Mikołajki już za pasem, a w tym roku zamiast jesiennej mżawki możemy dostać… prawdziwie zimowy prezent. Najnowsze prognozy synoptyków wyglądają jak żywcem wyjęte z kart świątecznych opowieści. Dokładnie 6 grudnia do części Wielkiej Brytanii ma dotrzeć arktyczne powietrze. Front przyniesie intensywne opady śniegu. Mowa nawet o 18 centymetrach białego puchu! Zatem czy w Mikołajki posypie śnieg?
Brzmi jak zapowiedź pierwszej prawdziwej zimy, która wreszcie rozgości się na dobre. Jeśli więc ktoś planował Mikołajki w grubych skarpetach i z kubkiem gorącej czekolady, trafił w dziesiątkę.
Czy w Mikołajki posypie śnieg? Gdzie sypnie najmocniej?
Synoptycy wskazują, że największe szanse na śnieżny spektakl mają hrabstwa na północy Anglii: Kumbria, Northumberland, Durham oraz Staffordshire. To tam temperatura spadnie wystarczająco nisko, by deszcz zamienił się w śnieg. Ten natomiast później utrzymał się nawet przez kilka dni. Na wyżej położonych terenach możliwe są zaspy. Natomiast stoki mogą wyglądać jak gotowe do otwarcia zimowego sezonu sportowego.

fot. shutterstock.com
W pozostałych regionach śnieg także może się pojawić, choć w nieco mniej spektakularnych ilościach. Bardziej jako symboliczny akcent niż śnieżna rewolucja. Ale kto wie, być może Mikołaj w tym roku naprawdę będzie mógł zajechać saniami?
Zimowy rollercoaster pogody
Meteorolodzy ostrzegają jednak: ta zima lubi płatać figle. Choć śnieg wydaje się niemal pewny na północnych terenach, reszta kraju może doświadczyć mieszanki — od śniegu po deszcz i silny wiatr. Jedno jest pewne: nudno nie będzie.
Co ciekawe, mimo zapowiadanych opadów śniegu, długoterminowe prognozy mówią o temperaturach bliższych normie lub nawet nieco powyżej średniej. To oznacza, że śnieg może być efemeryczny jak zimowa tęcza. Pojawi się, zachwyci i równie szybko zniknie.
Czy w Mikołajki posypie śnieg? Sobota w białej odsłonie?
Jeśli prognozy się sprawdzą, tegoroczne Mikołajki mogą być wyjątkowe. Zamiast klasycznej „mokrej soboty” dostaniemy śnieżny, bajkowy klimat. Wielu z nas pamięta zimowe krajobrazy z dzieciństwa. A że świąteczne ozdoby już dawno podbiły sklepy i ulice — biały puch mógłby być brakującą wisienką na zimowym torcie.
Czy więc 6 grudnia będzie tym dniem, kiedy z nieba posypie się coś więcej niż prezenty? Wszystko na to wskazuje. Lepiej przygotować ciepłe rękawiczki, termos z czymś rozgrzewającym i… aparat. Bo jeśli spadnie te 18 centymetrów śniegu, Internet znów zaleją zdjęcia pierwszych bałwanów sezonu.

