Kody QR weszły do świata zakupów spożywczych z rozmachem. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że klasyczne czarno-białe paski powoli ustępują miejsca ulepszonej wersji 2D. W Wielkiej Brytanii pionierem zmian jest Tesco.
Sieć zaczyna wprowadzać kody 2D na wybranych produktach, takich jak cytryny, steki czy kiełbaski. To część większego trendu. Jeśli testy zakończą się sukcesem, Tesco może zostać pierwszym supermarketem w Wielkiej Brytanii, który na większą skalę odejdzie od klasycznych kodów kreskowych. Zakupy w Tesco będą bardziej wartościowe dla klientów.
Dlaczego klasyczny kod kreskowy nie wystarcza?
Tradycyjny kod kreskowy przez ponad 50 lat spełniał swoją funkcję bez większych problemów. Niestety jego możliwości są ograniczone: mieści zaledwie kilka podstawowych informacji, jak nazwa produktu czy cena. W momencie rosnącej świadomości konsumentów to po prostu za mało.
Nowoczesne kody QR, określane jako kody 2D, działają nieco inaczej. Mogą przechowywać znacznie większe ilości danych – od szczegółowego składu, przez informacje o alergenach. I dalej: przez inspiracje kulinarne po linki do stron internetowych. Jedno szybkie skanowanie smartfonem dostarcza użytkownikowi pakiet wiedzy. Wcześniej musiał tych wiadomości szukać na opakowaniu, zapisanych drobnym drukiem, lub w internecie – po powrocie do domu.
Zakupy w Tesco – klient będzie lepiej wiedział, co wrzuca do koszyka
Współczesny konsument chce wiedzieć jak najwięcej: skąd pochodzi produkt, jakie ma składniki i czy pasuje do czyjegoś stylu życia. Kody QR idealnie wpisują się w ten trend. Dzięki łatwemu dostępowi do informacji można szybciej ocenić, czy dany produkt spełnia nasze oczekiwania. I w konsekwencji zachować większą kontrolę nad artykułami trafiającymi do koszyka.
Pełne wdrożenie nowych kodów w handlu międzynarodowym będzie jedną z większych zmian w handlu detalicznym od momentu wprowadzenia w USA standardu UPC w latach 70.

Technologia jest jeszcze w fazie rozwoju, lecz jej kierunek już wydaje się oczywisty. Detaliści, którzy nie nadążą za zmianą, zostaną w tyle, a konsumenci – przyzwyczajeni do wygody – będą oczekiwać coraz więcej.
Czy kody 2D są bezpieczne dla klienta?
Kody 2D są co do zasady bezpieczne, ale tylko wtedy, gdy użytkownik zachowuje ostrożność. Same w sobie nie stanowią zagrożenia, jednak mogą zostać wykorzystane przez oszustów w tzw. atakach quishingowych. Najczęstsze ryzyka to podmiana oryginalnych kodów na fałszywe, kierujące na spreparowane strony internetowe instalujące złośliwe oprogramowanie.
Z perspektywy prywatności kody 2D otwierają nowe możliwości zbierania danych o użytkownikach. Po zeskanowaniu kod zwykle przekierowuje na stronę internetową, gdzie mogą być rejestrowane informacje takie jak czas skanowania, lokalizacja czy typ urządzenia. Takie informacje mają przede wszystkim charakter statystyczny i są anonimowe, niemniej mogą być wykorzystywane do analiz marketingowych także bez pełnej świadomości użytkownika.

