Sprzedawali kobiety do domów publicznych! Polacy usłyszeli wyroki

Polacy usłyszeli wyroki w Wielkiej Brytanii za handel kobietami i zmuszanie ich do pracy w domach publicznych. Sprawa ujawnia brutalny proceder, w którym ofiary były zwabiane do Wielkiej Brytanii obietnicami pracy lub romansu. 

Natomiast następnie były zmuszane do prostytucji w burdelach w Leeds i Sheffield.

Polacy usłyszeli wyroki. Sieć oszustw i wyzysku

Wiesław Michniewicz, jego była żona Aleksandra Timoszek oraz Mariusz Seretny stworzyli sieć, w której kobiety z Europy Wschodniej, w tym również Polki były rekrutowane przez aplikację randkową Badoo lub ogłoszenia o pracę. Na miejscu czekała na nie zupełnie inna rzeczywistość. Izolacja, rzekome „długi”, groźby wobec rodziny i praca dzień i noc w nielegalnych domach publicznych. Zwabione do UK kobiety „pracowały  w takich miejscach jak Winstons Health and Leisure w Leeds czy Diplomat Ltd w Sheffield.

- Advertisement -

Oszuści zmuszali swoje ofiary do świadczenia usług seksualnych. Dlatego każdą z kobiety, by były uległe, wpisywali  do fikcyjnych „ksiąg długów”. Jedna z kobiet później poroniła, co – jak twierdzi – było skutkiem ogromnego stresu i przemocy, jakiej doświadczyła.

Jak ujawniono przestępstwo

Policja wykryła proceder w lipcu 2016 roku. Wówczas jedna z ofiar anonimowo zgłosiła sprawę policji West Yorkshire. Rozpoczęła się operacja Laggenend, obejmująca wielomiesięczną obserwację domu Michniewicza i Timoszek w dzielnicy Burley w Leeds oraz gromadzenie dowodów z domów publicznych i „ksiąg długów”. Michniewicza policja aresztowała w 2018 roku. Natomiast podczas akcji funkcjonariusze zabezpieczyli gotówkę i luksusowe samochody. W grudniu 2019 roku mężczyzna uciekł z Wielkiej Brytanii. Jednak dzięki współpracy z polską policją funkcjonariusze namierzyli go i po latach doprowadzili przed wymiar sprawiedliwości.

Sprzedawali kobiety do domów publicznych! Polacy usłyszeli wyroki
Sprzedawali kobiety do domów publicznych! Polacy usłyszeli wyroki fot. shutterstock.com

Wyroki w sądzie w Leeds

Polacy usłyszeli wyroki w sądzie w Leeds w styczniu 2026 roku. Wiesław Michniewicz otrzymał 15 lat więzienia. Natomiast jego była żona Aleksandra Timoszek – 7,5 roku, a Mariusz Seretny – 5 lat. Sąd skazał Martę Seretny na rok w zawieszeniu z obowiązkiem wykonania 180 godzin prac społecznych i uczestnictwa w programie resocjalizacyjnym. Sędzia podkreślił, że skazani Polacy działali jak zorganizowana przestępczość. Grupa, która cynicznie wykorzystywała bezbronne kobiety. Oprawcy żerowali na ich nadziei na lepsze życie. Zwabiali kobiety do Wielkiej Brytanii i zmuszali do świadczenia usług seksualnych.

Tragiczne skutki dla ofiar

Ofiary w swoich zeznaniach opisywały strach, wstyd i poczucie winy, które towarzyszyły im latami po powrocie do Polski. Wielu z nich trudno było odbudować relacje rodzinne, a traumatyczne doświadczenia wpłynęły na ich zdrowie i życie osobiste. Proces ujawnia skalę okrutnego handlu ludźmi i pokazuje, jak podstępne metody gangów potrafią niszczyć życie niewinnych osób.

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Niestabilny rynek pracy w UK. Coraz trudniej o zatrudnienie

Ze względu na niepewną sytuację gospodarczą i rynek pracy w UK, firmy coraz ostrożniej podchodzą do rekrutacji.

Weekend 7-8.03 w Londynie. Barwne Święto Holi, ciekawe wystawy i show ABBA

Miasto oferuje szeroki przegląd atrakcji. Od energetycznych festiwali po targi sztuki i muzyczne spektakle. Synoptycy zapowiadają również wyjątkowo sprzyjającą aurę: temperatury mogą sięgnąć nawet 16 stopni Celsjusza

Ostrzeżenia przed silnym wiatrem, śniegiem i problemami w podróży

Met Office wydało ostrzeżenia przed silnym wiatrem, którego prędkość może osiągnąć nawet 110 km/h.

Polka na London Fashion Week – rozmowa z Izabelą Mazurek

W rozmowie Izabela Mazurek opowiada o swojej drodze na London Fashion Week, emigracji, kulisach wielkiej mody. Jej historia pokazuje, że talent, odwaga i konsekwencja potrafią otworzyć drzwi nawet tam, gdzie na początku nie ma jeszcze kontaktów

5 tys. funtów kary za ser w walizce. Czego nie wolno przewozić?

Kawałek dojrzewającego sera, swojska kiełbasa albo kanapka „na drogę” mogą słono kosztować. Nawet do 5 tys. funtów.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie