Płaca minimalna w Polsce rośnie z roku na rok i w 2026 osiągnęła poziom 4 806 zł brutto miesięcznie. Na papierze wygląda solidnie. Ale gdy zestawić te liczby z realnymi kosztami życia i porównać je z Zachodem, obraz szybko traci optymistyczne barwy.
Analizy oparte m.in. na danych przekazanych przez Deutsche Welle pokazują, że ważne nie są nie tyle kwoty, lecz to, ile faktycznie można za nie kupić. A tutaj różnice między Polską a Niemcami wciąż są bardzo duże.
Makaron, jajka, olej – ile możesz ich kupić w Polsce i w Niemczech za minimalną pensję?
W Niemczech minimalna stawka godzinowa wynosi 13,9 euro brutto, co w przeliczeniu daje około 59 zł za godzinę. Przy pełnym etacie oznacza to blisko 2 400 euro brutto miesięcznie. Po opłaceniu podatków i składek singiel w Berlinie otrzymuje około 1 700 euro netto, czyli mniej więcej 7 175 zł. Dla porównania pracownik w Warszawie zatrudniony na polskiej płacy minimalnej dysponuje kwotą około 3 600 zł na rękę. Już na tym etapie widać, że różnica netto jest niemal dwukrotna, a to dopiero punkt wyjścia do dalszych porównań.
Najlepiej siłę nabywczą widać w sklepach. Analiza paragonów z dyskontów, takich jak Lidl, w Warszawie i Berlinie, pokazuje skalę różnic.
Osoba zarabiająca minimalną pensję w Niemczech może pozwolić sobie na zakup ponad 6 800 jajek. Podczas gdy w Polsce kupi około 3 400 sztuk. W przypadku makaronu proporcje są jeszcze bardziej uderzające – niemiecki pracownik może kupić ponad trzykrotnie więcej kilogramów niż jego polski odpowiednik. Podobnie wygląda to przy oleju: ponad tysiąc litrów w Niemczech wobec około 340 litrów w Polsce.

Nawet jeśli niektóre produkty, jak ziemniaki czy cukier, bywają droższe za Odrą, końcowy rachunek i tak zwykle wypada na korzyść Niemca.
Berlin jest drogi, ale bardziej dostępny niż Warszawa
Koszty mieszkaniowe to dziś jeden z kluczowych elementów jakości życia. Chociaż Berlin słynie z wysokich czynszów, relacja kosztów wynajmu do dochodów często okazuje się i tak bardziej korzystna niż w Warszawie.
Niemiecki pracownik na minimalnej stawce zazwyczaj przeznacza mniejszy procent pensji na wynajem mieszkania o porównywalnym standardzie. W Polsce osoba zarabiająca najniższą krajową nierzadko oddaje na czynsz i media ponad połowę swoich dochodów, co drastycznie ogranicza możliwości oszczędzania czy konsumpcji.
Płaca minimalna w Niemczech wcale nie gwarantuje życia na godnym poziomie. Według szacunków przytaczanych przez Business Insider nawet ponad 800 tys. osób pracujących za najniższą stawkę korzysta tam z różnych form wsparcia socjalnego.

