne zwracają uwagę, że gospodarstwa o niskich dochodach wydają proporcjonalnie większą część pieniędzy na konsumpcję. Dlatego efekt netto reformy zależeć będzie od indywidualnego profilu wydatków.
0 VAT na żywność a ryzyko „niespadających cen”
Jednym z podstawowych problemów pozostaje pytanie, czy 0 VAT na żywność rzeczywiście przełoży się na niższe ceny w sklepach. Doświadczenia z wcześniejszych reform podatkowych w innych sektorach pokazują, że obniżka VAT nie zawsze trafia bezpośrednio do konsumenta.
Ekonomiści i organizacje konsumenckie wskazują, że część firm może przejąć korzyść podatkową jako dodatkową marżę. Szczególnie w warunkach wysokiej inflacji i rosnących kosztów produkcji. Dlatego pojawiają się postulaty wprowadzenia mechanizmów monitorujących. Rząd chce sprawdzić, czy obniżka VAT przełoży się na realne ceny w sklepach.
Reforma stawek VAT: „21-10-0”
Planowana zmiana VAT nie dotyczy wyłącznie żywności. Podniesienie stawki podstawowej do 21 procent oraz obniżonej do 10 procent oznacza głęboką przebudowę struktury podatkowej. Rekonstrukcja jednocześnie zwiększy dochody państwa i zmieni rozkład obciążeń między różnymi grupami społecznymi.
W tym ujęciu 0 VAT na żywność jest elementem polityki redystrybucyjnej, ale niekoniecznie prostą ulgą podatkową. Jego efekt zależy od tego, jak zachowają się ceny, jak firmy przeniosą koszty oraz w jakim stopniu gospodarstwa domowe odczują równoległe podwyżki innych stawek.
Reforma podatkowa jako test dla całego systemu
Propozycja wprowadzenia 0 VAT na żywność będzie w praktyce testem dla całego systemu podatkowego. Z jednej strony ma pokazać, czy państwo może skutecznie wspierać najuboższych poprzez zmianę struktury VAT. Z drugiej – czy rynek rzeczywiście przekłada zmiany podatkowe na ceny dla konsumentów.
