5 lutego 2026 – Roksana L., 23-letnia obywatelka Polski, która w 2024 roku znęcała się nad 21 niemowlętami i małymi dziećmi w żłobku w zachodnim Londynie, będzie dzisiaj deportowana do Polski. Decyzja ta wywołała silne kontrowersje wśród rodziców ofiar. Dlatego, że obawiają się oni, że Polka może uniknąć dalszego odbywania kary.
Kim jest sprawczyni i gdzie pracowała
Kobieta mieszkała w Hounslow w zachodnim Londynie. Miała 22 lata w chwili skazania. Pracowała jako pomoc i nauczycielka w dwóch placówkach: głównie w Riverside Nursery / Twickenham Green Nursery w południowo-zachodnim Londynie. Właściciele zamknęli obie placówki krótko po ujawnieniu zbrodni. W obu Roksana L. pracowała do czerwca 2024 roku. W obu znęcała się nad najmłodszymi dziećmi.
Jej ofiarami było 21 dzieci w wieku od około 10 miesięcy do 2 lat. Nagrania z monitoringu wykazały liczne akty przemocy wobec maluchów. Polka na co dzień szczypała, biła, popychała, kopała, szarpała za uszy, włosy i palce u nóg. Przewracała również dzieci głową w dół w łóżeczkach. Niektóre dzieci były atakowane wielokrotnie. Natomiast na nagraniach widać było ich płacz i wyraźny stres.
Sędzia w sprawie określiła jej zachowanie jako „sadystyczne” “okrutne” i „wielokrotne akty nieuzasadnionej przemocy”.
Wyrok sądu i postępowanie karne
Sprawa wyszła na jaw w czerwcu 2024 roku, gdy Roksana L. została przyłapana na szczypaniu kilku dzieci. Dalsze nagrania z CCTV ujawniły szerszą skalę nadużyć. Roksana L. przyznała się do 7 zarzutów znęcania się nad osobami poniżej 16 lat. Natomiast ława przysięgłych uznała ją winną kolejnych 14 zarzutów.
We wrześniu 2025 roku Kingston Crown Court skazał ją na 8 lat więzienia. Sędzia Sarah Plaschkes podkreśliła, że L. nigdy nie powinna mieć możliwości pracy z dziećmi, a jej czyny były „sadystyczne i okrutne”.
Deportacja do Polski i reakcje rodziców
Home Office potwierdził, że deportuje Roksanę L. do Polski. Deportację urząd wyznaczył na dzień 5 lutego 2026 roku. Po deportacji zostanie objęta dożywotnim zakazem powrotu do Wielkiej Brytanii.
Rodzice ofiar wyrazili ogromne oburzenie. Jak twierdzą,dowiedzieli się o deportacji zaledwie kilka dni wcześniej i nie wiedzą, czy kobieta dokończy swój wyrok w polskim więzieniu, czy też wyjdzie na wolność. Jedna z matek malutkich ofiar ostrzega, że jeśli przeliczanie wyroku w Polsce nie będzie ścisłe, sprawa może zostać zbagatelizowana. To „podważa cały system wymiaru sprawiedliwości”.
Lokalna posłanka Munira Wilson również podkreśla obawy dotyczące bezpieczeństwa dzieci w przyszłości i skuteczności nadzoru po deportacji.
Stanowisko brytyjskich władz, czyli dlaczego Home Office deportuje kobietę do Polski?
Rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości podkreślił, że po deportacji skazana Polka nie wróci ponownie do Wielkiej Brytanii. Rzecznik Home Office dodał, że rząd nie pozwoli, aby zagraniczni przestępcy korzystali z brytyjskiego systemu prawnego. Dlatego każdą osobę skazaną na więzienie, która nie jest obywatelem UK, Home Office automatycznie kieruje do deportacji.
Według doniesień urzędników, brytyjskie władze starają się przekazać polskim władzom pełne informacje o wyroku i kartotece Roksany L. aby zapewnić kontynuację nadzoru nad jej karą.

