Po wybuchu wojny w Iranie kierowcy w Wielkiej Brytanii dosłownie “rzucili się” na benzynę. Ceny paliwa na razie utrzymują się na stałym poziomie. Jednak kierowcy tankują prewencyjnie. W wielu miejscach kolejki są ogromne, a w wielu miejscach pojawiły się kartki: “out of use”. Czy zabraknie paliwa na stacjach?
Wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie natychmiast przełożył się na rynki surowcowe. Cena ropy wzrosła dynamicznie po atakach w rejonie Cieśniny Ormuz – strategicznego szlaku, którym transportowane jest około 20% światowych dostaw ropy i gazu. Informacje o setkach statków oczekujących na przepłynięcie przez cieśninę pogłębiły niepewność rynkową. I wzbudza lęk o dostępność paliw i rosnące ceny.
Problem na brytyjskich stacjach nie wynika jednak z realnego braku paliwa w kraju, lecz z gwałtownego wzrostu popytu. Gdy tysiące kierowców jednocześnie decydują się zatankować „na zapas”, lokalne zapasy szybko się wyczerpują. Często zanim dotrze kolejne planowane uzupełnienie. To klasyczny mechanizm paniki zakupowej, który w przeszłości już wielokrotnie powodował chwilowe niedobory na poziomie detalicznym.
Rezerwy są, ale logistyka potrzebuje czasu
Przedstawiciele branży motoryzacyjnej i paliwowej uspokajają. Organizacje takie jak The AA oraz RAC podkreślają, że system dostaw działa. Natomiast kraj nie stoi w obliczu natychmiastowego zagrożenia niedoborem paliwa.

fot. shutterstock.com
Eksperci zwracają uwagę, że wzrost cen hurtowych nie przekłada się od razu na ceny przy dystrybutorach. Zwykle potrzeba kilku dni. Czasami nawet tygodnia, zanim zmiany na rynkach surowcowych zostaną w pełni uwzględnione w cenach detalicznych. Natomiast obecnie średnie ceny benzyny wciąż są niższe niż na początku roku i niższe niż rok wcześniej.
Prognozy cen paliw w obliczu konfliktu
Jeżeli napięcia geopolityczne utrzymają się dłużej, presja na wzrost cen będzie rosła. Każdy trwały skok notowań ropy Brent bezpośrednio wpływa na koszty zakupu paliwa przez hurtowników, a w konsekwencji – na ceny dla kierowców.
Branża ostrzega, że jeśli zakłócenia w transporcie ropy przez Cieśninę Ormuz będą się przedłużać, podwyżki na stacjach będą nieuniknione. Jednocześnie detaliści apelują, by nie podnosić cen paliwa znajdującego się już w zbiornikach stacji szybciej niż wynika to ze zmian rynkowych.
Czy zabraknie paliwa?
Na obecnym etapie nie ma sygnałów wskazujących na systemowy brak paliwa w Wielkiej Brytanii. Problemy, które pojawiają się lokalnie, mają charakter przejściowy i są efektem wzmożonego popytu, a nie przerwania dostaw.
Eksperci podkreślają, że kluczowe będą najbliższe dni i rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jeśli sytuacja się ustabilizuje, rynek paliw powinien wrócić do równowagi. Na razie jednak kierowcy reagują emocjonalnie. I to właśnie ta reakcja napędza kolejki i czasowe braki przy dystrybutorach.

