W niedzielę w wyniku uderzenia sztormu Boelo w Wyspy, zginęli dwaj mężczyźni. Z kolei 90 tys. domów zostało odciętych od prądu.
W czasie, gdy przez Wyspy przetaczał się sztorm Boelo, w północnym Londynie zginął dwudziestoparoletni mężczyzna, gdy drzewo spadło na samochód, którym jechał. Natomiast kilka godzin wcześniej w regionie Dumfries and Galloway śmierć poniósł 60-latek.
Katastrofalny z skutkach sztorm Boelo
W niedzielę rano odnotowano porywy wiatru osiągające prędkość 137 km/h w Machrihanish (hrabstwo Argyll and Bute). A także 135 km/h w Stornoway (na Hebrydach Zachodnich) i w Capel Curig (w północnej Walii). Do niedzieli, do godziny 21.00, w Szkocji oraz w części północnej Anglii obowiązywało bursztynowe ostrzeżenie przed silnym wiatrem, wydane przez Met Office.
O godzinie 21.00 wygasło również żółte ostrzeżenie, które objęło pozostałe obszary północnej Anglii – w tym Liverpool, Manchester, Leeds, Sheffield i Newcastle-upon-Tyne – a także części regionów East Midlands, West Midlands oraz północną Walię.
Met Office zaleciło mieszkańcom, aby „w miarę możliwości pozostawali w domach”. W niedzielę najsilniejsze porywy wiatru przemieszczały się dalej na wschód przez terytorium Wielkiej Brytanii. Rano z kolei wydano cztery ostrzeżenia powodziowe dla części Anglii i Walii, natomiast w Szkocji obowiązywało 17 takich ostrzeżeń.
Zakłócenia dotknęły połączenia promowe, odwołano niektóre loty z i do portów lotniczych w Belfaście, Glasgow, Aberdeen oraz Dublinie.
W niedzielę doszło do zakłóceń w ruchu kolejowym. Spółka Network Rail Scotland opublikowała zdjęcia przedstawiające zalane tory i peron na jednej ze stacji w Glasgow oraz powalone drzewa w pobliżu linii kolejowych w innym miejscu. Operator poinformował, że na terenie całej Szkocji wprowadzono ograniczenia prędkości, a niektóre odcinki tras kolejowych zostały wyłączone z ruchu.
Dwie ofiary śmiertelne
Jak już wspomnieliśmy – dwudziestoparoletni mężczyzna zginął w jadącym samochodzie, na które przewróciło się drzewo. Do tragicznego zdarzenia doszło w Londynie w dzielnicy Finchley. Policja metropolitalna otrzymała zgłoszenie około godz. 12.40.
Nadinspektor Guy Ellwood z jednostki North West Command Unit powiedział:
– To głęboko tragiczne zdarzenie. Myślami jesteśmy z bliskimi młodego mężczyzny, który stracił życie.
Rzecznik pogotowia ratunkowego London Ambulance Service poinformował, że na miejsce wysłano specjalistyczne zespoły ratunkowe. Także ratowników medycznych z jednostki ds. działań w warunkach wysokiego ryzyka (Hazardous Area Response Team) oraz zespół urazowy z pogotowia lotniczego London’s Air Ambulance.
Wcześniej natomiast szkocka policja poinformowała o śmierci mężczyzny, na którego w miejscowości Mid Kelton, niedaleko Castle Douglas, także przewróciło się drzewo. Z kolei w Aberfeldy dwie kobiety trafiły do szpitala po tym, jak również zostały przygniecione przez przewracające się drzewo.
90 tys. domów bez prądu
Ponadto trudne warunki pogodowe sprawiły, że w niedzielę o godz. 19.00 ponad 90 tys. gospodarstw domowych było pozbawionych energii elektrycznej. Stowarzyszenie Energy Networks Association (ENA) dodało, że usuwanie awarii uległo opóźnieniu. Przyczyną były niebezpieczne warunki, które „ograniczyły możliwość bezpiecznego podjęcia prac przez techników sieciowych”.
W niedzielne popołudnie odbyło się spotkanie „Grupy ds. Odporności” szkockiego rządu, podczas którego ministrowie skupili się na przerwach w dostawach prądu i sposobach ich przywracania.
Pierwszy minister Szkocji, John Swinney, spotkał się z wysokimi rangą politykami, przedstawicielami służb ratunkowych oraz synoptykami, aby omówić działania rządu w obliczu ostrzeżeń o powrocie trudnych warunków pogodowych na początku przyszłego tygodnia.
Sztorm Boelo był drugą, w ciągu zaledwie dwóch dni, nazwaną burzą. Wcześniej – w piątek – niż o nazwie Austen przyniósł silne wiatry w południowo-wschodniej Anglii.
