Fot. Getty
Niezależne dochodzenie wykazało, że system rozpoznawania twarzy stosowany przez Met Police jest wysoce wadliwy. System poprawnie zidentyfikował dotychczas zaledwie 20 proc. osób znajdujących się na policyjnej liście podejrzanych.
Odpowiedzialni za przeprowadzenie dochodzenia naukowcy z University of Essex – profesor Peter Fussey i doktor Daragh Murray, nie pozostawili na systemie rozpoznawania twarzy Live Facial Recognition (LFR) suchej nitki. System Neoface miał przy pomocy specjalnych kamer skanować strukturę twarzy ludzi znajdujących się w miejscach publicznych i tworzyć ich cyfrowy profil, który następnie miał być porównywany z listą osób obserwowanych przez policję, które wcześniej znalazły się w policyjnym areszcie. W raporcie przygotowanym po skończonym badaniu profesor i doktor Murray zaznaczyli jednak, że system jest bardzo niedokładny i że poprawnie zidentyfikował zaledwie 20 proc. osób (8 z 42 podejrzanych).
Czytaj też:Londyn to najlepsze miejsce do odwiedzenia w 2019 roku
Duncan Ball, zastępca komisarza Met Police powiedział, że stołeczna policja jest „bardzo rozczarowana negatywnym i niezrównoważonym tonem” raportu. Ball dodał także, że funkcjonariusze są zadziwieni wynikiem dochodzenia, ponieważ pilotażowy program rozpoznawania twarzy przy pomocy zaawansowanej technologii został uznany za sukces.
W raporcie naukowcy z University of Essex ostrzegli także, że ujęcia zrobione za pomocą systemu Live Facial Recognition prawdopodobnie nie będą uznawane w sądach za wystarczające dowody obciążające osoby oskarżone. Trudno bowiem nie kwestionować jakości tych dowodów, skoro cały system ma tylko 20-proc. skuteczność.
Przypomnij sobie: Polscy policjanci nagrodzeni za interwencję, która zapobiegła próbie samobójczej!
Z informacji ujawnionych przez Met Police wynika, że funkcjonariusze zastosowali Live Facial Recognition kilka razy od 2016 r. Stało się tak m.in. podczas festiwalu Notting Hill Carnival w 2016 i 2017 r.