W środę holenderski urząd statystyczny CBC poinformował, że ponad połowa pracowników agencji pracy tymczasowej to imigranci. A prym wśród nich wiodą Polacy.
Z najnowszych danych CBS wynika, że rośnie zależność Holandii od pracowników tymczasowych z zagranicy. Powodem jest to, że niewielu Holendrów chce pracować w rolnictwie, centrach dystrybucji czy przemyśle.
Wśród pracowników tymczasowych przodują Polacy
Agencje pracy tymczasowej zatrudniają coraz więcej imigrantów, a wśród nich przodują Polacy – podało CBS. Obecnie aż 52 proc. osób pracujących w Holandii za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej pochodzi z zagranicy. W roku 2010 odsetek ten wynosił zaledwie 27,5 proc.
Główny ekonomista z CBS, Peter Hein van Mulligen powiedział, że jest to „wina napiętego rynku pracy”. Holendrzy nie chcą wykonywać niektórych zawodów, dlatego pracodawcy muszą szukać pracowników za granicą.
Według Van Mulligena, mieszkańcy Europy Wschodniej chętniej podejmują się pracy w Holandii, która „generalnie nie wymaga kwalifikacji”.
– Płace w Europie Wschodniej są często niższe, co sprawia, że przyjazd i praca tutaj są bardziej atrakcyjne dla ludzi – dodał.
CBS podało, że agencje pracy tymczasowej w Holandii zatrudniają obecnie 82 500 Polaków. Natomiast Rumuni, Ukraińcy i Bułgarzy piastują 66 700 stanowisk. A osoby spoza Europy kolejne 26 000.

Wielu pracowników jest wykorzystywanych przez firmy
Niestety zatrudnianie pracowników tymczasowych z zagranicy sprzyja wyzyskowi. Wielu z nich jest wykorzystywanych przez firmy, mieszka w nędznych warunkach i dostaje niskie wynagrodzenie.
Jednak w listopadzie w Holandii zatwierdzono nową ustawę nakładającą na agencje pracy tymczasowej obowiązek posiadania licencji rządowej. Ma to na celu poprawę ochrony pracowników i zapewnienia uczciwej konkurencji między agencjami.
Ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2027 roku. Od tego dnia wyłącznie licencjonowane agencje będą mogły dostarczać pracowników. Firmy, które nadal będą działać bez zezwolenia lub zatrudniać pracowników z nielicencjonowanych agencji, będą musiały się liczyć z karami finansowymi. Zostaną one nałożone po rozpoczęciu egzekwowania przepisów w 2028 roku.

