Mieszkasz w Niemczech, leczysz się w Polsce. Niemiecka służba zdrowia rozczarowuje

Jeszcze kilkanaście lat temu niemiecki system ochrony zdrowia uchodził w Europie za wzór stabilności, organizacji i bezpieczeństwa. Dla wielu Polaków wyjazd do pracy za Odrę oznaczał także dostęp do lepszej opieki medycznej i nowoczesnych szpitali. Dziś obraz ten staje się coraz bardziej skomplikowany. Coraz częściej w przypadku chorób rzeczywistość wygląda tak, że mieszkasz w Niemczech, a leczysz się w Polsce.

Choć niemiecka medycyna nadal należy do najlepiej finansowanych w Europie, coraz więcej mieszkańców Niemiec – zarówno Polaków mieszkających za granicą, jak i samych Niemców – narzeka na długie kolejki, brak lekarzy i rosnącą biurokrację w szpitalach. W efekcie rośnie zjawisko leczenia w Polsce.

- Advertisement -

Mieszkasz w Niemczech, leczysz się w Polsce. Niemcy coraz bardziej krytyczni wobec własnej służby zdrowia

Najnowsze badania opinii publicznej pokazują wyraźny spadek zaufania do niemieckiego systemu ochrony zdrowia. Z sondażu przeprowadzonego dla kasy chorych DAK-Gesundheit wynika, że aż 35 proc. mieszkańców Niemiec jest niezadowolonych z działania służby zdrowia. Jeszcze kilka lat temu krytyczne opinie należały do rzadkości. Najczęściej wskazywane problemy to długie oczekiwanie na wizytę u specjalisty, niedobór lekarzy rodzinnych oraz przeciążenie szpitali. Szczególnie trudna sytuacja panuje we wschodnich landach, gdzie wielu mieszkańców mówi wręcz o lokalnym kryzysie dostępności opieki medycznej.

Paradoks polega na tym, że niemiecka medycyna nadal dysponuje ogromnymi możliwościami technologicznymi i finansowymi. Szpitale oferują wysoki poziom leczenia, nowoczesną diagnostykę i specjalistyczne terapie. Problemem coraz częściej okazuje się jednak nie jakość samego leczenia, lecz dostęp do niego. Pacjenci skarżą się, że na wizytę u specjalisty trzeba czekać miesiącami, a znalezienie lekarza rodzinnego przyjmującego nowych pacjentów bywa niezwykle trudne. W praktyce coraz więcej osób zaczyna szukać alternatywy poza systemem publicznym.

Prywatna medycyna w Polsce przyciąga tysiące pacjentów

Na tym tle Polska staje się naturalnym kierunkiem medycznych wyjazdów. Dotyczy to przede wszystkim Polaków mieszkających i pracujących w Niemczech, którzy od lat utrzymują kontakt z polskim systemem ochrony zdrowia. Wielu z nich regularnie przyjeżdża do kraju na wizyty prywatne, badania diagnostyczne, leczenie stomatologiczne czy konsultacje specjalistyczne. Powód jest prosty: w Polsce można szybciej dostać się do lekarza, a prywatne leczenie pozostaje relatywnie tanie dla osób zarabiających w euro.

Szczególnie widoczne jest to w stomatologii. Leczenie implantologiczne w Niemczech należy do najdroższych usług medycznych i często kosztuje od 1500 do nawet 3000 euro za jeden ząb wraz z koroną i dodatkowymi procedurami. Tymczasem w Polsce ceny bywają niższe o kilkadziesiąt procent, nawet po uwzględnieniu kosztów podróży i noclegu. Dlatego przygraniczne miasta, takie jak Szczecin czy Wrocław, od lat przyciągają pacjentów z Niemcy. Powstały tam kliniki wyspecjalizowane w obsłudze niemieckojęzycznych klientów, oferujące tłumaczenia dokumentacji, transport i kompleksową organizację leczenia.

Diagnostyka i rezonans szybciej niż w Niemczech

Rosnące znaczenie ma również prywatna diagnostyka. W Polsce rezonans magnetyczny głowy można wykonać prywatnie często za kilkaset złotych i w ciągu kilku dni od zapisania się na badanie. Natomiast  Niemczech pacjent z publicznym ubezpieczeniem wprawdzie zazwyczaj nie płaci za MRI, ale problemem pozostaje czas oczekiwania. W praktyce wiele osób decyduje się więc zapłacić za badanie w Polsce, aby szybciej uzyskać diagnozę lub drugą opinię specjalisty.

Mieszkasz w Niemczech, leczysz się w Polsce. Niemiecka służba zdrowia rozczarowuje
Mieszkasz w Niemczech, leczysz się w Polsce. Niemiecka służba zdrowia rozczarowuje
fot. shutterstock.com

Dla Polaków mieszkających w Niemczech ważny jest także czynnik psychologiczny i językowy. Wielu pacjentów przyznaje, że łatwiej rozmawia im o zdrowiu po polsku, dokładniej rozumieją zalecenia lekarza i mają większe poczucie kontroli nad leczeniem. W internetowych grupach Polonii regularnie pojawiają się relacje osób, które wolą poświęcić weekend na wyjazd do Polski niż miesiącami czekać na wizytę w niemieckim systemie publicznym.

Mieszkasz w Niemczech, leczysz się w Polsce. Niemcy nadal mają mocne strony systemu

Jednocześnie eksperci podkreślają, że obraz niemieckiej służby zdrowia nie jest jednoznacznie negatywny. W przypadku ciężkich chorób, nowoczesnej onkologii, zaawansowanych operacji czy rehabilitacji długoterminowej Niemcy nadal dysponują bardzo silnym zapleczem medycznym i znacznie większym finansowaniem niż Polska. Dlatego większość pacjentów nie rezygnuje całkowicie z niemieckiego systemu, lecz korzysta z obu rozwiązań równolegle.

Coraz częściej mówi się wręcz o nowym modelu „transgranicznego leczenia”. Polacy pracujący w Niemczech korzystają z niemieckiego ubezpieczenia i szpitali, ale podstawową diagnostykę, dentystę czy prywatnych specjalistów wybierają w Polsce. Z kolei część Niemców traktuje polskie kliniki jako tańszą i szybszą alternatywę dla wybranych procedur. W praktyce granica medyczna między oboma krajami zaczyna się zacierać.

Mieszkasz w Niemczech, leczysz się w Polsce. Leczenie w Polsce przestało być wyjątkiem

Rosnące niezadowolenie z niemieckiej ochrony zdrowia nie oznacza więc upadku tamtejszego systemu. Pokazuje jednak, że nawet najlepiej finansowana służba zdrowia może mieć poważne problemy z dostępnością usług i starzeniem się społeczeństwa. Polska natomiast coraz skuteczniej wykorzystuje rozwój prywatnej medycyny, przyciągając pacjentów niższymi cenami, krótszym czasem oczekiwania i większą elastycznością. Dla wielu osób mieszkających za Odrą leczenie w Polsce przestało być wyjątkiem. Stało się codzienną praktyką.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Przeczytaj także

Polak zmarł po interwencji policji w Duisburgu. Niemiecka prokuratura wyjaśnia okoliczności tragedii

Prokuratura objęła postępowaniem przygotowawczym łącznie osiem osób. Sześciu policjantów odpowiada z artykułu dotyczącego uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym. Sprawa dotyczy również dwóch ratowników medycznych.

Opieka nad seniorami w Niemczech coraz droższa. Rodziny przenoszą bliskich do Polski

Rosnące zainteresowanie polskimi domami opieki pokazuje, że opieka nad seniorami staje się dziś nie tylko kwestią społeczną, ale także dużym wyzwaniem finansowym dla całej Europy.

Co zmienią nowe konta emerytalne?

Reforma zmieni sposób myślenia o zabezpieczeniu finansowym na przyszłość. Zamiast polegać wyłącznie na świadczeniu państwowym, coraz większe znaczenie będzie miało samodzielne budowanie kapitału.

W tym tygodniu maraton fotoradarów w Niemczech i Holandii

Zarówno w Niemczech jak i w Holandii w tym tygodniu kierowcy muszą się liczyć z maratonem fotoradarów.

Gdzie od 1 sierpnia wzrosły ceny biletów transportu publicznego?

Od 1 sierpnia wzrosły ceny biletów za przejazd transportem publicznym. Odczują to pasażerowie metra, kolei miejskiej, tramwajów i autobusów.

Finanse i świadczenia

Praca i zarobki

Życie w Niemczech

Wydarzenia kryminalne

Transport