Wiodący think tank ekonomiczny ostrzega, że ograniczenie imigracji w Wielkiej Brytanii będzie wymagało znacznych podwyżek podatków. Tylko w ten sposób będzie można załatać dziurę budżetową.
Jak przewiduje think tank National Institute of Economic and Social Research (NIESR) ograniczenie imigracji, do jakiej dąży rząd, odbije się negatywnie na gospodarce. Eksperci twierdzą, że zerowa migracja netto wymagałaby znacznych podwyżek podatków, aby załatać dziurę o wartości 37 mld funtów.
Przez ograniczenie imigracji wzrosną podatki?
Według ekspertów zerowa migracja netto doprowadzi do spowolnienia wzrostu zatrudnienia i zmniejszenia siły roboczej. A to spowoduje spadek ogólnego wzrostu PKB. Osłabienie gospodarki będzie natomiast wymagało podwyżek podatków lub zwiększenia zadłużenia.
Ocena przeprowadzona przez wiodący think tank jest poważnym ciosem dla restrykcyjnych planów dotyczących migracji. W swoim najnowszym raporcie NIESR ostrzega, że „żaden scenariusz dotyczący zerowej migracji netto nie byłby zrównoważony fiskalnie dla Wielkiej Brytanii, chyba że doszłoby do znacznych podwyżek podatków”.
Przypomnijmy, że jeszcze przed wyborami powszechnymi w 2024 roku Nigel Farage oświadczył, że migracja netto powinna wynieść zero. Oznacza to, że liczba osób opuszczających Wielką Brytanię byłaby równa liczbie osób przybywających.
Parta Pracy z kolei skrupulatnie wprowadza ograniczenia dla imigrantów. Mają one wpływ na znaczne zmniejszenie liczby przyjezdnych. Najnowsze oficjalne dane pokazują, że migracja netto spadła do 204 000 w ciągu roku do czerwca. Oznacza to spadek aż o 69 proc. w stosunku rok do roku. Przy takim tempie bardzo prawdopodobne jest, że Wielka Brytania osiągnie zerowy poziom migracji netto przed końcem dekady.

Wybór między wyższymi podatkami lub wzrostem zadłużenia
Jak twierdzi niezależny od interesów partyjnych think tank NIESR – zerowa migracja spowolniłaby wzrost zatrudnienia. I przede wszystkim zmniejszyłaby odsetek osób w wieku produkcyjnym, co przełożyłoby się na niższe dochody podatkowe.
Istniałyby dwa sposoby na załatanie rosnącej luki finansowej. Byłoby to podniesienie podatków lub zwiększenie zadłużenia. Wzrost deficytu budżetowego wyniósłby około 0,8 proc. produktu krajowego brutto. Odpowiada to około 37 mld funtów.
NIESR twierdzi jednak, że, gdyby migracja netto pozostała dodatnia, większa liczba osób w wieku produkcyjnym poszerzyłaby bazę podatkową i pomogła ustabilizować relację długu do PKB.
Think tank przewiduje, że do roku 2027 brytyjska gospodarka spowolni do 1,3 proc., a do 2028 spowolni do 1,1 proc. w związku ze wzrostem podatków i spadkiem wydatków rządowych. Ponadto stopa bezrobocia według ekonomistów wzrośnie do szczytowego poziomu 5,5 proc. w drugiej połowie 2026 roku. Następnie będzie stopniowo spadać.

