W ramach nowego kontraktu o wartości 816 milionów funtów, który może wejść w życie w grudniu, testy z języka angielskiego dla imigrantów staną się „w pełni cyfrowe”. Wnioskodawcy będą je mogli zdawać przez Internet. Budzi to jednak duże obawy przed nadużyciami.
Obecnie imigranci, którzy chcą studiować lub pracować w Wielkiej Brytanii, muszą wykazać się znajomością języka angielskiego zgodnie z międzynarodowymi standardami. W tym celu muszą zdać testy w jednym z ponad 1300 ośrodków egzaminacyjnych na całym świecie.
Testy z języka angielskiego dla imigrantów mają być zdalne
Od stycznia tego roku zgodnie z ustaleniami Partii Pracy testy językowe dla imigrantów stały się bardziej rygorystyczne. Obecnie wnioskujący muszą wykazać się znajomością języka angielskiego na poziomie A, aby móc ubiegać się o wizę dla wykwalifikowanych pracowników.
W listopadzie ubiegłego roku Home Office ogłosiło przetarg na „w pełni zdalne” testy z języka angielskiego dla imigrantów. Najwcześniej rozpoczną się w grudniu 2026 roku. W ramach nowego systemu imigranci ubiegający się o wizy będą sami wybierać miejsce, w którym zdadzą test. Przy spełnieniu wymaganych warunków bezpieczeństwa.

Zdalne testy budzą obawy
Dwie trzecie obecnych, stacjonarnych testów z języka angielskiego nadzoruje konsorcjum o nazwie International English Language Testing System (IELTS). W jego skład wchodzą British Council, Cambridge University Press and Assessments oraz IDP, duża australijska firma edukacyjna.
Konsorcjum stwierdziło, że plany dotyczące zdalnych testów z języka angielskiego są „niezgodne” z celem minister spraw wewnętrznych, jakim jest poprawa bezpieczeństwa, jakości i integralności egzaminów. Ponadto testy te stworzą „nowe i istotne luki w zabezpieczeniach dla kraju”.
Zdaniem konsorcjum kandydaci mogą oszukiwać na różne sposoby. W tym także przez wykorzystanie osób podszywających się, współpracę ze wspólnikiem za pośrednictwem udostępniania ekranu lub słuchawek. A także korzystanie z pomocy chatbotów opartych na sztucznej inteligencji.
W oświadczeniu konsorcjum czytamy: „Biorąc pod uwagę znaczenie bezpiecznych testów z języka angielskiego dla brytyjskiego systemu imigracyjnego i ochrony naszych granic, nie możemy poprzeć proponowanego podejścia”.
Dalej czytamy: „Podejście całkowicie zdalne naraża brytyjski system imigracyjny na słabsze zabezpieczenia i stwarza więcej możliwości nadużyć. Wiemy, że egzaminy zdalne są narażone na oszustwa częściej niż egzaminy stacjonarne”.
Warto wspomnieć, że w sierpniu ubiegłego roku rząd Australii zakazał przeprowadzania zdalnych testów sprawdzających kompetencje językowe imigrantów.

