Holenderskie uniwersytety wchodzą w nowy etap. W roku akademickim 2025/2026 studiuje na nich łącznie ponad 332 tys. osób na poziomie licencjackim i magisterskim, ale najnowsze dane rejestracyjne pokazują wyraźny trend spadkowy. Liczba nowych studentów jest o ponad 3 proc. niższa niż rok wcześniej, a spadki utrzymują się nieprzerwanie od 2020 roku – podkreśla Universiteiten van Nederland.
Napływ holenderskich studentów studiów licencjackich zmniejszył się o 3,3 proc., a zagranicznych o 3,6 proc. To nie są kosmetyczne wahania, lecz sygnał zmiany strukturalnej. Co więcej, Ministerstwo Edukacji, Kultury i Nauki przewiduje, że w ciągu najbliższej dekady liczba studentów spadnie o kolejne niemal 10 proc.
Spadek studentów zagranicznych trzeci rok z rzędu
Najmocniej widać to wśród studentów z zagranicy. Spadek trwa już trzeci rok z rzędu. W przypadku kandydatów z krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego wynosi on 4,4 proc., a spoza EOG – 1,3 proc. Uczelnie przyznają, że to częściowo efekt ich własnych działań: ograniczenia rekrutacji zagranicznej (z wyjątkiem kierunków deficytowych) oraz otwartych komunikatów o problemach mieszkaniowych w miastach akademickich.
Brak dachu nad głową studzi entuzjazm. Amsterdam, Utrecht czy Groningen od lat zmagają się z dramatycznym niedoborem pokoi. Bez zabezpieczonego lokum studiowanie wydaje się nierealne. Mimo to Holandia pozostaje ważnym kierunkiem dla młodych Europejczyków, mimo że Polacy ostatnio mniej ochoczo osiedlają się w Holandii. Szacuje się, że poza ojczyzną studiuje dziś około 50 tys. Polaków. Tylko w Holandii naukę co roku zaczyna ponad 2 tys. osób z Polski.
Moda na tussenjaar, czyli rok przerwy przed studiami
Spadek nie dotyczy wyłącznie obcokrajowców. W Holandii maleje także liczba rodzimych maturzystów na poziomie vwo. Do tego coraz popularniejszy staje się tussenjaar, czyli rok przerwy przed studiami. Młodzi chcą podróżować, pracować, złapać oddech – i dopiero potem wybrać kierunek.

Co ciekawe, nie wszystkie obszary tracą. Kierunki technologiczne i medyczne, uznawane za deficytowe, notują nawet niewielkie wzrosty wśród studentów międzynarodowych. W szkolnictwie wyższym zawodowym (hbo) spadki są symboliczne, a kierunki pedagogiczne – pabo – przyciągają więcej chętnych niż rok wcześniej. To może oznaczać zwrot w stronę bardziej praktycznych, konkretnych ścieżek kariery.
Europa jest coraz lepiej wykształcona
W 2024 roku 44 proc. mieszkańców UE w wieku 25–34 lata miało dyplom uczelni wyższej. Dekadę wcześniej było to 36 proc., a dwie dekady temu zaledwie 26 proc. W Holandii odsetek ten wzrósł z 35 proc. w 2004 roku do 55 proc. w 2024 roku. W Polsce – z 23 proc. do niemal 46 proc. w tym samym okresie.
Mimo rosnącego poziomu wykształcenia młodych Europejczyków liczba nowych studentów w Holandii spada. To właśnie dlatego ważna staje się spójna strategia talentów. Bez niej trudno będzie utrzymać potencjał naukowy kraju. Uczelnie przecież nie walczą już tylko o prestiż w rankingach, ale o ludzi, którzy wypełnią laboratoria i instytucje publiczne.

