Po fali pozwów i odszkodowań w USA, coraz więcej kobiet w UK rozważa pozew zbiorowy przeciwko Pfizer – producentowi leku antykoncepcyjnego Depo-Provera. Guz mózgu po leku antykoncepcyjnym pojawił się u wielu kobiet. Lek jest nadaldostępny w aptekach na receptę nie tylko w UK, ale również w Irlandii i Polsce.
Rosną obawy, że stosowanie tego środka hormonalnego może zwiększać ryzyko rzadkiego, ale poważnego nowotworu o nazwie oponiak mózgu.
Depo-Provera — jak działa i dlaczego budzi kontrowersje
Depo-Provera to antykoncepcyjny zastrzyk zawierający syntetyczny hormon progesteron – octan medroksyprogesteronu. Lek jest podawany domięśniowo co trzy miesiące. Mechanizm działania leku polega na zatrzymaniu owulacji, zatłuszczeniu śluzu szyjkowego i spłyceniu błony śluzowej macicy. To skutecznie zapobiega ciąży. Preparat jest szeroko stosowany w Wielkiej Brytanii, całej Unii Europejskiej, w tym w Polsce. Lekarze polecają go jako opcję antykoncepcji długoterminowej.
Do niedawna jego profil bezpieczeństwa uważano za dobrze poznany. Natomiast skutki uboczne ograniczone do typowych dla antykoncepcji objawów hormonalnych. Jednak najnowsze dane epidemiologiczne oraz analiza populacyjna z Francji wskazały, że długotrwałe stosowanie medroksyprogesteronu — szczególnie powyżej 12 miesięcy – może być powiązane ze zwiększonym ryzykiem oponiaków.
Guz mózgu po leku antykoncepcyjnym. Czym jest oponiak
Oponiak to zwykle łagodny guz, który rozwija się z opon mózgowo-rdzeniowych – struktur otaczających mózg i rdzeń kręgowy. Choć w większości przypadków nie jest złośliwy, jego lokalizacja w czaszce może prowadzić do poważnych zaburzeń neurologicznych. W zależności od umiejscowienia guza, pacjentki mogą doświadczać napadów padaczkowych, zaburzeń wzroku, utraty słuchu, bólu głowy, problemów z pamięcią. Natomiast w skrajnych przypadkach – trwałych uszkodzeń nerwowych.
Badania populacyjne sugerują, że kobiety stosujące Depo-Proverę przez ponad rok mogą mieć nawet kilkukrotnie wyższe ryzyko rozwoju oponiaka w porównaniu zpopulacją. Choć ogólne ryzyko pozostaje niskie – szacuje się, że potrzeba ponad 1000 kobiet stosujących lek, aby pojawił się jeden dodatkowy przypadek – sama świadomość o możliwym wzroście ryzyka budzi niepokój w środowisku medycznym i wśród pacjentek.
Życie z oponiakiem — leczenie i codzienność po diagnozie
Dla wielu kobiet diagnoza oponiaka oznacza konfrontację z trudnym leczeniem i długotrwałymi konsekwencjami. Leczenie zwykle obejmuje operację neurochirurgiczną usunięcia guza. Natomiast w niektórych przypadkach uzupełnia się je radioterapią, by zmniejszyć ryzyko wznowy. Operacje te bywają skomplikowane i obarczone ryzykiem powikłań. Niestety częste są utrata wzroku, zaburzenia ruchowe, problemy z pamięcią czy chroniczny ból.
Pacjentki opisują powrót do zdrowia jako długi i wyczerpujący proces. Niektóre po zabiegach musiały zmierzyć się z trwałymi zmianami w funkcjonowaniu. Natomiast innym trudno jest wrócić do codziennej aktywności czy pracy. Występują doniesienia o lękach przed nawrotem choroby, przewlekłym zmęczeniu i obniżonym poczuciu jakości życia.
Prawo i odpowiedzialność — kobiety szukają sprawiedliwości
Po sukcesach procesów sądowych w Stanach Zjednoczonych, gdzie tysiące kobiet twierdzą, że firma Pfizer nie ostrzegła ich wystarczająco wcześniej o możliwym ryzyku, rośnie zainteresowanie podobnymi działaniami prawnymi w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Polsce. W UK kilka kancelarii prawnych zadeklarowało zainteresowanie reprezentowaniem kobiet, które rozwinęły oponiaki po długotrwałym stosowaniu Depo-Provery.

fot. shutterstock.com
Prawnicy wskazują, że jednym z kluczowych elementów w ewentualnej sprawie jest wykazanie, że guz powstał w wyniku stosowania leku lub że lek przyczynił się do przyspieszenia wzrostu istniejącego guza. Różne kancelarie analizują już potencjalne roszczenia/ I choć prawo konsumenckie w Wielkiej Brytanii i Europie stawia wysokie wymagania w udowodnieniu, że produkt medyczny był „wadliwy”, przykład z USA wskazuje, że chore kobiety mają duże szanse. Dlatego niektóre firmy prawne są przekonane, że możliwe jest postawienie producentowi zarzutów niewystarczającego ostrzegania pacjentek o ryzyku.
Profity, ryzyka i świadome decyzje
W odpowiedzi na te doniesienia producent leku oraz organy regulacyjne podkreślają, że bezpieczeństwo pacjentek jest priorytetem. Natomiast Depo-Provera posiada długoletni, szeroko udokumentowany profil bezpieczeństwa. Jednocześnie ulotki leków i informacje dla pacjentek były aktualizowane, by uwzględnić ostrzeżenia o możliwym ryzyku meningiomów.
Eksperci medyczni zauważają, że choć ryzyko jest niskie na poziomie populacyjnym. Co nie zmienia faktu, że wiele kobiet zachorowało. Dlatego tak ważne jest, aby pacjentki znały możliwe skutki uboczne i miały możliwość świadomego wyboru metody antykoncepcji. W praktyce oznacza to otwartą rozmowę z lekarzem lub specjalistą ds. planowania rodziny o korzyściach i ryzykach związanych z każdą opcją.
Dla wielu kobiet, które doświadczyły choroby na własnej skórze, ta debata to nie tylko kwestia statystyk, ale realne życie. Ich historie podkreślają, jak ważne jest monitorowanie długoterminowych skutków leków. Jak istotny jest szeroki dostęp do informacji o bezpieczeństwie oraz systemy wsparcia dla tych, którzy zachorowali.

