Z powodu mrozu, nadmiaru śniegu i wynikających z tego problemów odwołano około 3500 lotów z i na lotnisko Schiphol w Holandii. Niestety ceny biletów lotniczych na kolejny tydzień gwałtownie rosną.
Jak donosi Telegraaf – ceny biletów lotniczych gwałtownie rosną z powodu chaosu na lotnisku Schiphol w Holandii. Przez obfite opady śniegu od 2 stycznia odwołano już około 3500 lotów.
Ceny biletów lotniczych coraz droższe
Rzecznik KLM potwierdził, że przewoźnik podnosi ceny biletów lotniczych. Wytłumaczył to następująco:
– W ten sposób zapobiegamy sytuacji, w której osoby bez biletu decydują się na podróż w ostatniej chwili do miejsc takich jak Londyn. Chcemy, aby loty te były dostępne nad osób, które obecnie utknęły przez odwołane loty.
Należy zaznaczyć, że podróżni, którzy ucierpieli z powodu odwołanego lotu z lub na lotnisko Schiphol, mogą zmienić rezerwację bez dodatkowych opłat. W ten sposób KLM umożliwia im w pierwszej kolejności kontynuację podróży.

Niedobór biletów generuje chaos
Przez setki odwołanych lotów z i na Schiphol wiele osób próbuje zmienić rezerwację biletów, co z kolei prowadzi do ich niedoboru. Sytuacja jest trudna i trwa już od 2 stycznia. Przewoźnik nie ponosi wprawdzie odpowiedzialności za odwołanie lotów przez pogodę, jednak musi poszkodowanym pasażerom zapewnić alternatywne rozwiązanie. Najczęściej jest to lot zastępczy.
Szacuje się, że aż 500 000 pasażerów ucierpiało w wyniku problemów na holenderskim lotnisku. Całkowita kwota szkód może sięgnąć nawet milionów euro. Zwłaszcza, że poszkodowani pasażerowie mają pełne prawo do ubiegania się o zwrot kosztów biletu, jeśli lot się nie odbył.
Kryzys rodzi kryzys
KLM informuje, że jego 25 wozów odladzających jest w ciągłym użyciu na lotnisku w Amsterdamie. Zużywają one dziennie około 85 000 litrów mieszanki podgrzanej wody i glikolu. Jak można się domyślić – zapasy są obecnie na wyczerpaniu. A problem ten nie dotyczy tylko Holandii.
KLM poinformował:
– Od piątku KLM odladza samoloty na lotnisku Schiphol przez całą dobę, używając płynu do odladzania dostarczanego codziennie. Z powodu połączenia ekstremalnych warunków pogodowych i opóźnień w dostawach od dostawcy, zapasy są na wyczerpaniu. To wyzwanie jest obecnie powszechne w całej Europie.
Skutki paraliżu na Schiphol odczuwalne są w całej europejskiej siatce połączeń lotniczych. Niestety prognozy pogody także nie napawają optymizmem. Opady śniegu potrwają jeszcze kilka następnych dni. Podróżnym odradza się zatem podróże lotnicze, zwłaszcza przez Amsterdam.

