W majowy weekend część pasażerów na polskich lotniskach stanęła w długich kolejkach do kontroli paszportowej. W centrum sporu znalazł się unijny system EES, czyli Entry/Exit System. Ryanair twierdzi, że wdrożenie EES odbyło się zbyt wcześnie i bez przygotowania. Polski rząd odpowiada: nie planujemy zmian.
To kolejna odsłona ostrego starcia między przewoźnikiem a administracją państwową. Stawką są wakacyjne podróże, sprawność lotnisk i komfort milionów pasażerów. Przez EES na odprawę lotniskową trzeba czekać nawet kilka godzin.
Ryanair alarmuje: pasażerowie tracą czas, a nawet loty
Irlandzki przewoźnik po raz kolejny zaapelował do polskich władz o czasowe zawieszenie EES do września, czyli do końca szczytu wakacyjnego. Zdaniem linii lotniczej majowy długi weekend pokazał, że obecny model odpraw granicznych nie działa jak należy. Dla przypomnienia od 10 kwietnia Grecja tymczasowo zawiesiła obowiązek przeprowadzania kontroli biometrycznych dla obywateli Wielkiej Brytanii.
Według Ryanaira pasażerowie mieli czekać nawet godzinę w kolejkach do kontroli paszportowej, a część osób spóźniła się na samoloty. Szczególnie trudna sytuacja dotyczyła dwóch lotnisk: w Krakowie i Lublinie.
Linia podkreśla, że średni lot Ryanaira trwa około godziny i piętnastu minut. Przez EES niektórzy pasażerowie mieli spędzić niemal tyle samo czasu w kolejce co w powietrzu. – Nie ma sensu, aby kraje takie jak Polska wdrażały system, jeśli nie są na niego gotowe – ocenił Neal McMahon, dyrektor operacyjny Ryanaira.
O co chodzi w systemie EES i dlaczego budzi emocje?
EES to nowy unijny system rejestracji wjazdu i wyjazdu obywateli państw spoza Unii Europejskiej, którzy przyjeżdżają do strefy Schengen na krótkie pobyty. Obejmuje m.in. podróżnych z Wielkiej Brytanii. Podczas pierwszej kontroli pobiera się dane biometryczne – skan twarzy, a od osób powyżej 12. roku życia także odciski palców.
System powinien uszczelnić granice poprzez ograniczenie nadużyć wizowych. Z perspektywy bezpieczeństwa działa, ale dla pasażera spoza UE jest tylko dodatkowym etapem odprawy wydłużającym drogę do samolotu.
MSWiA odpowiada stanowczo: Polska była gotowa od początku
Resort spraw wewnętrznych odrzuca zarzuty Ryanaira. Jak twierdzi, Polska należy do liderów wdrażania systemu EES w Unii Europejskiej, a wszystkie procedury uruchomiono zgodnie z planem.

System działa na 71 polskich przejściach granicznych. Od 12 października 2025 do 9 kwietnia 2026 roku Straż Graniczna utworzyła ponad 2,1 mln rejestrów indywidualnych obywatelom państw trzecich i zarejestrowała blisko 5,8 mln przekroczeń granicy.
MSWiA zapewnia, że służby mają odpowiednie zaplecze i stale monitorują sytuację. Poza tym unijne przepisy nie przewidują prostego, długotrwałego zawieszenia systemu w skali kraju. – Jakiekolwiek odstępstwa od jego stosowania nie znajdują uzasadnienia – przekazało ministerstwo.
Spór ma wyraźnie polityczny ton, ale dla pasażerów liczy się jedno: czy zdążą na lot. Sezon wakacyjny będzie prawdziwym testem dla EES-u. Podróżni spoza UE już teraz proszeni są o przyjazd na lotnisko nawet trzy godziny przed odlotem. Inaczej prawdopodobnie powtórzy się sytuacja z kwietnia z lotniska Mediolan-Linate. Wówczas ponad setka pasażerów nie została wpuszczona na pokład samolotu z powodu opóźnień przy kontroli granicznej.
🚨 TWÓJ LOT BYŁ OPÓŹNIONY? Należy Ci się nawet £500 odszkodowania za osobę. Sprawdź bezpłatnie wysokość rekompensaty: Kliknij i sprawdź.
